Zestaw Kibica Betclic 1. Ligi: Warta Poznań otwiera nowy rozdział


Warta Poznań powoli wraca na dobre tory. Dwa sezony temu spadła z Betclic 1. Ligi, ale zaliczyła szybki powrót zaledwie rok później

24 lipca 2026 Zestaw Kibica Betclic 1. Ligi: Warta Poznań otwiera nowy rozdział

Warta Poznań awansowała. Z dużym trudem, bo bramka, która zagwarantowała im miejsce klasę rozgrywkową wyżej, padła w doliczonym czasie gry. "Zieloni" nie są klubem majętnym, ale czy to oznacza, że należy postawić znak równości z brakiem gotowości do gry w Betclic 1. Lidze? Niekoniecznie, bo dysponują imponującym kapitałem ludzkim. Swoją trenerską historię buduje Maciej Tokarczyk. Choć Warta straciła ważną postać, udało zatrzymać się istotnych ważnych graczy i wzmocnić kadrę. 


Udostępnij na Udostępnij na

Warta Poznań lubi thrillery

34. Kolejka Betclic 2. Ligi. Droga Dębińska 12, Poznań. Siódma minuta doliczonego czasu gry. Warta Poznań przegrywa z Resovią Rzeszów 1:2. Równolegle Olimpia Grudziądz prowadzi ze Świtem Szczecin. Oznacza to, że zespół z województwa kujawsko-pomorskiego ma bezpośredni awans klasę wyżej, a Warta Poznań spada do strefy barażowej. Rozwiązanie bolesne, bo za „Zielonymi” chociażby wiele obiecująca runda jesienna.

Po słabym początku, sześciu meczach bez zwycięstwa, Warta wróciła na swój stadion zwany pieszczotliwie „Ogródkiem”. Obiekt mieści się przy Drodze Dębińskiej 12 i jest doskonale znany mieszkańcom Wildy, dzielnicy-domu Warty Poznań. Powrót o tyle istotny, że przez ostatnich kilka lat „Warciarze” rozgrywali swoje mecze w Grodzisku Wielkopolskim. Po awansie Warty do PKO Ekstraklasy jeszcze ta miejscowość gromadziła fanów, którzy wiernie przemierzali ponad 50 kilometrów pociągami lub transportem indywidualnym. Gdy klub spadł do Betclic 1. Ligi i tam, mówiąc delikatnie, nie szło mu najlepiej, piłkarze grali w akompaniamencie grobowej ciszy. Powrót do Ogródka był konieczny. Od tego momentu, Warta Poznań staje się nie do zatrzymania. Słynie z goli w końcówkach spotkań, często determinujących końcowy podział punktów.

Gdy wydaje się, że ten ogrom historii, które w tak krótkim czasie odgrywały się na oczach kibiców Warty Poznań podczas jej meczów w Ogródku, straci drastycznie na wartości, bo nie wystarczy na bezpośredni awans do Betclic 1. Ligi, na skromnym, wildeckim stadioniku dzieje się cud. Wyrzut z autu, piłka błąka się gdzieś pomiędzy głowami piłkarzy, wręcz wyskakuje za nią Dmytro Avdeev. To jego pierwszy gol dla Warty Poznań. Jest nominalnym środkowym obrońcą, więc trudno się dziwić. Dramatyczne historie lubią nieoczywistych bohaterów. Dramatyczne historie także lubują się ewidentnie w Warcie Poznań. Cały sezon „Zielonych” obfitował w emocje, odwracanie wyniku, grę do końca, ogrom zaangażowania w końcówce. Można było podskórnie wyczuć, że jeśli Warta awansuje, nie zrobi tego normalnie, po ludzku, na spokojnie. Musi doprowadzić do stanu przedzawałowego.

Zmiany w strukturze właścicielskiej. Warta Poznań w rękach JRR Ivestsments oraz Good Taste Productions

W pierwszej lidze z pewnością trochę więcej spokoju się przyda. Warta Poznań pokazała swoimi transferami, że nie chce szybko wrócić klasę niżej, woli progresować. O stabilizacji trudno mówić, bo w gabinetach Warty Poznań ostatnio dzieje się całkiem sporo. Swój pakiet właścicielski sprzedał większościowy udziałowiec, Bartłomiej Fajraszewski. Teraz „Duma Wildy” znajduje się w rękach dr Jacka Roszyka, szefa JRR Ivestsments oraz Krzysztofa Wawrzyniaka, CEO Good Taste Productions organizujący cieszące się coraz większą popularnością festiwale muzyczne, m.in Bitter Swet Festival.

– Jestem poznaniakiem, rozwijam tutaj swoje projekty, wspieram lokalną scenę kulturalną i wierzę, że tożsamość miejsca buduje się przez ludzi, instytucje i historie, które mają znaczenie dla kolejnych pokoleń. Tak patrzymy w Good Taste Production na Blue Note, tak budujemy BitterSweet Festival i tak chcę myśleć o Warcie – jako o ważnej części poznańskiego dziedzictwa, którą trzeba wzmacniać z szacunkiem, ambicją i odpowiedzialnością. Cieszę się, że mogę dołączyć do klubu w momencie, w którym przed Wartą otwiera się nowy etap, i wierzę, że wspólnie możemy zbudować dla niej stabilną, nowoczesną i bliską ludziom przyszłość – zapowiada Wawrzyniak

Warta Poznań przegrała wszystkie sparingi. Maciej Tokarczyk uspokaja kibiców

Na razie jednak kibice Warty powstrzymują optymizm śledząc wyniki meczów z okresu przygotowawczego.

Sparingi Warty Poznań

Warta Poznań przegrała swoje wszystkie mecze towarzyskie. Zaczęła od wysokiej porażki z Motorem Lublin 1:4. Jedynym strzelcem gola dla Warty był Michał Smoczyński. Następnie uległa swoim ligowym rywalom, Chrobremu Głogów, który pokonał Wartę 3:1. „Zieloni” ulegli także beniaminkowi Betclic 2. Ligi. Lechia Zielona Góra wygrała 2:1. W iście szalonym meczu towarzyskim z Górnikiem Polkowice, również triumfowali rywale podopiecznych Macieja Tokarczyka 4:3. Jedyne bramki dla „Zielonych” strzelali Mateusz Stanek i dwaj zawodnicy testowani.

– Wyniki gier kontrolnych nie definiują tego, jak będą wyglądać starcia ligowe. Tu nie chodzi o nastawienie, bo sparingi też chcemy wygrywać. Służą jednak przede wszystkim testowaniu różnych rozwiązań i zbieraniu odpowiedzi na pytania. Są pewne aspekty, które funkcjonują na dobrym poziomie i takie, nad którymi musimy popracować. Jestem spokojny, że na pierwszy mecz będziemy przygotowani najlepiej, jak potrafimy. Oczywiście trzeba pamiętać, że czas też działa na naszą korzyść uspokaja kibiców Maciej Tokarczyk. 

Bolesne rozstanie

Za Wartą Poznań także interesujące okno transferowe. Na jego kanwie wydaje się, że „Duma Wildy” na poważnie bierze temat zmagań pierwszoligowych.

Transfery Warty Poznań

Najistotniejszą stratą Warty jest odejście Filipa Walusia do Arki Gdynia. 21-latek w minionym sezonie zagrał w 32 meczach. Strzelił pięć goli i zaliczył osiem asyst. Klub opuścili także Szymon Michalski i Patryk Rychlik kolejno wzmacniając Olimpię Grudziądz i Flotę Świnoujście. Bez klubu pozostają Artur Gaza, Jakub Kosiorek, Filip Tonder i Bartosz Wiktoruk.

Warta Poznań szaleje na rynku transferowym

Jednym z bardziej imponujących wzmocnień jest sprowadzenie Arkadiusza Najemskiego z Motoru Lublin. Ostatnie dwa sezony spędził w PKO Ekstraklasie, rozegrał tam 44 spotkania. Aż 108 spotkań zagrał w Betclic 1. Lidze.

