Wielkimi krokami Mistrzostwa Świata 2026 dobiegają końca. Przed nami już tylko finał, po czym tegoroczny mundial przejdzie na zawsze do historii. Na wspomnienia przyjdzie jeszcze czas. Teraz, póki jeszcze choć chwilę możemy delektować się amerykańskimi mistrzostwami, warto skupić się na tych, którzy będą bili się o złoto w tym ostatnim, najważniejszym meczu turnieju. Zastanówmy się, który z finalistów - Hiszpania czy Argentyna - może poszczycić się lepszym składem.
Kto ma lepiej obsadzoną bramkę i bardziej żelazną defensywę? Kto może pochwalić się stabilniejszym środkiem pola? Który zespół ma na tym turnieju groźniejszą siłę ofensywną? Na te pytania, wybierając łączoną jedenastkę spośród zawodników obu ekip, postaramy się w tym artykule odpowiedzieć.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne, kryteriom podlegał tylko i wyłącznie występ zawodników na tegorocznym mundialu. Nie podlegał zatem ocenie ogólny status piłkarza czy też choćby sezon klubowy – liczyła się tylko i wyłącznie przydatność danego zawodnika w danej reprezentacji podczas tego turnieju. Wszystkie wybory na każdą pozycję zostały starannie wytłumaczone.
Ze względu na specyfikę obu składów, aby wyróżnić faktycznie najlepiej spisującą się jedenastkę zawodników, zdecydowaliśmy się na dość nietypowe jak na takie zabawy ustawienie: 1-5-2-2-1. Jednak nie przedłużając, zapraszamy do lektury!
Bramkarz: Nieoczywisty bohater
Już po samym tytule akapitu możecie domyślić się, że z dwójki Unai Simón – Emiliano Martínez wybór padnie na tego pierwszego. Choć wszyscy dobrze wiedzieliśmy przed mistrzostwami, że zawodnik Athleticu Bilbao będzie miał monopol na pozycję bramkarza w reprezentacji Hiszpanii, budziło to wówczas uzasadnione pretensje. W końcu na ławce siedzą dwaj wybitni, światowej klasy golkiperzy – David Raya i Joan García. Simón to co najwyżej bramkarz z półki „średnia-wyższa”; zawodnik bardzo solidny, ale na papierze dużo gorszy od wspomnianej dwójki.
Na mundialu jednak, nie ma co ukrywać, obronił się bardzo dobrze. Nie dość, że wpuścił w całym turnieju, we wszystkich siedmiu meczach, tylko jednego gola (co ciekawe, to wyrównanie rekordu czystych kont na jednym turnieju mistrzostw świata), to jeszcze statystyki stawiają go wyżej. Dla odmiany, Martínez przyjął siedem bramek. Również w statystyce powstrzymanych goli Unai Simón wypadł lepiej (0,7 vs. -1,7). Tłumacząc: według tych liczb Simón zapobiegł utracie blisko jednego gola, podczas gdy Martínez jest na minusie.
Fakty są też takie, że Unai Simón naprawdę nie miał wielu okazji do wykazania się, a obrona reprezentacji Hiszpanii spisała się fenomenalnie. Niemniej, skuteczne wyjścia, pojedyncze ważne interwencje i gwarancja spokoju w tyłach to coś, czego nikt mu nie odbierze. Nie zaliczył spektakularnych mistrzostw – nie oszukujmy się – ale kiedy miał bronić, bronił. Nie mógł zasadniczo robić tego lepiej. Był solidny, podczas gdy Emiliano Martínez z Argentyny, jak na swoje standardy, zaliczył dość przeciętny turniej. Wybór Unaia Simóna był więc w tym przypadku oczywisty.
