Arka Gdynia przegrywa czwarty mecz z rzędu na wyjeździe i szykuje zmianę trenera


Arka Gdynia kolejny raz poległa na wyjeździe, tym razem przegrała 1:2 z Pogonią Siedlce. W Gdyni mają już bardzo poważnie myśleć o zmianie trenera

20 września 2026 Arka Gdynia przegrywa czwarty mecz z rzędu na wyjeździe i szykuje zmianę trenera
A. Wiśniewski/miedzlegnica.eu

Jak widać w Arce nic się nie zmienia i wciąż nie potrafi wygrać na wyjeździe. Tym razem podopieczni Marka Jarolima musieli uznać wyższość Pogoni Siedlce i ostatecznie przegrali 1:2. Przerażająca i niewytłumaczalna jest statystyka wyjazdowych meczów Arki w tym i poprzednim sezonie. W poprzedniej kampanii, jeszcze na poziomie ekstraklasy, Gdynianie przywieźli zaledwie jedno zwycięstwo z delegacji. W trwających rozgrywkach, już w 1. Lidze, ten bilans wcale nie jest lepszy. Po udanym starcie sezonu i wygraniu 1:0 w Opolu, kolejne 4 spotkania wyjazdowe to porażki. Zatem Arka Gdynia w ostatnich 22 meczach na wyjeździe zdołała wygrać zaledwie 2 razy. Władzom Arki zdecydowanie nie podoba się gra i liczba zdobytych punktów na początku tego sezonu. Bardzo prawdopodobne, że podczas zbliżającej się przerwy reprezentacyjnej Marek Jarolim straci pracę, a do Gdyni zawita nowy szkoleniowiec.


Udostępnij na Udostępnij na

Kolejna wyjazdowa porażka

Arka Gdynia pojechała na mecz wyjazdowy do Siedlec i jak to już ma w zwyczaju przegrała. Pierwsza połowa spotkania w wykonaniu „Żółto-Niebieskich” była co najmniej żenująca. Pogoń Siedlce, która znana jest raczej z gry defensywnej, przejęła inicjatywę i od pierwszych minut raz po raz atakowała bramkę Jędrzeja Grobelnego. Goście z Gdyni próbowali się odgryzać podopiecznym Adama Noconia, ale były to raczej dość nieśmiałe ataki. W 39. minucie ziściło się to, na co zapowiadało się od pierwszego gwizdka. Maciej Rosołek, czyli były piłkarz Arki, stał zupełnie niepilnowany kilka metrów przed bramką gości i z łatwością umieścił piłkę w siatce. Po tym trafieniu o dziwo „Arkowcy” się obudzili i tym razem bardziej konkretnie ruszyli na bramkę Pogoni. Tuż przed przerwą bardzo ładnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Konrad Gruszkowski, tym samym doprowadzając do remisu.

Po przerwie widać było, że Arka złapała trochę pewności i coraz śmielej wychodziła z atakami. Dużo wigoru do poczynań Gdynian wniósł Kuba Solecki, który pojawił się na murawie od początku drugiej połowy. Sam 19-latek miał dwie lub trzy sytuacje, które mógł, a nawet powinien zamienić na bramkę. Oprócz niego dobre okazje mieli Ambrosiewicz czy Szota, ale żadnemu z nich nie udało się znaleźć drogi do bramki Siedlczan. Jak mawia klasyk: „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” i tak też było w tym przypadku. W 71. minucie znów niepilnowany w polu karnym znalazł się Kobusiński i skierował piłkę do praktycznie pustej bramki. Pogoń ponownie wyszła na prowadzenie, czym już chyba całkowicie odebrała Arce chęci do gry. Gdynianie rozpaczliwie próbowali doprowadzić chociażby do remisu, ale nawet liczne zmiany w składzie na niewiele się zdały.

