Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim ostatnia kolejka fazy ligowej Ligi Konferencji. Jednym z rywali polskich zespołów w tej kolejce będzie czeska Sigma Ołomuniec, która podejmie na własnym stadionie Lech Poznań. Zespół z Moraw nie pierwszy raz będzie gościć u siebie drużynę z polskiej ekstraklasy. Kilka kolejek wcześniej mogliśmy obserwować Czechów w starciu z Rakowem Częstochowa, które ostatecznie skończyło się remisem 1:1. Już wtedy zawodnicy Sigmy, mimo że przystępowali do tamtego meczu w roli underdoga, zdołali przełamać przewagę Rakowa i wyrwać cenny dla nich punkt.
Zarówno Lech, jak i Sigma nie są w optymalnej formie, co jedynie podnosi temperaturę tego spotkania. Obie ekipy, jeśli myślą o grze w dalszej fazie rozgrywek, muszą wyjść zwycięsko z tego starcia. Po dobrym meczu Lecha Poznań przeciwko zespołowi z Mainz można spodziewać się, że to klub z Bułgarskiej będzie faworytem tego spotkania. Jednak nie należy lekceważyć rywala. Sigma ma kilka aspektów, na które szczególnie trzeba zwrócić uwagę.
Prezent o nazwie Liga Konferencji
Sigma Ołomuniec nie może zaliczyć końca roku do najbardziej udanych okresów tego sezonu. Wraz z przyjściem grudnia piłkarze mogą oczekiwać raczej rózgi pod choinkę niż prezentu. Klub, który od kilku lat pozostaje ligowym średniakiem, i tym razem nie przeskoczył ponad poziom, do jakiego przyzwyczaił kibiców. Co gorsza zespół z Ołomuńca zaliczył serie trzech kolejnych meczów bez choćby punktu na swoim koncie. Mimo to Sigma jest zespołem, który posiada specjalne pokłady motywacji na starcia w ramach Ligi Konferencji. W pięciu meczach tegorocznych rozgrywek Sigma Ołomuniec uzyskała siedem punktów, podobnie jak Lech Poznań, co aktualnie gwarantuje jej grę w kolejnej fazie rozgrywek.
Zespół z Poznania powinien szczególnie obawiać się ich formy w meczach domowych. Sigma, mimo że nie znajduje się w ścisłej czołówce zespołów o najwyższej formie u siebie, to prezentuje zaskakująco dobre wyniki na własnym stadionie. Na sześć możliwych punktów zgromadziła aż cztery i to m.in. remisując w meczu z Rakowem Częstochowa oraz wygrywając z Celje. W tym zestawieniu wyprzedza takie firmy, jak np. Crystal Palace, co jedynie pokazuje, że potrafią być mocni na własnym boisku. Z perspektywy Lecha Poznań spotkanie w Ołomuńcu jest na tyle niefortunne, że zespół trenera Frederiksena stanowi jedną z najgorszych ekip, jeśli chodzi o grę na wyjazdach w Lidze Konferencji. „Kolejorz”, jeśli myśli o trzech punktach, musi przełamać tę niechlubną statystykę, choć z presją kibiców rywala nie będzie to takie proste.











