Atalanta zremisowała z Kajratem Ałmaty 1:1 w meczu Ligi Konferencji. Gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę rywali, a w drugiej połowie niespodziewanie stracili bramkę. Impuls do odrabiania strat dał Nicola Zalewski, który pojawił się na boisku w 58. minucie i miał udział przy wyrównującym trafieniu.
Pierwsza połowa meczu była uboga w sytuacje bramkowe. Atalanta, która w tym sezonie nie prezentuje najlepszej formy, bezskutecznie próbowała przebić się przez defensywę rywali. Najaktywniejszym zawodnikiem gospodarzy był Jonathan Rowe, który zdołał oddać dwa dość groźne strzały na bramkę przeciwników. Jednak to wszystko, na co było stać obie drużyny w pierwszych 45 minutach spotkania.
Kajrat otworzył wynik
W 53. minucie spotkania Edmilson przejął piłkę w okolicach własnego pola karnego. Następnie posłał prostopadłe podanie między obrońców Atalanty do Marca Guala. Były napastnik Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa popędził w kierunku bramki gospodarzy, zostawiając za sobą defensorów „Nerazzurrich”, po czym pewnym strzałem wyprowadził Kajrat na prowadzenie.
Zalewski dał dobrą zmianę
W 58. minucie spotkania na boisku pojawił się Nicola Zalewski. Polak dał bardzo dobrą zmianę, aktywnie uczestnicząc w akcjach ofensywnych gospodarzy. Imponował dryblingiem, stwarzał zagrożenie pod bramką rywali i potrafił kreować sytuacje kolegom z drużyny.
W 82. minucie Nikola Krstović doprowadził do wyrównania. Bramkarz Kajratu popełnił błąd przy próbie interwencji po dośrodkowaniu Zalewskiego z rzutu rożnego, mijając się z piłką. Ta trafiła do Relji Obricia, który zgrał ją do Krstovicia, a napastnik Atalanty umieścił futbolówkę w siatce.
🚨Nikola Krstović draws score 10 mins to go!
🇮🇹 Atalanta 1-1 Kairat 🇰🇿
https://t.co/KB4cg7OPog
— Goals Xtra (@GoalsXtra) November 5, 2026
Atalanta po raz kolejny w tym sezonie zawiodła. Podopieczni Maurizio Sarriego byli zdecydowanymi faworytami starcia z Kajratem Ałmaty, jednak nie potrafili udowodnić swojej wyższości na boisku. Gospodarzom brakowało pomysłu na rozmontowanie defensywy rywali, a ich akcje ofensywne często kończyły się niecelnymi podaniami lub stratami piłki. Mimo przebłysków poszczególnych zawodników gra zespołu pozostawiała wiele do życzenia.
Spotkanie z kazachskim zespołem miało być dla Atalanty okazją do przełamania złej passy. Zamiast tego obnażyło kolejne problemy drużyny, która od kilku tygodni zmaga się z kryzysem formy. Nawet dobra zmiana Nicoli Zalewskiego i wyrównujące trafienie Nikoli Krstovicia nie mogą przesłonić słabej postawy gospodarzy.











