Gdy kończyły się pomeczowe studia po spotkaniu Polaków z Bośniakami, swoje mecze na drugim końcu świata rozpoczynali zawodnicy, którzy na co dzień występują w polskich ligach. Jak sobie poradzili?
25 i 26 września w nocy odbyły się mecze w ramach CONCACAF Nations League – rozgrywek obejmujących Amerykę Północną, Środkową i Karaiby. Wystąpili w nich m.in. Luis Palma i Janis Antiste, gracze czołowych klubów PKO Ekstraklasy. Pojawiły się także niższoligowe akcenty.
Honduras kontra Surinam. Luis Palma z mieszanym występem
Spotkanie z Surinamem było oficjalnym debiutem dla nowego trenera Hondurasu, José Francisco Moliny. Hiszpan w przeszłości reprezentował barwy takich klubów jak Atlético Madryt czy Deportivo A Coruña. Podczas pobytu w stolicy udało mu się nawet zdobyć z drużyną mistrzostwo Hiszpanii. W roli selekcjonera Hondurasu zdążył wystąpić dwukrotnie w meczach towarzyskich – zremisował z Peru (2:2) oraz przegrał z Argentyną (0:2). Dziś zaprezentował się fanom formalnie.
I swojego pierwszego razu na honduraskich ziemiach nie będzie dobrze wspominać – jego zespół przegrał z Surinamem 2:3. Luis Palma zaliczył asystę przy wyrównującym golu Derecka Moncady na 1:1. W drugiej połowie piłka pechowo odbiła się od jego pleców po strzale Surinamczyka z dystansu, co ustaliło wynik spotkania. W surinamskiej kadrze znalazł się Che Nunnely, ale całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.
Salwador kontra Martynika. Janis Antiste z bramką pocieszenia
Pojedynek Salwadoru z Martyniką przebiegł pod dyktando gospodarzy. W pierwszej części spotkania Salwadorczycy dominowali, co przemienili w aż trzybramkowe prowadzenie do przerwy. W 50. minucie Janis Antiste pewnie wykorzystał rzut karny, pokonując bramkarza Mario Gonzáleza.











