Polska U20 rozpoczęła nową edycję Elite League od zwycięstwa. Biało-Czerwoni pokonali w Algarve Portugalię 3:1. Po pierwszej połowie był remis 1:1, ale końcówka należała już do Polaków. W ostatnich minutach gole strzelili Bartłomiej Barański i Adam Basse, a wcześniej na listę strzelców wpisał się Krzysztof Kurowski.
Kurowski dał Polsce prowadzenie
Spotkanie rozpoczęło się od bramki reprezentacji Polski. W 21. minucie Biało-Czerwoni objęli prowadzenie za sprawą Krzysztofa Kurowskiego. Portugalia odpowiedziała jeszcze przed przerwą. W 44. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania i po pierwszych 45 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 1:1.
Po zmianie stron długo żadna z drużyn nie potrafiła ponownie znaleźć drogi do bramki. W międzyczasie Portugalczycy obejrzeli dwie żółte kartki, w 51. i 80. minucie.
Dwie bramki w dwie minuty
W 83. minucie nasza reprezentacja ponownie wyszła na prowadzenie. Z ławki rezerwowych na boisko wcześniej wszedł Bartłomiej Barański i to właśnie on chwilę później pokonał portugalskiego bramkarza. Biało-Czerwoni nie zamierzali jednak poprzestać na jednobramkowej przewadze.
Zaledwie dwie minuty później było już 3:1. Adam Basse, który również rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, w 85. minucie wpisał się na listę strzelców i ustalił końcowy wynik spotkania.
Obaj zawodnicy pojawili się więc na murawie z ławki i potrzebowali zaledwie kilku minut, aby odmienić losy spotkania. Polska dowiozła prowadzenie do końcowego gwizdka i rozpoczęła zmagania w Elite League od zwycięstwa.
Dziewięć reprezentacji w jednej lidze
Elite League U20 ma nieco inną formułę niż typowe eliminacje. W sezonie 2026/27 uczestniczy dziewięć reprezentacji: Polska, Portugalia, Czechy, Anglia, Niemcy, Francja, Włochy, Rumunia i Szwajcaria. Wszystkie zespoły rywalizują w jednej tabeli.
Polska U20 po pierwszym spotkaniu ma 3 punkty i bilans bramkowy 3:1. Na czele tabeli znajdują się obecnie Czechy, które również mają trzy punkty, ale bilans 5:2. Tyle samo punktów zgromadziły jeszcze Anglia i Niemcy.











