Wszyscy spodziewaliśmy się, co nastąpi w meczu z Francją. Wiedzieliśmy, że szanse na zwycięstwo są nikłe. Spoglądając wstecz na nasze poprzednie występy w Katarze – mieliśmy prawo drżeć. Na osłodę po słabym turnieju dostaliśmy najlepszy mecz, jaki reprezentacja Polski rozegrała na tych mistrzostwach świata. Tak, mimo porażki był to nasz najlepszy występ na tym mundialu. Jeśli mamy przegrywać, to właśnie w taki sposób. Czas na tradycyjne oceny pomeczowe.
Reprezentacja Polski przegrała z reprezentacją Francji 1:3. Bramki dla „Trójkolorowych” zdobywali Olivier Giroud oraz Kylian Mbappe, który do siatki trafił dwukrotnie. Gola honorowego strzelił w doliczonym czasie drugiej połowy spotkania kapitan reprezentacji Polski – Robert Lewandowski. Francja w kolejnej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy Anglią a Senegalem.
Trudny mecz dla defensywy
Wojciech Szczęsny – 4
Pewny na linii, bardzo dobra gra na przedpolu. Kapitalnie interweniował przy strzale z dystansu w 13. minucie. Zawsze na posterunku, świetnie czytał zamiary Francuzów. Bardzo dobrze wybijane „lagi”, które zwykle trafiały do adresata. Przy bramkach przeciwników nie miał nic do powiedzenia. Groźnie wyglądał jego upadek po jednej z interwencji, na szczęście wszystko było w porządku. Bez szans przy bramkach.
Bartosz Bereszyński – 3
Jeden z zawodników, który w trakcie tego turnieju zaimponował swoją postawą. Nie było dla niego straconej piłki. Kilka razy świetnie podłączał się do ataku, z różnym skutkiem. To po jego niskim dośrodkowaniu mieliśmy najlepszą sytuację w pierwszej połowie. Bardzo aktywny w ofensywie, solidny w defensywie. To w pierwszej połowie. W drugiej był pachołkiem objeżdżanym przez Dembele.
Jakub Kiwior – 2-
Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu Jakuba Kiwiora. Momentami zbyt długo przetrzymywał piłkę. Podawał niecelnie i po jednym z takich nieudanych podań szansę mieli nasi rywale. Jego próby długiego podania były bezsensowne. Za jego sprawą oddawaliśmy za darmo wywalczoną w pocie czoła piłkę. Uciekł mu Olivier Giroud przy bramce dla Francuzów. Coś mi jednak mówi, że reprezentacja Polski będzie miała z niego pożytek.
Kamil Glik – 2
Przyzwoity występ. Wygrywał pojedynki główkowe, dobrze dyrygował defensywą. A później Francuzi przyspieszyli i już nie było tak kolorowo. Niczego odkrywczego nie napiszę. Kamil Glik jest zwrotny jak pociąg towarowy i nic tego nie zmieni. Gdzie wybiegł przy pierwszej bramce, nie wie chyba nawet on sam. Przy dwóch kolejnych ustawiał się jak amator.










