
Duńczyk, który wygrał ligę z Brøndby IF w 2021 roku i z Lechem Poznań w 2025 i 2026, a wcześniej prowadził młodzieżową kadrę Danii.
Niels Frederiksen urodził się 5 listopada 1970 roku w Odense i wychował w pododeńskiej dzielnicy Tarup-Paarup. Jako pięciolatek zaczął grać w lokalnym klubie B 1913, w którym jego ojciec był przewodniczącym sekcji młodzieżowej. Nigdy nie grał na poziomie seniorskim: przestał jako 16-latek i został w klubie trenerem, a członkiem klubu jest do dziś. Jako nastolatek prowadził dzieci, a równolegle studiował ekonomię na Uniwersytecie Południowej Danii. W 1996 roku przeniósł się do Kopenhagi i zaczął pracę w Danske Bank. Rok później został trenerem chłopców w kopenhaskim B 93. W banku zajmował się między innymi zarządzaniem wydajnością, a później pracował w dziale HR, gdzie mierzono, czy menedżerowie mają odpowiednie umiejętności. Był tam wicedyrektorem.
Pięcioletnie studia ekonomiczne i praca w banku ukształtowały jego podejście do futbolu: analityczne, strukturalne i oparte na danych. Sam mówi, że w futbolu najbardziej przeszkadza mu to, co krótkowzroczne, irracjonalne i nacechowane emocjami, a praca poza futbolem dała mu bardziej wyważone spojrzenie.
W Lyngby Boldklub zaczął w 2006 roku od pracy z juniorami (U-19) i talentami klubu, a wiosną 2009 roku w trakcie sezonu zastąpił zwolnionego Henrika Larsena. Rok później zajął z klubem drugie miejsce w 1. Division i awansował do Superligaen. Po awansie oficjalnie wziął w banku roczny urlop, ale jak przyznał po latach, pracował w obu miejscach. Rano o siódmej miał w klubie spotkania z zarządem, o dziewiątej prowadził trening, a po południu w garniturze jechał do banku, gdzie siedział do dziesiątej wieczorem. Dziennikarzom, którzy zauważali go w garniturze, mówił, że jedzie wygłosić wykład. Jak tłumaczy, kłamali, bo po dwóch porażkach z rzędu media zarzuciłyby im brak profesjonalizmu. Pewnego razu podczas treningu zadzwonił do niego dawny dyrektor Danske Bank z pytaniem o jego notatkę z makroekonomii i musiał tłumaczyć ją przez telefon, stojąc na boisku. W Lyngby odpowiadał w dużej mierze także za transfery. W pierwszym sezonie wśród najlepszych klub się utrzymał. Po roku Frederiksen zrezygnował z banku i został trenerem na pełen etat, a rok później Lyngby spadło z ligi. W 2011 roku zrobił licencję UEFA Pro.
W 2013 roku przeszedł do Esbjerga. W pierwszym sezonie wyeliminował Saint-Étienne w play-off, wyszedł z drugiego miejsca z grupy Ligi Europy (przed Standardem Liège i Elfsborgiem) i odpadł dopiero z Fiorentiną. Esbjerg skończył ligę na piątym miejscu, ale w kwalifikacjach Ligi Europy 2014/2015 przegrał z Ruchem Chorzów, tracąc gola w doliczonym czasie rewanżu. Frederiksen został zwolniony 10 sierpnia 2015 roku, dzień po porażce 0:4 u siebie z SønderjyskE, która była czwartym meczem sezonu z jednym zdobytym punktem. Dyrektor klubu Søren Poulsen mówił, że to nie wyłącznie jego wina. Frederiksen nazwał zwolnienie niesprawiedliwym i uderzeniem jak „zatrzymanie serca”. Przyznał jednak, że już latem rozważał odejście, bo czuł, że zużywa energię na coś, co się nie zmienia, a DBU złożył mu ofertę jeszcze przed pierwszym meczem ligowym. W wywiadzie dla Jydske Vestkysten wskazywał na brak dyrektora sportowego i zbyt przypadkowe transfery, a zarząd klubu nie był z tego wywiadu zadowolony. W 2017 roku mówił, że awans Esbjerga do Ligi Europy znaczył dla klubu więcej niż mistrzostwo Europy U-21, choć pod względem taktycznego wyzwania ten turniej jest większy.
Dwa tygodnie po zwolnieniu objął młodzieżową reprezentację Danii (U-21). Jej styl określał jako bezpośredni, dynamiczny i z mocą, a pytany, jak to jest być trenerem drugiego garnituru, gdy najlepsi wybierają pierwszą kadrę, odpowiedział ze śmiechem: „To okropne”, dodając, że każdy trener chciałby najlepszych warunków. W 2016 roku dotarł z drużyną do ćwierćfinału igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, a w 2017 roku (w Polsce) i 2019 roku zagrał w mistrzostwach Europy U-21. Na obu mistrzostwach Europy Dania odpadła w fazie grupowej. Po turnieju w Polsce zwracał uwagę, że drużyna w ciągu dwóch lat przegrała tylko z czterema zespołami, które zagrały potem w półfinałach.
W 2019 roku został trenerem Brøndby IF, półtorej doby po odpadnięciu z mistrzostw Europy U-21. Poprzednik, Niemiec Alexander Zorniger, w dużej mierze pomijał młodych zawodników. Frederiksen zaczynał od ustawienia z czwórką obrońców, a jesienią przeszedł na trzech stoperów. Przełomem było derbowe zwycięstwo 3:1 nad FC Kopenhaga 6 października 2019 roku. W tym systemie zdobył mistrzostwo Danii 23 maja 2021 roku, pierwsze dla klubu od 2005 roku. Dawał szanse wychowankom, między innymi Jesperowi Lindstrømowi, który później został największą sprzedażą klubu od wielu lat. W mistrzowskiej drużynie wyróżniał się też 20-letni Morten Frendrup. Sam odrzuca tezę, że puste trybuny w pandemii pomagały młodym drużynie. W listopadzie 2022 roku po porażce 0:2 z Viborgiem w niedzielę zapowiadał, że dokończy kontrakt, a w poniedziałek rano klub i trener ogłosili rozstanie za porozumieniem stron, przy dziesiątym miejscu zespołu w tabeli. Frederiksen mówił, że zwrócił się do dyrektora Carstena V. Jensena słowami: „Myślę, że to już teraz”. Później przyznał, że był w Brøndby mniej zaangażowany w transfery, niż chciał, i że w następnej pracy chce mieć na nie większy wpływ.
Przez półtora roku nie pracował. Postanowił, że przez sześć do ośmiu miesięcy zdystansuje się od futbolu, i dużo podróżował: spędził tydzień u Thomasa Franka w Brentfordzie, odwiedzał kluby w Niemczech, Holandii, Belgii i Austrii. Odrzucał propozycje z Danii, Szwecji i Norwegii. W maju 2024 roku Lech Poznań wybrał go z listy ponad dwudziestu kandydatów wyłonionych z pomocą zewnętrznej firmy rekrutacyjnej. Został pierwszym Duńczykiem w Ekstraklasie. Objął zespół latem 2024 roku po Mariuszu Rumaku. Na pierwsze rozmowy w klubie przyjechał po obejrzeniu wszystkich wiosennych meczów Lecha i kilku innych spotkań ligi, a na pierwszym treningu poprosił o nagrania zajęć z całej rundy, żeby zrozumieć, skąd wzięła się katastrofa.
W pierwszym sezonie poprowadził Lecha do mistrzostwa Polski, 24 maja 2025 roku, po wygranej 1:0 z Piastem Gliwice. Był pierwszym zagranicznym trenerem, z którym Lech zdobył tytuł. Wiosną Lech tracił do Rakowa pięć punktów, a w ostatnich ośmiu kolejkach zdobył 20. Frederiksen mówił, że w trudnym momencie podzielił sezon na bloki meczów z celem punktowym, żeby nie patrzeć w tabelę. Rok później, 16 maja 2026 roku, po wygranej w Radomiu, obronił tytuł jako pierwszy trener w Ekstraklasie od sezonu 2008/2009. W kwietniu 2026 roku, po wygranym 2:1 meczu w Szczecinie, przeprosił piłkarzy w szatni za zbyt głośne zachowanie na ławce w końcówce.
Frederiksen nie przywiązuje się do jednego ustawienia. Mówił, że trener ma wyciągać maksimum z posiadanej kadry, a system jest narzędziem. W Brøndby przeszedł z 4-3-3 na trzech obrońców, a w Lechu gra czwórką z tyłu, najczęściej 4-2-3-1 z wariantami 4-4-1-1 i 4-4-2. Mistrzowska drużyna miała trzech ofensywnych pomocników i jednego defensywnego. W ataku pozycyjnym jesienią 2024 roku przechodziła na ustawienie z trzema obrońcami i wysuniętym prawym obrońcą. Ali Gholizadeh mówił, że przewaga w środku pola pozwalała zmieniać kierunek gry i lepiej pressować.
Chce, żeby zespół grał intensywnie. Zamiast łącznego dystansu liczą się dla niego sprinty i bieganie z dużą prędkością. Prezes Lecha Piotr Rutkowski wskazywał, że w Brøndby za Frederiksena wzrosła liczba sprintów i dystans pokonywany z dużą prędkością. Na obozie w Belek w styczniu 2025 roku piłkarze mówili o najcięższym przygotowaniu od lat. Frederiksen nie przerywa ćwiczenia w trakcie: jeśli gra ma trwać osiem minut, trwa osiem minut na wysokim tempie, a uwagi padają po jego zakończeniu, często od asystenta Sindre Tjelmelanda. W listopadzie 2024 roku bramkarz Lecha Bartosz Mrozek opowiadał, że trener zakazał piłkarzom jedzenia ciast. Frederiksen tłumaczył, że kto chce zmienić zachowanie, musi zrobić coś widocznego. Wobec Antonio Milicia, który miał problemy z wagą, miał zastosować sztywny termin i tabelę kar, a Chorwat na letnim obozie był już szczupły.
Podchodzi do pracy analitycznie. W Brøndby sam układał plany treningowe w Excelu i opisywał siebie jako człowieka, który rysuje koła linijką. Opisywał futbol jako świat trzech „F”: frygtelig, forfærdelig og fantastisk, czyli straszny, okropny i fantastyczny, bo nie da się go zaplanować i nie da się nad nim zapanować. Nie lubi przegrywać. Gdy ponosi go podczas meczu, prosi asystenta, żeby przejął kierowanie. Mówił też, że czasem czuje się jak wicedyrektor Danske Bank, który nie wie, jak trafił do świata futbolu. W Lechu pracuje z analitykiem i trenerem bramkarzy, a decyzje taktyczne podejmuje po wspólnej analizie, z ostatnim słowem po swojej stronie. Tjelmeland mówi, że szef nie chce potakiwaczy, tylko burzy mózgów, a na odprawach sztabu zadaje pytania zamiast ogłaszać swoje racje. Dane są dla niego pomocne, ale mówi, że same liczby nie opowiadają całej historii.
Piłkarze opisują go jako perfekcjonistę. Antoni Kozubal wspomina, że po wygranej 5:0 z Jagiellonią w szatni usłyszeli, że mają wiele do poprawy i mogli strzelić więcej, a po analizie przyznali trenerowi rację. Kozubal zapamiętał też, że przy pierwszej rozmowie trener znał jego mecze z poprzedniego sezonu w GKS Katowice. Filip Jagiełło mówi, że w szatni Frederiksen nie podnosi głosu, nawet po porażce, i wskazuje błędy jak wskazówki, a nie jak krytykę. Duński znawca ligi Victor Morawski mówi, że w Danii praktycznie żaden były piłkarz ani współpracownik nie wypowiada się o nim źle.
Jesienią 2025 roku krytykowano go za zbyt sztywne trzymanie się posiadania piłki i ataku pozycyjnego. Po porażce z Zagłębiem Lubin zagrał pragmatyczniej: w Niecieczy Lech cofnął się niżej, oddał rywalowi piłkę i wygrał 2:0. W podsumowaniu sezonu 2025/2026 mówił, że przed własną publicznością brakowało jakości do przełamania niskiego bloku rywali, a na wyjazdach, gdzie rywale grali odważniej, było łatwiej.
„W trakcie sezonu dzielę rozgrywki na swojego rodzaju bloki, podczas których zakładamy sobie zdobycie konkretnej liczby punktów” (Lech Poznań, maj 2025)
111
meczów
1,89
punktu na mecz
63
zwycięstwa · 21 remisów, 27 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2024Ekstraklasa | Ekstraklasa | 111 | 63-21-27 | 1,89 | |
| 2019–2022 | |||||
| 2016–2019 | Denmark U23 | ||||
| 2015–2019 | |||||
| 2013–2015 | Esbjerg | ||||
| 2009–2013 |
środa, 28 października · Puchar Polski, 1/16 finału
sobota, 31 października · Ekstraklasa, 13. kolejka





