Mistrzostwa Europy wkraczają w decydującą fazę. Na polu bitwy pozostały cztery reprezentacje, które powalczą o triumf w imprezie rozgrywanej w Niemczech. W sobotę rozegrano ostatnie mecze ćwierćfinałowe, w których Anglia zmierzyła się ze Szwajcarią, a Holandia z Turcją. Czym popisali się piłkarze tego dnia na murawie? Jak padła najpiękniejsza bramka i kto został MVP dziewiętnastego dnia Euro 2024?
W ostatnich starciach ćwierćfinałowych liczyliśmy na sensacyjne rozstrzygnięcia. W poprzedniej fazie Anglicy byli bliscy wyeliminowania przez Słowaków, lecz ostatecznie po dogrywce zameldowali się w dalszej części turnieju. Ich następny rywal – Szwajcaria – chciał jednak odnieść historyczny sukces i awansować do półfinału Euro. Podopieczni Murata Yakina objęli nawet prowadzenie w starciu z faworyzowanymi Anglikami, lecz ostatecznie w kolejnej fazie zameldowali się „Synowie Albionu”. Decydujący okazał się strzał Manuela Akanijego w pierwszej serii konkursu „jedenastek”. Po 120 minutach rywalizacji był remis po trafieniach Breela Embolo oraz Bukayo Saki.
Na zakończenie fazy ćwierćfinałowej Euro zobaczyliśmy być może najciekawsze mecz tej rundy. Co ciekawe, starcie Holendrów z Turkami jako jedyne zakończyło się w regulaminowym czasie gry. Samet Akaydin sprawił, że od 35. minuty tureccy kibice szaleli na trybunach z radości. Jednak ostatnie 20 minut należało do grupowych rywali „Biało-czerwonych”. Holendrzy strzelili dwie bramki i to oni zagrają w półfinale z Anglikami. Turkom – jednej z rewelacji niemieckiego turnieju – nie można odmówić ambicji, do końca walczyli bowiem o wyrównanie i przedłużenie swoich marzeń o końcowym triumfie.
Top zagrań
Pierwsze sobotnie spotkanie nie należało do najciekawszych, lecz piłkarze na co dzień występujący w najlepszych klubach Europy dostarczyli kilku smaczków. Tak było chociażby w 16. minucie, kiedy Harry Kane znakomicie obrócił się z piłką w polu karnym Szwajcarów. Napastnik Bayernu Monachium wyłożył piłkę Kobbiemu Mainoo, lecz ten trafił wprost w obrońcę. 19-letni utalentowany gracz Manchesteru United na listę strzelców mógł wpisać się także tuż przed przerwą. Wówczas ponownie został zablokowany przez jednego ze Szwajcarów, niwecząc świetny rajd Saki, który minął dwóch rywali w „szesnastce” Helwetów. Jude Bellingham też coś dodał od siebie:
Również w dogrywce obie ekipy pokazały kilka ciekawych zagrań. Fabian Schär nigdy nie występował w PKO Ekstraklasie, lecz w 92. minucie popisał się zagraniem, którego nie powstydziłby się żaden piłkarz naszej rodzimej ligi. Szwajcarski obrońca nie oddał strzału na bramkę Jordana Pickforda. Dośrodkowania również nie. Na Euro w Niemczech zawitał centrostrzał, który – gdyby piłka leciała w światło bramki – mógłby sprawić problemy angielskiemu bramkarzowi. Jednak w dogrywce najlepszym zagraniem popisał się Xherdan Shaqiri. Piłkarz Chicago Fire dograł piłkę z rzutu rożnego, by ta trafiła w spojenie bramki Pickforda! Gdyby ta sytuacja zakończyła się golem, z pewnością byłoby to trafienie turnieju!











