Młodzieńcza fantazja zamiast doświadczenia. ŁKS znowu stawia na młodych


Fałowski, Nowakowski i Terlecki stanowią o sile łódzkiej drużyny na początku sezonu

21 sierpnia 2026 Młodzieńcza fantazja zamiast doświadczenia. ŁKS znowu stawia na młodych
Artur Kraszewski

4 mecze, 7 punktów i 7. miejsce w tabeli. To nie jest może wymarzony początek sezonu dla piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego, ale trudno też mówić o ligowym falstarcie. Jeśli po tak krótkim czasie mielibyśmy wskazać wygranych pierwszej fazy rozgrywek, to w łódzkiej drużynie byliby to najmłodsi zawodnicy. Krzysztof Fałowski (19 lat), Kacper Terlecki (21) i Kacper Nowakowski (20) każde z pierwszych czterech spotkań rozpoczęli w wyjściowej jedenastce. I wiele wskazuje na to, że to do nich może należeć dopiero co rozpoczęty sezon.


Udostępnij na Udostępnij na

Dawniej to właśnie klub z Al. Unii Lubelskiej 2 słynął z wysokiego poziomu szkolenia, sukcesów drużyn młodzieżowych i płynnego wprowadzania utalentowanych juniorów na poziom profesjonalny. Dziś Akademia ŁKS Łódź działa nieco inaczej niż w końcówce lat 90. Coraz częściej w drużynach juniorskich spotkamy nie tylko wychowanków łódzkiego klubu, ale również najzdolniejszych zawodników pochodzących z innych polskich miast, którzy zdecydowali się swoją karierę rozwijać właśnie w Łodzi. A że taka ścieżka ma sens, pokazuje chociażby przykład Mateusza Kowalczyka, który pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiał właśnie w ŁKS-ie. Dziś jest pewnym punktem GKS-u Katowice, ma za sobą debiutanckie występy w europejskich pucharach i (nieudany) epizod w Broendby. Kto wie, czy jego kariera rozwinęłaby się w taki sposób, gdyby w 2021 nie zamienił podwarszawskich Ząbek na Łódź.

Wymarzona osiemnastka Fałowskiego

Drogę podobną do aktualnego gracza GieKSy obrał latem 2024 roku Krzysztof Fałowski. Rosły obrońca przychodził do drugiej drużyny ŁKS-u z łatką dużego talentu oraz tytułem mistrza Polski do lat 17 zdobytym w Śląsku Wrocław. Jeszcze jako 17-latek uznał jednak, że to właśnie ŁKS będzie lepszym miejscem do rozwoju. Wiele wskazuje na to, że była to decyzja słuszna, bo bardzo szybko przebił się do pierwszej drużyny. Fałowski długo nie zapomni debiutu w biało-czerwono-białych barwach. I to nie tylko dlatego, że pierwszy występ miał miejsce dokładnie w dniu 18. urodzin zawodnika. Środkowy obrońca rozegrał wówczas pełne 90 minut, a solidny mecz przypieczętował debiutanckim golem zdobytym w ostatniej minucie meczu z Pogonią Siedlce. Trafienie zapewniło Łodzianom cenny ligowy punkt. W kolejnym sezonie spotkań w Betclic 1. Lidze było jeszcze więcej (18, w tym 15 od pierwszej minuty). A latem 2026 to właśnie Fałowski jest już jednym z pewniaków do gry w wyjściowej jedenastce. I daje zespołowi wiele nie tylko w defensywie. W czwartej kolejce trafił do siatki Bruk Betu, czym wydatnie przyczynił się do wygranej nad spadkowiczem z PKO BP Ekstraklasy.

Terlecki: Przez Bytom do pierwszego składu

Nieco inaczej wyglądała droga do pierwszej drużyny ŁKS-u w wykonaniu Kacpra Terleckiego. Pomocnik dołączył do łódzkiego zespołu wiosną 2025 roku. Był to kolejny transfer z innej uznanej akademii piłkarskiej w kraju. Terlecki zamienił Lubin na Łódź i już w pierwszej rundzie zadebiutował w zespole „Rycerzy Wiosny”. Były to jednak głównie krótkie epizody, a po sezonie zawodnika wypożyczono do Polonii Bytom. Na Śląsku Terlecki spędził jesień, zagrał w 11 spotkaniach i… wrócił do Łodzi. Tu niespodziewanie wyrósł na pewny punkt środka pola, zagrał w 14 spotkaniach (wszystkie w wyjściowej jedenastce) i zebrał pozytywne recenzje. Nic dziwnego, że i w nowym sezonie trener Grzegorz Szoka, który jako pierwszy postawił odważnie na defensywnego pomocnika, widzi dla niego miejsce w wyjściowej jedenastce.

Kacper Terlecki uchodził za utalentowanego zawodnika już 10 lat temu

Wypożyczeni też dostają szansę w ŁKS-ie

Graczem pierwszego składu od początku aktualnego sezonu jest również Kacper Nowakowski. Środkowy pomocnik pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Częstochowie, gdzie poprzez APN trafił do Rakowa. Był nawet pewien czas, gdy otwarcie chwalił go ówczesny trener „Medalików” Marek Papszun.

Nowakowski ostatecznie nie zadebiutował w pierwszej drużynie, a dwa ostatnie sezony spędził na zapleczu PKO BP Ekstraklasy – w Miedzi Legnica oraz Chrobrym Głogów. Latem trafił do ŁKS-u na kolejne wypożyczenie. To przykład, który pokazuje zmianę podejścia łódzkich działaczy. W ostatnich latach do Łodzi utalentowani gracze trafiali wyłącznie na zasadzie transferów definitywnych. Od początku 2026 roku postanowiono odejść od tej zasady. Pierwszy szlak przetarł Maciej Wojciechowski (po wypożyczeniu na rundę wiosenną, latem powrócił do Pogoni Szczecin). Teraz podobny manewr zastosowano z Nowakowskim. A młodzieżowiec już odwdzięcza się za to liczbami – w pierwszych czterech meczach zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę.

W młodości siła ŁKS-u

Opisaną wyżej trójkę zawodników łączy podobny wiek, ale dzieli status formalny. Fałowski i Nowakowski spełniają kryteria uprawniające do statusu młodzieżowca. Terlecki urodził się rok za późno, by wypełnić ten wymóg, nie przekreśla to jednak jego szans na grę w pierwszej jedenastce. A gdy do pełni zdrowia dojdzie lewy obrońca Mateusz Książek (rocznik 2007), nie można wykluczyć, że średnia wieku wyjściowego składu Łodzian jeszcze się obniży. Co więcej, w obliczu prawdopodobnego odejścia z ŁKS-u Fabiana Piaseckiego (więcej pisaliśmy o tym tutaj), szansę mogą dostać inni młodzi atakujący. Alan Siwek (zadebiutował w meczu z Bruk Betem) i Fabian Olejniczak coraz śmielej pukają do składu pierwszego zespołu. A w szerokiej kadrze jest jeszcze Lenard Szczygieł, który podobno już zwrócił na siebie uwagę zagranicznych klubów, w tym Juventusu.

Wszystko wskazuje zatem na to, że ŁKS jest w trakcie zmiany pokoleniowej. Po nieudanym poprzednim sezonie, gdy postawiono na doświadczonych graczy, teraz obserwujemy trend odwrotny. Do gry wchodzą młodzi zawodnicy. Czy przyniesie to oczekiwany skutek? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero na koniec sezonu. Ale początek rozgrywek pokazuje, że w tym szaleństwie może być metoda.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze