Wczorajszy dzień przyniósł nam rozstrzygnięcie spotkania, którego zwycięzca otrzymywał bilet do wielkiego finału Euro 2024. Reprezentacja Anglii po raz pierwszy na tym turnieju zagrała dobry mecz i ostatecznie to „Synowie Albionu” powalczą z Hiszpanią o tytuł mistrza Europy. Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń z wczorajszego starcia w Dortmundzie.
W środę o godzinie 21:00 odbyło się spotkanie Holandii z reprezentacją Anglii. Faworytem w tym starciu wydawała się być ekipa „Oranje”, która w poprzednich meczach prezentowała się z lepszej strony. Obydwa zespoły od samego początku napierały na bramkę rywala, co spowodowało, że po 18 minutach każda z drużyn miała już na swoim koncie zdobytego gola. Później jednak zarówno Holendrzy, jak i Anglicy nie mogli znaleźć drogi do bramki przeciwnika i wydawało się, iż dojdzie do dogrywki. Pod koniec meczu jednak podopieczni Garetha Southgate’a przeprowadzili akcję, którą zakończyli pokonaniem golkipera rywali. Tym samym zwyciężyli z „Oranje” 2:1 i zameldowali się w finale mistrzostw Europy.
Top zagrań
Oglądając mecz Holandii z Anglią nikomu nie mogła umknąć sytuacja, w której ekipa Garetha Southgate’a była bliska objęcia prowadzenia za sprawą Fodena. Piłkarz Manchesteru City dostał bardzo dobre podanie od Mainoo, po czym zwinnymi ruchami próbował umieścić piłkę w siatce „Oranje”. Na przeszkodzie stanął mu jednak Denzel Dumfries, który zatrzymał futbolówkę na linii bramkowej i tym samym odpłacił się swojej reprezentacji za sprokurowany wcześniej rzut karny.
Samego Fodena trzeba również pochwalić za kilka inny sytuacji w tym meczu. W jednej z nich po podaniu od Bukayo Saki 24-latek oddał piękne uderzenie sprzed pola karnego, po którym piłka odbiła się od słupka. Gdyby pomocnik zamienił ten strzał na gola, moglibyśmy mówić o jednej z najładniejszych bramek tego turnieju.











