Zbigniew Smółka jest trenerem, którego kariera do pewnego momentu wyglądała niemal wzorcowo. Spokojne i równomierne przeskakiwanie z niższego poziomu ligowego na wyższy, aż do ekstraklasy. Jednak w pewnym momencie coś się zacięło i Smółka zrobił dwa kroki w tył. W tym artykule poddamy analizie jego dotychczasową karierę trenerską, przeanalizujemy styl pracy, podejście do zespołu, taktykę etc.
Smółka uchodzi w środowisku za postać niezwykle barwną i charyzmatyczną. Pojawiały się o nim również negatywne opinie. Prawda zapewne leży pośrodku. Jak pokazuje nam historia, obecny trener Chojniczanki miał swoje dobre momenty, ale miał też te słabsze. Zastanówmy się dziś, czy Zbigniew Smółka wybrał odpowiedni dla siebie zawód, czy może jednak powinien zająć się czymś innym? Czy zwolnienie z Arki w atmosferze skandalu kibicowskiego było zasłużone, czy może jednak Smółka powinien dostać większy kredyt zaufania od klubu z Gdyni?
Ruchliwy Smółka – etap pierwszy
Zbigniew Smółka prowadził swoją karierę niemal perfekcyjnie. Krok po kroku wspinał się po szczeblach trenerskiej drabiny. Szczeble szczeblami, ale jednak nie da się nie zauważyć, że miewał problemy z zagrzaniem miejsca na dłużej w którymkolwiek z klubów. Musimy rozdzielić sobie dwa etapy w karierze trenera Smółki. Etapem pierwszym będzie czas, zanim objął Zawiszę Bydgoszcz. Datę rozpoczęcia drugiego etapu (bardziej profesjonalnego) ustanowimy na moment objęcia bydgoskiego klubu.
Tak więc w okresie przed Zawiszą Zbigniew Smółka najdłużej pracował w Czarnych Żagań. Zespół z województwa lubuskiego występował w tamtym okresie w II lidze. Urodzony we Wrocławiu szkoleniowiec prowadził go przez dwa sezony. Oto, jakie rezultaty piłkarze z Żagania osiągnęli pod jego wodzą:
- sezon 2009/2010 – 9. miejsce;
- 2010/2011 – 12. miejsce.
Wyniki mizerne, jednak trzeba pamiętać, że „Czarne Diabły” nie zaliczały się do hegemonów II ligi. Przed upadkiem klubu były raczej solidną drużyną tych rozgrywek. Smółka odszedł z Żagania na rok przed tymi wydarzeniami. Jego nowym klubem został MKS Kluczbork, w którym spędził jeden rok. Przed objęciem Zawiszy było jeszcze kilka innych zespołów, w których Smółka nie spędził dłużej niż jeden sezon. Absolutny rekord pobił, obejmując Ruch Radzionków, prowadząc klub przez jedynie 16 (!) dni. Co prawda sytuacja w klubie w tamtym czasie nie była najlepsza. Mimo to wynik imponujący…
Zbigniew Smółka – etap drugi
Drugi etap Smółka rozpoczął po objęciu Zawiszy. Choć w samej Bydgoszczy szkoleniowiec spędził zaledwie pół roku, to było to przełomowe sześć miesięcy. Po nich przyszedł angaż w Stali Mielec i, jak czas pokazał, okazało się to dobrym ruchem. Tak dla Smółki, jak i samych „Biało-niebieskich”, no ale po kolei.
W Mielcu pojawił się w roku 2016. Spędził w tym klubie dwa lata. Oto wyniki osiągnięte przez Stal za kadencji Smółki:















