Przez większość sezonu Termalica grała zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dopiero na ostatniej prostej wywalczyła sobie miejsce w barażach o PKO Ekstraklasa. Pomimo przeciętnej gry niecieczanie mogą sprawić, że kibice ich klubu odkręcą korki od szampana. Najważniejsze mecze wciąż przed nimi, a Termalica nie będzie statystą w decydujących starciach o najwyższy szczebel rozgrywkowy.
Odkąd w sezonie 2017/2018 popularne „Słoniki” rozstały się z ekstraklasą, ich właściciele, czyli państwo Witkowscy, planują powrót do najlepszych krajowych rozgrywek. Podczas dwóch sezonów na poziomie Fortuna 1. Ligi Termalica nie potrafiła zająć miejsca w czołowej dwójce, a zarazem awansować. W obecnych rozgrywkach jeszcze nie wszystko stracone, gdyż „Słoniki” powalczą w barażach o upragnioną ekstraklasę.
Atak z dalszego miejsca
Przez większość sezonu nic nie zapowiadało tego, że klub z maleńkiej Niecieczy powalczy o awans. Świadczy o tym fakt, że miejsce dające wciąż pomarzyć o ekstraklasie wywalczył sobie dopiero w ostatniej kolejce. Drużyna Mariusza Lewandowskiego pokonała Odrę Opole 1:0 po golu Piotra Wlazły. Gra jednak nie porywała, a decydujące trafienie udało się zdobyć po rzucie karnym.
Uwagę trzeba zwrócić na dobrą postawę „Słoników” na finiszu rozgrywek. Po przerwie spowodowanej pandemią Termalica przegrała tylko trzy spotkania. Najprawdopodobniej to ten okres okazał się kluczowy i pozwolił klubowi wciąż marzyć o powrocie do ekstraklasy. Bruk-Bet Termalica Nieciecza przed pandemią koronawirusa zajmował dziesiątą lokatę, tracąc przy tym pięć oczek do miejsca dającego udział w barażach.
W zasadzie to sezon Termaliki trzeba podzielić na dwie połowy – tę z Mariuszem Lewandowskim na ławce trenerskiej i tę bez byłego trenera Zagłębia Lubin. Podczas jeszcze trwającej kampanii Mariusz Lewandowski jest trzecim menedżerem „Słoników”. Na pewno nie są to powody do dumy dla właścicieli klubu z Niecieczy. Przed byłym zawodnikiem Szachtara Donieck zespół prowadzili Piotr Mandrysz i Waldemar Piątek.
Nauka w Lubinie, sukcesy w Bruk-Becie Termalica Nieciecza
Mariusz Lewandowski zaczął pracę w Termalice 8 stycznia tego roku. Warto przypomnieć, że obecny trener „Słoni” występował jako piłkarz choćby w: Szachtarze Donieck, Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski i Zagłębiu Lubin. Z ukraińskim klubem udało mu się sięgnąć po Puchar UEFA w 2008 roku, a w reprezentacji Polski wystąpił 66 razy. To tak w skrócie piłkarskie CV 41-latka.












