Tydzień zmagań na mistrzostwach Europy za nami! Na niemieckich murawach toczy się walka w ramach 2. kolejki fazy grupowej najważniejszej imprezy czterolecia na Starym Kontynencie. Dla jednych Euro 2024 zmierza ku końcowi, inni zaś dopiero się rozkręcają. Co wydarzyło się siódmego dnia mistrzostw Europy w Niemczech?
W czwartek na murawę ponownie wybiegli przedstawiciele grupy C. Jako pierwsi na stadionie w Monachium zameldowali się reprezentanci Słowenii oraz Serbii. Powracający po latach na Euro gracze ze Słowenii po remisie z Danią (1:1) liczyli na to, że tym razem zgarną komplet punktów. Natomiast Serbowie chcieli zapunktować po tym, jak przegrali jedną bramką z Anglią. Spotkanie nie porwało, a ciekawe akcje obejrzeliśmy dopiero w końcówce. Žan Karničnik w 69. minucie wyprowadził Słowenię na prowadzenie i długo wydawało się, że to koniec turnieju dla Serbii. Podopieczni Dragana Stojkovicia walczyli do końca i zostali za to nagrodzeni. W ostatniej akcji meczu Luka Jović doprowadził do remisu i Serbowie wciąż są w grze o awans.
Identycznym wynikiem zakończył się drugi mecz grupy C. Duńczycy podzielili się punktami z reprezentacją Anglii, która ponownie spisała się poniżej oczekiwań. Podopieczni Garetha Southgate’a są liderem grupy, lecz styl i jakość gry pozostawiają wiele do życzenia. Natomiast o 21:00 swój drugi mecz na mistrzostwach Europy rozegrali Hiszpanie, którzy zmierzyli się z Włochami. Spotkanie, które można określić jako hit fazy grupowej, nieco zawiodło. O wygranej podopiecznych de la Fuente zadecydowało samobójcze trafienie Riccardo Calafioriego.
Top zagrań
Mecz Słoweńców z Serbami nie porywał, lecz udało nam się znaleźć zagranie warte odnotowania. W 38. minucie błąd serbskiej obrony mógł wykorzystać Timi Max Elšnik, lecz piłka po jego strzale trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Rajkovicia. Dobrymi interwencjami popisywał się Jan Oblak – w 47. minucie skutecznie powstrzymał napastnika Al-Hilal Aleksandara Mitrovicia. Także Predrag Rajković pomógł swojej drużynie pozostać w meczu do ostatnich minut. Na wyróżnienie zasłużyła jego obrona strzału Benjamina Šeško z 58. minuty.











