Reprezentacja Polski straciła punkty z Bośnią i Hercegowiną w pierwszej kolejce Ligi Narodów. Biało-Czerwoni w pierwszej połowie zaprezentowali się z bardzo słabej strony, szczególnie w grze ofensywnej. W drugiej natomiast za sprawą debiutanta oraz kilku innych zmian Urbana sytuacja w ataku się poprawiła, jednak dalej była daleka od ideału. Zapraszamy do lektury kilku pomeczowych wniosków po piątkowym spotkaniu.
Przeciętny mecz:
Reprezentacja Polski zagrała w piątkowy wieczór bardzo przeciętne spotkanie. W pierwszej połowie piłkarze Jana Urbana nie potrafili sobie wykreować do 45. minuty żadnej dobrej sytuacji. Poza zrywami Nicoli Zalewskiego czy Piotra Zielińskiego gra w ataku leżała. W drugiej połowie wejście Wiktora Nowaka ożywiło grę ofensywną, jednak dalej nasza postawa była daleka od ideału. Reprezentacja Polski poza zrywami pojedynczych piłkarzy nie potrafiła wypracować sobie żadnych poważnych okazji. Szczególnie brakowało płynności w przechodzeniu z obrony do ataku – często, zwłaszcza w pierwszej połowie, nasza gra się wręcz zacinała. Wykonanie stałych fragmentów gry również pozostawia wiele do życzenia.
Największym plusem po tym meczu jest postawa obrony w nowym systemie. Matty Cash rozegrał bardzo dobry mecz. Grając niżej, poprawił swoją grę defensywną oraz był bardziej aktywny w ataku. Z dobrej strony pokazał się Bednarek. Potulski w pierwszej części miał duże problemy w grze 1 na 1, co w grze z mocniejszym rywalem może być widoczne. Gorzej po lewej stronie defensywy wypadł Jakub Kiwior. Dobry mecz natomiast zagrał Przemysław Frankowski, który objawił się jako piłkarz mogący być naszym ratunkiem na tej pozycji.
Dobre spotkanie Casha:
W Aston Villi Matty Cash występuje jako prawy obrońca. Jan Urban w kadrze konsekwentnie stawiał go na wahadle, gdzie gracz The Villans wyglądał dość średnio. W starciu z Bośnią Urban dał Cashowi szansę gry na nominalnej pozycji i ten pokazał, że to jest dla niego najlepsze miejsce. 29-latek wyglądał dobrze w grze defensywnej, gdzie zanotował 3 odbiory, 2 wybicia oraz 1 przechwyt. Gorzej wygląda liczba pojedynków, których wygrał tylko 30 procent. Jego średnia z klubu to 60 procent. W grze ofensywnej Cash również wyglądał dobrze. Dość płynnie przechodził z obrony do ofensywy i był w niej jednym z najaktywniejszych piłkarzy. Oddał 1 z 3 strzałów celnych, a także był autorem 3 kluczowych podań – najwięcej z całej drużyny. Występ Casha powinien być znakiem dla Urbana, że powinien częściej korzystać z systemu z czwórką obrońców, ponieważ większość piłkarzy zna go lepiej i łatwiej jest się w nim odnaleźć.
Słaba postawa Lewandowskiego:
Robert Lewandowski piątkowego wieczoru nie będzie zaliczał do udanych. Kapitan reprezentacji Polski zagrał jeden z najgorszych meczów w narodowych barwach. Przez 85 minut gry miał aż 16 strat, wygrał 2 z 6 pojedynków i nie oddał ani jednego strzału na bramkę rywala. Lewy w starciu z Bośnią wydawał się być ciałem obcym i trudno zrozumieć, czemu Jan Urban pozwolił tyle grać kapitanowi. Lewandowski jest piłkarzem, który powoli przechodzi na drugą stronę rzeki i jego rola w kadrze powinna być sukcesywnie zmniejszana. Niestety Urban zdaje się tego nie robić. W ostatnich 3 spotkaniach były napastnik Barcelony zagrał de facto 5 z 6 możliwych połów. Dodatkowo warto wspomnieć o sytuacji ze starcia z Nigerią, gdzie selekcjoner chciał wprowadzić w 60. minucie Karola Czubaka za Lewego, jednak ten się na to nie zgodził i Urban wycofał zmianę.










