Szósty dzień Euro 2024 przyniósł nam kolejne rozstrzygnięcia. Były emocje, jak w meczu Chorwacji z Albanią, w którym trybuny poniosły piłkarzy. Zobaczyliśmy aż dwa samobóje, których na razie jest, podobnie jak trzy lata temu, nad wyraz dużo. Natomiast przede wszystkim ujrzeliśmy kolejnego pięknego gola z dystansu, które na tym turnieju są wyjątkowo częstym elementem. Ten w wykonaniu Xherdana Shakiriego w meczu ze Szkocją był prawdziwą wisienką na torcie. Przypomnijmy, co jeszcze działo się na niemieckich boiskach w środę.
Szósty dzień Euro 2024 był początkiem zmagań w ramach 2. kolejki grupowej. Środowe emocje rozpoczęliśmy o godzinie 15:00, gdy w ramach spotkania grupy B Albania zmierzyła się z Chorwacją. Albańczycy najpierw prowadzili 1:0, potem przegrywali 1:2, aby w doliczonym czasie zasłużenie wyrwać Chorwatom remis. Następnie o godzinie 18:00 oraz o 21:00 zmierzyły się ze sobą drużyny z grupy A.
Najpierw gospodarze mistrzostw Europy zmierzyli się z Węgrami. „Die Mannschaft” z pewnymi problemami, ale pokonali ostatecznie Madziarów 2:0, którzy mogą żałować niewykorzystanych szans. Natomiast w ostatnim środowym starciu Szkoci podjęli Szwajcarów. W tym spotkaniu też nie zabrakło bramek i po wyrównanym spotkaniu nastąpił podział punktów. Tutaj bardziej trzeba docenić wyspiarzy, którzy podnieśli się po srogim laniu zaserwowanym przez Niemców.
Top zagrań
Wśród zagrań zasługujących na wyróżnienie uwzględniamy asystę z meczu Chorwacja – Albania. Jasir Asani otrzymał piłkę ze środka i będąc na prawym skrzydle, posłał idealną dośrodkowanie na głowę Qazima Laciego, któremu nie pozostało nic innego jak zdobyć gola. Dośrodkowanie nieosiągalne dla obrońców, z odpowiednią dynamiką i rotacją – bajka.
Natomiast z meczu Niemcy – Węgry wybieramy cudowną interwencję Manuela Neuera po rzucie wolnym wykonywanym przez Dominika Szoboszlaia. Piłka leciała w samo okienko bramki z prędkością 120 km na godzinę, lecz jakimś cudem golkiperowi Bayernu Monachium udało się ją wyjąć.












