Słaba postawa w spotkaniach z Bośnią i Hercegowiną (0:0) oraz Szwecją (1:3) to niejedyne zmartwienie reprezentacji Polski. Drużyna prowadzona przez Jana Urbana nie zachwyca ani stylem, ani jakością gry. Co gorsza, Polacy spadli do trzeciego koszyka, z którego mogą być losowani do eliminacji do Mistrzostw Europy w 2028 roku.
W 2028 roku futbol wróci do domu. Europejski czempionat został bowiem przyznany Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. To właśnie tam rozegrane zostaną najważniejsze spotkania czterolecia dla europejskiej reprezentacyjnej piłki. By tam się znaleźć i powalczyć z najlepszymi, należy najpierw przejść eliminacje. Te mogą okazać się dla reprezentacji Polski niezwykle trudne. Po meczach Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną oraz Szwecją Biało-Czerwoni spadli do trzeciego koszyka. Jednocześnie trudno jest upatrywać szans na powrót do drugiego koszyka. Kadra Urbana wciąż zawodzi.
Reprezentacja Polski w trzecim koszyku
Jak wyliczył profil Football Meets Data na portalu X, reprezentacja Polski spadła do trzeciego koszyka kosztem poprzedniego rywala, czyli Bośni. Podopieczni Jana Urbana utrudniają tym samym swoją drogę do Mistrzostw Europy. Dzięki obecności w drugim koszyku mogli ominąć liczące się na Starym Kontynencie reprezentacje. 29 września 2026 roku w drugim koszyku znajdują się m.in. Szwajcarzy, Czesi, Szwedzi, Turcy, Serbowie czy Austriacy. Są w nim również Bośniacy oraz reprezentanci Kosowa, a nawet Irlandii Północnej. Brakuje w nim jednak Polski, która wedle wyliczeń znajduje się w tym samym koszyku co Luksemburg, Słowacja, Macedonia Północna czy Rumunia.
Tym samym reprezentacja Polski może trafić do grupy, w której znajdą się np. Francuzi, Serbowie, Finowie oraz Maltańczycy. Jeszcze kilka lat temu Biało-Czerwoni uchodziliby za jednych z faworytów – obok Trójkolorowych – do wyjścia z grupy. Obecnie sytuacja się komplikuje, a losowanie z trzeciego koszyka może okazać się niezwykle problematyczne. Wszak wówczas nie jeden, a dwóch rywali znajduje się wyżej w rankingu, a co za tym idzie, najczęściej także w lepszej formie.
Jan Urban i jego sztab muszą wziąć się do pracy już teraz. Jedynie wygrane w meczach z Rumunią oraz w rewanżu z Bośnią pozwolą mieć nadzieję na powrót reprezentacji na właściwe tory. Losowanie z drugiego koszyka z pewnością ułatwiłoby zadanie reprezentacji, jakim będzie awans na mistrzostwa Europy. Na murawie nie możemy liczyć na pewne ogrywanie rywali (wyżej, ale i niżej notowanych), zatem warto skupić się również na czynnikach pozaboiskowych.