🚨📊 Most clean sheets at a single World Cup in history. pic.twitter.com/Di6gn1CRqB
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) July 15, 2026
Środkowi obrońcy: Trzech wspaniałych
Zdecydowaliśmy się na formację z pięcioma obrońcami, więc czas przejść do środka defensywy. Skoro wspominaliśmy o świetnej postawie Hiszpanów, dziwnym byłoby niepostawienie na defensorów z tego właśnie kraju. Stąd przewaga Hiszpanii w tej formacji – 2:1. Postawiliśmy na duet Aymeric Laporte – Pau Cubarsi, gdyż to prawdopodobnie najlepsza para środkowych obrońców na tym mundialu. Są genialni i świetnie się uzupełniają. Nie dziwi więc, że media łączą Laporte’a z przenosinami do FC Barcelony. „Duma Katalonii”, widząc tak dobrze dopasowany duet, powinna zrobić wszystko, aby odtworzyć tę konfigurację w piłce klubowej – tym bardziej, że z Barceloną były gracz Manchesteru City i Al-Nassr był łączony już w przeszłości. To zdecydowani bohaterowie hiszpańskiego monolitu defensywnego, być może nawet bardziej niż doceniany wcześniej Unai Simon.
🚨 EXCLUSIVA | Varios clubes, incluido el Barça, siguen de cerca a Laporte en el Mundial.
➡️El Athletic de Bilbao no vende y remite a su cláusula de 70M€.
➡️Ante su posible salida, el club vasco ya busca alternativas en el mercado. 🦁 #Laporte #Barça #Athletic pic.twitter.com/hsWnV0Wuq5
— Juan jesus (@Juanjesuscsap) July 17, 2026
Ze względu na brak opcji w ataku oraz fakt, że Cristian Romero rozgrywa po prostu świetne mistrzostwa, zdecydowaliśmy się na dość nietypowe ustawienie z pięcioma obrońcami. Romero wraz z Lisandro Martínezem tworzą świetny duet, jednak gdybyśmy mieli kogoś wyróżnić bardziej, byłby to, choć nieznacznie, zawodnik Tottenhamu. To gracz o stylu prawdopodobnie nieodpowiadającym wielu przeciwnikom Argentyny, jednak trzeba przyznać, że trzyma defensywę finalistów w ryzach – jest zdecydowanym liderem formacji obronnej i jednym z najlepszych zawodników na boisku w zasadzie w każdym meczu. Gdyby nie jego nieoceniony wkład, bardzo możliwe, że Argentyna odpadłaby już w 1/16 finału z rewelacją turnieju, Republiką Zielonego Przylądka.
🇦🇷 Cristian Romero is the definition of composure. 😮💨 pic.twitter.com/Tq0TAyZoyf
— PurelyFootball ℗ (@PurelyFootball) July 17, 2026
Wahadłowi: Majstersztyk Luisa de la Fuente
Romero nie jest ostatnim graczem Tottenhamu w tej drużynie – drugi pochodzi jednak z Hiszpanii. Nieoczywistym wyborem Luisa de la Fuente okazał się na tych mistrzostwach Pedro Porro, dla którego ten turniej jest doprawdy genialny. Jeden z najlepszych graczy na tych mistrzostwach bez podziału na pozycje – naprawdę. Wrażenie robi poziom jego występów, to jak odnajduje się w ataku (ma już dwa gole) i to, jak haruje na boisku. Jeden z niewielu wyróżniających się graczy Tottenhamu w poprzednim sezonie – co w sumie udowodnił na mistrzostwach. Argentyński Molina też ma dobre mistrzostwa, daleko mu jednak do poziomu prezentowanego przez Porro.
🏅Porro został wybrany najlepszym piłkarzem meczu.
📸 @FIFAWorldCup pic.twitter.com/3sFJEzb8cx
— BarcaInfo (@_BarcaInfo) July 14, 2026
Na drugim wahadle też „żółto-czerwono”, a od kolejnego sezonu i „biało”, gdyż tam Hiszpan i nowy zawodnik Realu Madryt, Marc Cucurella. To już bardziej oczywisty wybór trenera i w jego przypadku możemy mówić raczej o przedłużającym się trendzie. Gwiazda ostatniego Euro również na tym turnieju pokazuje, że jest w ścisłej czołówce graczy na swojej pozycji. Gra bardzo dobrze, nie można mieć do niego większych zarzutów i mówiąc wprost, reprezentacja z nim w obronie naprawdę dużo zyskuje. W ataku co ciekawe też – w końcu zaliczył dwie asysty i tworzy z chwalonym wcześniej Porro duet bardzo wybieganych, stabilnych w defensywie, ale i skutecznie wspomagających zespół z przodu zawodników. Krótko mówiąc, to kolejny udany turniej w jego wykonaniu.