Karol Łysiak przeszedł do Warty ze Stali Rzeszów. Ma zaledwie 22 lata, a już 88 meczów rozegranych w drugiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Bartosz Lelito sezon 2025/2026 spędził w dwóch klubach. Jesienią był graczem Ząbkovii Ząbki. Zagrał tam 19 spotkań, strzelił 4 gole i zaliczył 2 asysty. Wiosną przywdziewał barwy Podhala Nowy Targ, gdzie zagrał 11 spotkań, zaliczył po golu i asyście. Jest postrzegany jak utalentowany zawodnik z bardzo dużym potencjałem. Ma zaledwie 21 lat.

Ofensywę wzmocni Jakub Kendzia ze Stali Stalowa Wola. Cechuje go uniwersalność, może grać na obu skrzydłach i jako ofensywny pomocnik. Był jednym z lepszych graczy Betclic 2. Ligi. Strzelił 5 goli i zaliczył 4 asysty. Oczy działaczy Warty Poznań również zwróciły się na 20-latka z Podlasia Biała Podlaska. Był kluczowym piłkarzem klubu z Betclic 3. Ligi.

Z rezerw Śląska Wrocław wypożyczono także utalentowaną szóstkę, Aleksandra Wołczka. Rok temu dobrze radził sobie w drugoligowych rezerwach, teraz wraz z Wartą będzie miał okazję sprawdzić się poziom wyżej. Również, cieszy się dobrą opinią wśród kibiców „Wojskowych”.

Wartę Poznań wzmocnił także Jakub Apolinarski, który wraca do Warty Poznań po 6 latach. Jest wychowankiem „Dumy Wildy”. Obsadę defensywy wzmocnił 32-letni Oleksandr Azatskyi z Polonii Bytom.

Przewidywana jedenastka Warty Poznań

Warta Poznań będzie grać w ustawieniu 3-4-3. W środku obrony powinniśmy zobaczyć Arkadiusza Najemskiego, Dmytro Awdiejewa i Oleksandra Azatskyego. W środku pola ujrzymy Karola Łysiaka i Jana Niedzielskiego. Wahadła obsadzą znani kibicom Warty Poznań z Betclic 2. Ligi Marcel Stefaniak i Kacper Rychert. Na ofensywnej pomocy zagrają Sebastian Steblecki i Michał Smoczyński. Na szpicy będzie grać Mateusz Stanek.

Maciej Tokarczyk chce dać radość

Zmiany w strukturze właścicielskiej Warty Poznań wskazują na nowy rozdział w historii klubu. Maciej Tokarczyk uspokaja, że gra zespołu nie powinna ulec drastycznym zmianom.

– Nic się nie zmienia w naszym nastawieniu, nie będę mówił o co walczymy. Jest bardzo dużo aspektów, które oddziałują na wyniki. My skupiamy się na tych, na które mamy wpływ. Jaki będzie efekt końcowy, dziś tego nie wiem, ale mam nadzieję, że znów damy kibicom sporo radości – podkreśla Maciej Tokarczyk

Trener „Zielonych” w swoich wypowiedział przyzwyczaił kibiców, że jego myśli nie wybiegają dalej ponad następny mecz. Świadczy to o pragmatyzmie. Jest także przywiązany do ciężkiej pracy. Wygląda na to, że w Poznaniu będzie miał środowisko gwarantujące pewną stabilność. Transfery pokazują, że „Duma Wildy” ma swoje argumenty i jest w stanie przekonać do siebie nie tylko młodzież z niższych lig, na której opiera się polityka transferowa klubu, ale także zawodników sprawdzonych na poziomie Betclic 1. Ligi czy nawet Ekstraklasy. Celem Warty Poznań powinno być spokojne uniknięcie spadku. Takie przyklepane co najmniej kilka dobrych kolejek przed zakończeniem sezonu, a nie wywalczone na ostatnią chwilę.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze