Arka Gdynia po kolejnej porażce i słabej grze zespołu postanowiła zwolnić ze stanowiska trenera Marka Jarolima. 42-letni Czech nie zabawił w Gdyni zbyt długo, bowiem poprowadził Arkę w zaledwie 10 spotkaniach. Początek sezonu w wykonaniu jego podopiecznych był bardzo udany i zwiastował, że Gdynianie będą jednym z liderów ligi. Kolejne mecze pokazały jednak, że nie wszystko w zespole funkcjonuje tak, jak powinno. Do piłkarzy Arki wróciły stare demony z poprzedniego sezonu i znów seryjnie zaczęli przegrywać spotkania na wyjeździe. Ostatnia porażka z Pogonią Siedlce przelała czarę goryczy i Marek Jarolim za słabe wyniki swojej drużyny zapłacił posadą. W przestrzeni medialnej pojawiają się kolejne nazwiska trenerów, którzy mogliby teraz przejąć stery w Arce.
Marek Jarolim zwolniony
Marek Jarolim został trenerem Arki Gdynia przed rozpoczęciem trwającego właśnie sezonu. Wraz z nim do Trójmiasta trafiło trzech jego czeskich asystentów. To właśnie w tych ludziach władze Arki zobaczyły kogoś, kto poukłada zespół po spadku z ekstraklasy i powalczy o szybki powrót do elity. Jarolim nie miał wcale łatwego zadania, ponieważ „Żółto-Niebiescy” po degradacji wymienili niemalże całą kadrę zawodników. Początkowo 42-latek poradził sobie z tym bardzo dobrze i skutecznie połączył doświadczenie z młodzieńczą fantazją. „Arkowcy” start sezonu mieli bardzo udany, wygrywali mecze, strzelali dużo bramek, a tracili ich mało albo wcale. Wydawało się, że Marek Jarolim jest odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku i u jego sterów Arka niezmiennie będzie w czubie tabeli. Jednak kolejne mecze zaczęły pokazywać, że ten zespół nie jest tak silny jak wydawał się na początku. Przyszły pierwsze porażki, nerwy i słaba gra. Co najgorsze do Gdynian jak bumerang wróciła także niesamowita niemoc w spotkaniach wyjazdowych, które podobnie jak w poprzednim sezonie zaczęli seryjnie przegrywać.
Ostatni dobry mecz w wykonaniu Arki to zwycięstwo 3:0 nad Puszczą Niepołomice. Była to jednak dopiero 4. kolejka Betclic 1. Ligi rozgrywana 17 sierpnia. Kolejne 5 ligowych spotkań podopiecznych Marka Jarolima to zaledwie 2 remisy i 3 porażki. Po drodze przytrafił się jeszcze wygrany aż 4:0 mecz z drugoligową Resovią Rzeszów w ramach rozgrywek Pucharu Polski. „Żółto-Niebiescy” przegrali wszystkie ostatnie 3 spotkania na wyjeździe, a na własnym stadionie zaliczyli 2 remisy. Większość tych wyników to zasłużone rezultaty, ponieważ gra Arki także pozostawiała wiele do życzenia. W żadnym z tych starć „Arkowcy” nie potrafili zdominować swojego przeciwnika i narzucić mu swoje zasady gry. A tego chyba jednak wymaga się od drużyny, która ma rzekomo bić się o awans do ekstraklasy.
***
Widać było, że Marek Jarolim próbuje reagować mocno rotując składem. Nie zdało to jednak egzaminu i jaka jedenastka nie wybiegałaby na boisko to gra Arki prezentowała się bardzo podobnie, czyli po prostu słabo. Ostatnie 2 wyjazdowe porażki 0:3 z Wartą Poznań i 1:2 z Pogonią Siedlce wzbudziły już w kibicach Arki spore zdenerwowanie. Gdynianie pokazali w tych spotkaniach bardzo słaby poziom i nie byli nawet blisko pozytywnych rezultatów. Jak już wiemy te ostatnie wyniki przelały także czarę goryczy u władz klubu i Marek Jarolim pożegnał się z posadą. Nie zagościł w Gdyni długo, ponieważ poprowadził drużynę w zaledwie 10 spotkaniach. 4 z nich wygrał, 2 zremisował i także 4 przegrał. Bilans bramkowy Arki pod wodzą czeskiego trenera wyniósł 15:11. Z jednej strony zwolnienie Jarolima jest w pełni uzasadnione, ale z drugiej nie na tym polega budowanie długofalowego projektu, żeby żegnać się z trenerem po 10 spotkaniach. Następne tygodnie i miesiące pokażą czy problemem gry i wyników Arki był trener czy jednak coś innego.