Pomocnicy: Bohaterowie półfinałów (i nie tylko)
Choć oficjalnie przez FIFA zawodnikiem meczu został wybrany omawiany wcześniej Pedro Porro (jak najbardziej słusznie, bo był świetny), trzeba wyróżnić równie świetnego w tym spotkaniu (a także w całym turnieju) Rodriego. Tak jak cała Hiszpania, Rodri nie zaliczył spektakularnego wejścia w turniej, jednak z każdym kolejnym meczem zdobywca Złotej Piłki z roku 2024 pokazywał swoją olbrzymią jakość. Mało która reprezentacja jest w stanie osiągnąć taki poziom płynności jak obecna Hiszpania, biorąc pod uwagę brak ciągłości meczów w kadrach narodowych. Drużyna Luisa de la Fuente nie ma wielkiej kadry pod względem nazwisk – tak jak to wyglądało lata temu. Płynność zapewnia jej genialna organizacja, do której w dużej mierze przykłada się Rodri.
To właśnie ten zawodnik ustala tempo gry Hiszpanów i mówiąc wprost, chyba najlepiej na świecie rozumie, jak grać w systemie selekcjonera. Byli zawodnicy, którzy zaliczyli lepszy sezon od Rodriego, który wciąż nie może wrócić do swojej topowej dyspozycji sprzed poważnej kontuzji, wykluczającej go na niemal cały sezon 2024/2025. Jesteśmy jednak przekonani, że nikt nie sprawdziłby się w tym kontekście lepiej od gracza Manchesteru City. Na tym polega moc kapitana reprezentacji Hiszpanii. Często niedoceniany, ale po prostu genialny w określonych okolicznościach gracz. To główna przyczyna tego, dlaczego Hiszpania gra w taki sposób, w jaki gra.
***
Obok niego mogliśmy postawić na Fabiana Ruiza, który po wejściu za zawodzącego Pedriego zrobił naprawdę dużą różnicę, jednak musimy wskazać na Argentyńczyka. Do naszej jedenastki trafia zatem Enzo Fernandez – piłkarz o zupełnie innej charakterystyce niż opisywany Rodri, jednak również niezwykle istotny dla swojej reprezentacji. Na tych mistrzostwach to przede wszystkim specjalista od ważnych goli. Strzelił dwie bramki: z Egiptem na 3:2 i ostatnio przeciwko Anglii na 2:1.
Oba gole padły w końcówce i oba gwarantowały jego reprezentacji awans do następnej rundy. Już to samo w sobie powinno predestynować go do obecności w takiej drużynie. Bez niego Argentyna do tego finału najprawdopodobniej by nie doszła. Obok Messiego to najlepszy zawodnik ofensywny w zespole Argentyńczyków na bieżącym turnieju. Pewnie w jedenastce całego turnieju by się nie znalazł, jednak dajemy go za te momenty i za to, jak dobrze skrojonym zawodnikiem pod drużynę Argentyny faktycznie jest: agresywnym, walecznym, ale i potrafiącym skutecznie uderzyć na bramkę.
ENZO JEREMÍAS FERNÁNDEZ 🇦🇷❤️🔥 pic.twitter.com/GX9ny7xSKG
— Selección Argentina in English (@AFASeleccionEN) July 15, 2026
Ofensywni pomocnicy: Messi i „hiszpański Messi”
Najbardziej oczywisty zawodnik w tej drużynie – Lionel Messi. Najlepszy zawodnik turnieju, prawdopodobnie niezależnie od tego, jak skończy się finał. Żadna drużyna nie jest tak zależna od jednego piłkarza, jak Argentyna od Messiego – dla wielu najlepszego piłkarza w historii tej dyscypliny. Piłkarza, który w wieku 39 lat wciąż udowadnia, że jest najlepszy. To zawodnik, którego nie da się w pełni opisać liczbami, jednak przedstawmy je, aby pokazać, jak ważny jest dla zespołu:
- 1. w strzelonych golach (8);
- 2. w oczekiwanych bramkach (5,26);
- 2. w zdobytych asystach (4);
- 1. w oczekiwanych asystach (3,9);
- 1. w klasyfikacji kanadyjskiej (12);
- 1. w oddanych strzałach na mecz (4,9);
- 1. w stworzonych okazjach (8);
- 1. w kluczowych podaniach na mecz (3,7);
- 1. w udanych dryblingach (25).
(stan przed meczem o 3. miejsce, Francja – Anglia)
Chyba dużo tu nie trzeba mówić. Lionel Messi jest po prostu genialny i zależy od niego tak naprawdę wszystko, co dobrze dzieje się w ataku reprezentacji Argentyny. Musiał znaleźć się w tej drużynie.
Lionel Messi. Absolute cinema.pic.twitter.com/2einYhZuVP
— Tekkers Foot (@tekkersfoot) July 16, 2026
„Hiszpańskim Messim” z tytułu akapitu został nazwany Dani Olmo. Umówmy się, pomocnikowi FC Barcelony nie jest do argentyńskiej legendy nawet blisko. Nie wyobrażalibyśmy sobie jednak postawić tu na innego zawodnika niż na niego. Do Messiego podobny jest, jeżeli chodzi o wpływ na kreowanie akcji ofensywnych swoim kolegom. Nie ma za sobą świetnego sezonu w piłce klubowej. W kadrze gracz ten zyskuje jednak nowe życie – już w drugim turnieju z rzędu. Stał się w trakcie tego turnieju po raz kolejny jednym z liderów. Tu nawet nie chodzi o liczby. Olmo nie zalicza wielu goli i asyst. Jego wpływ na kreowanie akcji musi być jednak doceniony – jeden z najlepszych na tym mundialu. Dlatego również musiał się tu znaleźć.
Napastnik: Małe nazwisko, duży gracz
Mieliśmy możliwość postawienia w tym składzie na Juliana Alvareza czy Lautaro Martineza z Argentyny. Obaj mieli różne momenty na tym mundialu, ale generalnie oceniamy obu pozytywnie. Wybór do łączonej jedenastki mógł być jednak tylko jeden – Mikel Oyarzabal. Nazwisko zdecydowanie mniej medialne, ale to, jak dobrze komponuje się on w reprezentacji Hiszpanii, jest czymś niebywałym. 5 goli i 1 asysta, a do tego ponadprzeciętne umiejętności odnajdywania wolnych przestrzeni, a także tworzenia ich swoim kolegom z drużyny.
Kluczowy gracz w układance Luisa de la Fuente. Napastnik specyficzny na tle snajperów z innych topowych reprezentacji. Co mecz trzeba jednak oddać, że się broni. Hiszpan rozegrał świetny turniej – gdyby był nieco młodszy i nie był tak przywiązany do Realu Sociedad, mógłby być bohaterem naprawdę dużego transferu. Nie zawodzi i świetnie współgra w systemie Luisa de la Fuente. Jest skuteczny, dużo haruje na boisku i odpowiada za kreowanie akcji. Powinien znaleźć się w tej drużynie. Gra wyśmienicie.
No players have recorded more touches inside the opposition’s box at this World Cup than Lamine Yamal and Mikel Oyarzabal (46 each). ⚠️ pic.twitter.com/dFhIshFaNK
— WhoScored (@WhoScored) July 12, 2026
Trener – Jedyny słuszny wybór
Postanowiliśmy wyróżnić również trenera. Zarówno Luis de la Fuente, jak i Lionel Scaloni są w swoich krajach bardzo cenieni. Umówmy się – obaj nie dysponowali najsilniejszymi pod względem nazwisk drużynami na tegorocznym mundialu. To nie jest ani Francja, ani Anglia, ani też Portugalia. Choć są to silne zespoły złożone z naprawdę wielkich graczy, w obu reprezentacjach brakuje wyraźnych kandydatów do wygrania Złotej Piłki czy piłkarzy będących obecnie w najwyższej formie na świecie.
Wybór w tym przypadku musi jednak paść na Luisa de la Fuente. Fakt, że był w stanie stworzyć kolektyw, który doprowadzał przeciwników do najmniejszej liczby strzałów na mecz w całym turnieju, wiele mówi o jego organizacji taktycznej. Trener Hiszpanów nie mógł liczyć w tak dużym stopniu na zryw magii Messiego, który niejednokrotnie brał na swoje barki całą grę Argentyny. Lamine Yamal, który miał być taką postacią, nie rozgrywa spektakularnego turnieju. To samo dotyczy Pedriego, którego możemy nazwać chyba największym rozczarowaniem tej drużyny.
Porównując bezpośrednio do Argentyny, która przeżywała męczarnie w każdym kolejnym meczu fazy pucharowej (z Republiką Zielonego Przylądka, z Egiptem, ze Szwajcarią i z Anglią), Hiszpania miała znacznie trudniejszą na papierze ścieżkę na każdym etapie (Austria, Portugalia, Belgia i Francja). Mimo że ich droga do finału była bardzo wyboista, w większości tych meczów byli stroną lepszą – to również odróżnia ich od Argentyny, która jako zespół nie gra wielkiego turnieju. Zdecydowanie Luis de la Fuente – kolejna hiszpańska opcja w składzie.
We really don’t praise this man enough.
With Spain’s senior national team, Luis de la Fuente has managed 4 major tournaments and has won 2 trophies so far.📌2022–23 UEFA Nations League: Won
📌UEFA Euro 2024: Won
📌2024–25 UEFA Nations League: Runner-up
📌2026 FIFA World Cup:… pic.twitter.com/oYihsLDC6k— PRAISE 💙❤️ (@barcaupdatpraz) July 18, 2026
Hiszpania czy Argentyna?
Oto wybrana łączona XI Mistrzostw Świata 2026, Hiszpania – Argentyna:
Bramkarz
- Unai Simon (Hiszpania) – Athletic Bilbao, 29l;
Obrona
- Marc Cucurella (Hiszpania) – Real Madryt, 27l;
- Aymeric Laporte (Hiszpania) – Athletic Bilbao, 32l;
- Pau Cubarsi (Hiszpania) – FC Barcelona, 19l;
- Christian Romero (Argentyna) – Tottenham, 28l;
- Pedro Porro (Hiszpania) – Tottenham, 26l;
Pomoc
- Enzo Fernandez (Argentyna) – Chelsea, 25l;
- Rodri (Hiszpania) – Manchester City, 30l;
- Dani Olmo (Hiszpania) – FC Barcelona, 28l;
- Lionel Messi (Argentyna) – Inter Miami, 39l;
Napastnik
- Mikel Oyarzabal (Hiszpania) – Real Sociedad, 29l.
Trener
- Luis de la Fuente (Hiszpania).

Licząc trenera, wynik ostatecznie wynosi 9:3 dla Hiszpanii. Bardzo blisko znalezienia się w składzie byli Fabian Ruiz oraz Lisandro Martinez. Ze względu na ograniczone miejsca musieliśmy zrezygnować z wielu zawodników – liczymy jednak, że udało się wyselekcjonować tych, którzy faktycznie byli na tym turnieju najlepsi. Skład potwierdza wcześniej przytaczane statystyki: Hiszpania w mniejszym stopniu bazuje na pojedynczych zrywach, a raczej na dobrej organizacji. Takiej nie ma Argentyna, ale mimo to jakoś do finału doszła – w większym stopniu szczęściem, determinacją i geniuszem poszczególnych zawodników. Bazując jednak na tym wszystkim, to Hiszpania w finale jest oczywiście faworytem.