Defensywna drużyna ze Słowacji, mnóstwo piłkarzy z przeszłością w polskiej lidze, nawet trener pograł coś kiedyś w Górniku – wymarzony rywal w europejskich pucharach? Historia pokazuje, że niekoniecznie. – Spartak Trnava ma najlepszych kibiców w kraju. Zobaczycie to w czwartek – przekonuje nas słowacki ekspert. Wisłę czeka na boisku piekło?
To kolejna w ostatnich latach odsłona polsko-słowackiej rywalizacji w pucharach. W 2018 roku Spartak wyrzucił z Ligi Mistrzów ówczesnych mistrzów Polski, Legię. Była to pierwsza kompromitacja „Wojskowych” przed tą pamiętną z Dudelange.
Cztery lata później sposób na ekipę z Trnawy znalazł już Raków Marka Papszuna (w eliminacjach do Ligi Konferencji). W zeszłym sezonie koszmar jednak powrócił i tym razem Spartak odprawił z kwitkiem z tych samych rozgrywek poznańskiego Lecha.
Słowacy skończyli w fazie grupowej rozgrywek, w której nie wszystko szło po ich myśli. Zajęli ostatnie miejsce w grupie z Fenerbahce, Łudogorcem i Nordsjaelland, nie wygrawszy nawet meczu. Teraz chcą zaprezentować się lepiej i, rzecz jasna, znowu skutecznie przejść całą ścieżkę eliminacyjną, a potem… zaskoczyć. Potencjał mają.
„Spartak Trnava to tradycyjna słowacka marka”
– To jeden z naszych najlepszych klubów. Dla mnie jest to bardzo dobrze zorganizowana drużyna defensywna z dobrym trenerem. Trnava słynie z waleczności, dobrej strategii – mówi nam Tomas Kotlarik, reporter telewizji RTVS.
No właśnie, drużyna defensywna. W tym sezonie rozegrała cztery spotkania i wszystkie kończyła na zero z tyłu (rewelacji nie było natomiast z przodu).
– Trnava rozpoczęła ligę od dwóch bezbramkowych remisów. Dużą niespodzianką był występ w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Mecz z Sarajewem, 3:0, doskonały występ. 15 strzałów i aż 9 celnych. Doświadczony napastnik Michal Duris, były zawodnik reprezentacji międzynarodowej, strzelił dwa gole. Ale przede wszystkim cztery mecze i cztery czyste konta – tłumaczy Kotlarik.
W ostatnim spotkaniu ligowym w skład tej bardzo solidnej defensywy wchodzili Miković (poprzednio Termalica), Twardzik, Kosa i Holik. To już trzecia obsada, którą sprawdzał trener Gasparik w tym sezonie. Główną kwestią pozostaje znalezienie partnera 20-letniemu Kosie.
Piłkarze Spartaka bardzo dobrze znają polskie kluby
Zawodnicy słowackiej drużyny rozegrali 535 meczów w polskiej ekstraklasie (najwięcej oczywiście sprowadzony latem Robert Pich). Dla porównania piłkarze Wisły mają na swoich kontach łącznie 806 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej.












