Ma uszczelnić bramkę. Henrich Ravas wypożyczony do Polonii Warszawa


Słowacki golkiper przenosi się do Polonii Warszawa. Ma on za zadanie uszczelnić obronę zespołu, która dotąd nie wyglądała najlepiej.

10 września 2026 Ma uszczelnić bramkę. Henrich Ravas wypożyczony do Polonii Warszawa
Oficjalna Strona Polonii Warszawa

Z uwagi na poważną kontuzję Mateusza Kuchty, Polonia Warszawa ściągnęła z Górnika Zabrze Mateusza Jelenia. Jednak jego dotychczasowa kiepska dyspozycja pozostawiała sporo do życzenia. „Duma Stolicy”, jako klub ponownie walczący o awans do Ekstraklasy, nie może pozwolić sobie na takie słabe punkty. W tym celu sięgnięto po bardziej doświadczonego gracza, jakim jest Henrich Ravas.


Udostępnij na Udostępnij na

Choć okienko transferowe w Polsce zamknęło się wczoraj, to jeszcze tuż przed jego zamknięciem Polonia Warszawa dopięła warunki pozyskania nowego zawodnika. Henrich Ravas trafia z ekstraklasowej Cracovii na Konwiktorską w ramach wypożyczenia do końca sezonu 2026/2027.

Dla „Czarnych Koszul” to potencjalnie wzmocnienie formacji bramkarskiej, ponieważ 29-letni golkiper ma duże doświadczenie, które powinno pomóc drużynie, która w tym sezonie znów powalczy o awans do Ekstraklasy. Dla niego samego transfer do Warszawy to świetna szansa na powrót do regularnej gry, ponieważ Słowak stracił miejsce w podstawowym składzie w zespole Cracovii.

Mateusz Jeleń nie spełnił się w roli zastępcy Mateusza Kuchty. Teraz spróbuje Henrich Ravas

Uważnego pasjonata Betclic 1. Ligi zapewne zastanowi, po co klub ściąga kolejnego golkipera w tym samym okienku? Otóż Sprowadzenie Ravasa do Polonii Warszawa spowodowane jest kłopotami kadrowymi na pozycji bramkarza. Mateusz Kuchta wciąż zmaga się z poważną kontuzją kolana, która wyklucza go z gry na dłuższy czas. Tymczasem sprowadzony latem Mateusz Jeleń nie spełnił dotąd pokładanych w nim oczekiwań.

W tej sytuacji warszawski klub zdecydował się na sięgnięcie po doświadczonego, sprawdzonego w polskich warunkach golkipera, który mógłby natychmiast wzmocnić formację bramkarską i ustabilizować tyły zespołu w walce o awans do Ekstraklasy. W klubie jest co prawda jeszcze Adrian Sandach, ale najwyraźniej sztab szkoleniowy na czele z Piotrem Stokowcem nie ufał na tyle Adrianowi by mu dać szansę i uznał, że trzeba sięgnąć po kogoś z zewnątrz.

Słowak nie jest bez wad

Czy Henrich Ravas podoła temu wyzwaniu? Z jednej strony pamiętamy jego dobry czas w Widzewie. Jednak jego powrót do Polski w barwach Cracovii nie okazał się nadzwyczajny. Kibice narzekali na jego nierówną formę. Potrafił wybronić trudną sytuację, by chwilę później popełnić rażący błąd.

Głównym zarzutem wobec Słowaka są słabe interwencje przy strzałach z dystansu oraz momenty niezdecydowania przy wychodzeniu do dośrodkowań, które niejednokrotnie kosztowały jego zespół utratę bramki. Zresztą jak porównamy jego statystyki z Widzewa i z Cracovii, to też zobaczymy obniżkę formy.

Ben Griffis / Streamlit

Ben Griffis Streamlit

Słowak dobrą grą w Widzewie wybił się na szerokie wody

Henrich Ravas, 29-letni słowacki bramkarz, jest rozpoznawalną postacią na boiskach Ekstraklasy. Do Polski trafił w marcu 2022 roku, zasilając Widzew Łódź, gdzie szybko stał się podstawowym golkiperem. W barwach łódzkiego klubu rozegrał łącznie 63 spotkania, 19 razy zachowując czyste konto. W sezonie 2021/2022 pomógł drużynie wywalczyć awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Jego dobra forma w Widzewie w sezonie 2022/2023 (należał wtedy do ścisłej czołówki bramkarzy Ekstraklasy) zaowocowała powołaniami do reprezentacji Słowacji. Był nawet częścią kadry podczas mistrzostw Europy w Niemczech w 2024 roku. W tym miejscu jednak zaznaczmy, że w seniorskiej kadrze naszych południowych sąsiadów nie zagrał ani razu.

Oprócz tego, w styczniu 2024 roku na jego usługi skusił się New England Revolution, który zapłacił za Słowaka ponad milion euro. Tam jednak długo nie zabawił. Po krótkim epizodzie w amerykańskiej MLS Ravas wrócił latem 2024 roku do Polski, do Cracovii. W sezonie 24/25 był bramkarzem wyjściowej jedenastki. Jednak w ubiegłym sezonie szybko przegrał rywalizację z Sebastianem Madejskim i pełnił głównie funkcję rezerwowego. Do momentu transferu wystąpił na boisku jako piłkarz „Pasów” 29 razy (i 3 razy w rezerwach Cracovii), a czyste konto zachował tylko cztery razy.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze