Wczoraj byliśmy świadkami dwóch starć, które miały nam odpowiedzieć na pytanie, który zespół zajmie 2. miejsce w grupie śmierci. Zarówno jedno, jak i drugie spotkanie trzymało w napięciu do samego końca. Nie padło tego dnia dużo bramek, jednak każda z nich była kluczowa w kontekście pozostania na Euro 2024. Tym samym poznaliśmy już kolejną ekipę, która pakuje walizki i wraca do domu.
W poniedziałek zostały rozegrane dwa mecze o 21:00, które zakończyły zmagania w grupie B. W jednym ze spotkań reprezentacja Hiszpanii zmierzyła się z Albanią. „La Furia Roja” podchodziła do tego starcia w rezerwowym składzie z racji tego, iż była już pewna 1. miejsca. Albania wychodziła na ten mecz z myślą, iż musi go wygrać. Niestety mimo silnych starań nie udało jej się osiągnąć tego celu i przegrała 0:1 z zespołem z Półwyspu Iberyjskiego.
W drugim meczu naprzeciwko siebie stanęły reprezentacje Chorwacji i Włoch. Obrońcom tytułu do zajęcia 2. miejsca wystarczył remis. Brązowi medaliści z poprzedniego mundialu, aby zająć takową lokatę, musieli to spotkanie wygrać. Do samego końca wydawało się, że to ekipa Luki Modricia będzie pewna awansu do 1/8 finału mistrzostw Europy. Jednak w ostatniej akcji meczu to Włosi pięknym strzałem doprowadzili do wyrównania i tym samym zapewnili sobie wejście do fazy pucharowej Euro 2024.
Top zagrań
Świetnym zagraniem w meczu przeciwko reprezentacji Albanii popisał się Lamine Yamal. 16-latek przyjęciem górnej piłki zmylił dwóch rywali i ruszył w ich pole karne. Szkoda, że w tej sytuacji zawodnik FC Barcelona postanowił podać do kolegi z drużyny zamiast samodzielnie kończyć akcję, bo moglibyśmy ujrzeć jedną z najładniejszych indywidualnych akcji na tym turnieju.
Przy akcji bramkowej Hiszpanów na 1:0 trzeba pochwalić zachowanie Daniego Olmo. Zawodnik RB Lipsk po przyjęciu piłki szybko się z nią obrócił i idealnie dograł prostopadle do biegnącego Ferrana Torresa, który strzelił gola. Ta bramka zapewniła „La Furia Roja” trzy punkty w tym spotkaniu.