***

Arka Gdynia przegrała kolejny, już czwarty z rzędu wyjazdowy mecz ligowy. „Żółto-Niebiescy” drugi sezon z rzędu zupełnie nie potrafią grać na wyjazdach. Najgorsze dla Gdynian jest to, że nikt nie zna przyczyny takiego stanu rzeczy. Po spadku z ekstraklasy w Arce zmieniło się przecież niemal wszystko. Jest nowy trener i nowi piłkarze, a mecze wyjazdowe wyglądają tak, jakby dalej jeździł na nie Dawid Szwarga ze swoją starą kadrą.

Arka Gdynia zmieni trenera?

Już przed meczem z Pogonią Siedlce mówiło się, że niezależnie od wyniku tego spotkania Marek Jarolim pożegna się z posadą trenera Arki. Kolejna wyjazdowa porażka i słaba gra Gdynian chyba tylko utwierdziła w tej decyzji władze klubu. Przed sezonem Arkę stawiano w roli faworyta do wywalczenia nawet bezpośredniego awansu do ekstraklasy. Za plan minimum uznawano miejsce umożliwiające grę w barażach. „Żółto-Niebiescy” weszli w sezon bardzo dobrze, wygrywając na wyjeździe z Odrą Opole 1:0. Następnie bardzo okazale wygrali dwa domowe spotkania, pokonując rywali aż 4:0 i 3:0. Po drodze zaliczyli tylko wyjazdową porażkę z Unią Skierniewice, którą wówczas uznawano za wypadek przy pracy. Jak się jednak okazało, nie była to jednorazowa wpadka. Arka wciąż ma olbrzymi problem z wygrywaniem, a nawet remisowaniem na wyjazdach. Zdecydowanie obniżyła też loty, grając u siebie w Gdyni, gdzie dwa ostatnie spotkania zaledwie zremisowała.

Przerwa reprezentacyjna to z jednej strony dobry czas na zmianę trenera, ponieważ ewentualny nowy szkoleniowiec będzie miał trochę czasu, aby poznać drużynę i wprowadzić swoje zasady. Jednak z drugiej strony Arka Gdynia zwalniając Marka Jarolima kolejny raz pokaże, że nie potrafi w długofalowe projekty. Oczywiście „Żółto-Niebiescy” grają zdecydowanie poniżej oczekiwań i w tabeli znajdują się dużo niżej niż pewnie sobie zakładali przed sezonem. Arka po rozegraniu 9 kolejek zajmuje dopiero 12. miejsce z 11 punktami na koncie i bilansem bramkowym 11:11. Trudno jednak stwierdzić, co stało się z drużyną Marka Jarolima, która tak dobrze rozpoczęła sezon. Wydaje się, że zawodnicy, którzy są w Arce mają umiejętności, aby realnie bić się o powrót do ekstraklasy. Co prawda na niektórych pozycjach przydaliby się trochę lepsi gracze lub chociaż zmiennicy, ale to raczej nie jest powodem aż tak słabej gry Arki w ostatnich meczach.

***

Nie można mieć przekonania, że zmiana na stanowisku trenera coś diametralnie odmieni. Arkę w najbliższym czasie czeka mecz z okazji stulecia Gdyni, który odbędzie się 3 października. Rywalem „Żółto-Niebieskich” będzie szwedzki IFK Göteborg. Następnie Arka zagra trzy arcytrudne spotkania ligowe. 10 października zmierzy się w Gdyni z Polonią Warszawa, a tydzień później w Gdańsku z Lechią Gdańsk. Kolejnym przeciwnikiem „Arkowców” u siebie będzie Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Dla ewentualnego nowego trenera nie będą to łatwe spotkania, aby budować drużynę. Od początku będzie musiał mieć jasny plan na zespół. Jeśli dostanie taką możliwość to będzie także musiał intensywnie przepracować z drużyną przerwę reprezentacyjną i przetestować pewne warianty w towarzyskim meczu z Göteborgiem.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze