W 11. kolejce Betclic 1. Ligi w sobotę obejrzeliśmy trzy spotkania. Trzy bramki zdobyła Miedź Legnica, która pokonała u siebie Stal Mielec. Polonia Warszawa w końcówce wyszarpała zwycięstwo z liderem, Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W Bytomiu natomiast oglądaliśmy aż pięć bramek. W spotkaniu Polonii Bytom z Chrobrym Głogów gospodarze wygrali 3:2.
Sobota przyniosła sporo emocji na boiskach Betclic 1. Ligi. W trzech rozegranych spotkaniach nie zabrakło pewnych zwycięstw, bramek i rozstrzygnięć w samej końcówce. Kibice byli świadkami udanego występu Miedzi Legnica, a także cennego triumfu Polonii Warszawa, która pokonała lidera rozgrywek. Dużo działo się również w Bytomiu, gdzie Polonia w starciu z Chrobrym Głogów zdobyła trzy punkty po emocjonującym meczu. Jak dokładnie wyglądała sobotnia rywalizacja w 11. kolejce?
Pewne zwycięstwo Miedzi Legnica
Miedź Legnica w efektownym stylu przerwała serię trzech porażek z rzędu. Podopieczni Dawida Kroczka pokonali przed własną publicznością Stal Mielec 3:0. Gospodarze objęli prowadzenie jeszcze przed przerwą, a tuż po zmianie stron zadali kolejny cios. Wynik spotkania ustalił Asier Córdoba w końcówce meczu. Było to pierwsze zwycięstwo Miedzi pod wodzą nowego szkoleniowca.
Spotkanie w Legnicy rozpoczęło się od ofensywnych prób gospodarzy. Już w 8. minucie Mateusz Bochnak stanął przed szansą na otwarcie wyniku. Maciej Gostomski nie interweniował jednak wystarczająco pewnie i piłka trafiła pod nogi zawodników Miedzi. Ostatecznie defensorzy Stali zdołali wybić ją na rzut rożny. Stal także potrafiła zagrozić rywalom. W 21. minucie Piotr Wlazło oddał strzał po wrzucie z autu, jednak piłka minęła bramkę.
W 34. minucie Miedź dopięła swego. Po zagraniu Asiera Córdoby do sytuacji strzeleckiej doszedł Wojciech Hajda, który pokonał Macieja Gostomskiego i wyprowadził legniczan na prowadzenie 1:0. Akcja ta pozwoliła gospodarzom udokumentować przewagę, którą budowali od pierwszych minut spotkania.
Druga połowa rozpoczęła się dla Stali najgorzej, jak mogła. W 49. minucie Miedź przeprowadziła skuteczną akcję, którą wykończył Kristian Fućak. Napastnik gospodarzy wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i efektownym lobem przerzucił piłkę nad Gostomskim, podwyższając wynik na 2:0. Przy tym trafieniu asystę zanotował Dmytro Sydorenko.
W końcówce meczu gospodarze postawili kropkę nad „i”. W 82. minucie Asier Córdoba wykorzystał błąd bramkarza Stali i zdobył trzecią bramkę dla Miedzi. Trafienie Hiszpana przypieczętowało zwycięstwo legniczan, którzy mogli już spokojniej dograć spotkanie do końcowego gwizdka.
Miedź miała jeszcze okazję do podwyższenia wyniku. Dwie minuty po trzecim golu Daniel Stanclik oddał strzał, ale Gostomski tym razem skutecznie interweniował. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i gospodarze wygrali 3:0.
Polonia Warszawa wyszarpuje zwycięstwo w końcówce
Polonia Warszawa odniosła niezwykle cenne zwycięstwo w 11. kolejce Betclic 1. Ligi. Czarne Koszule pokonały na wyjeździe Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1:0, a o losach spotkania przesądziło trafienie Dave’a Gnaasego z 85. minuty. Starcie lidera z wiceliderem długo pozostawało bezbramkowe, jednak stołeczny zespół w końcówce zadał decydujący cios i wywiózł z Pruszkowa komplet punktów.
Warszawianie od pierwszych minut pokazali, że przyjechali walczyć o pełną pulę. Już w 4. minucie Dave Gnaase stanął przed szansą na otwarcie wyniku. Jego uderzenie było bliskie powodzenia, ale piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Krzysztofa Kamińskiego. Goście mogli zatem bardzo szybko objąć prowadzenie, jednak zabrakło im odrobiny szczęścia. W kolejnych minutach Polonia starała się podtrzymać dobrą dyspozycję i szukała sposobu na sforsowanie defensywy gospodarzy. Mimo obiecującego początku gościom nie udało się jednak przełożyć przewagi na bramkę. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.
Druga połowa nie przyniosła natychmiastowej zmiany rezultatu. Pogoń starała się utrzymać korzystny dla siebie układ spotkania, a Polonia konsekwentnie szukała okazji, która pozwoliłaby przechylić szalę zwycięstwa na jej stronę. Kiedy wydawało się, że spotkanie może zakończyć się podziałem punktów, Polonia Warszawa zadała decydujący cios. W 85. minucie Dave Gnaase znalazł sposób na defensywę Pogoni Grodzisk Mazowiecki i pokonał Krzysztofa Kamińskiego. Kapitan „Czarnych Koszul” zdobył bramkę na wagę zwycięstwa, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 1:0.
Wygrana w Pruszkowie ma dla Polonii Warszawa duże znaczenie w kontekście walki o czołowe miejsca w Betclic 1. Lidze. Czarne Koszule pokonały bezpośredniego rywala w walce o ligową czołówkę i udowodniły, że potrafią rozstrzygać wyrównane spotkania na swoją korzyść. Dodatkowym wątkiem rywalizacji był powrót trenera Polonii Piotra Stokowca do spotkania z Pogonią, którą prowadził w poprzednim sezonie. Pogoń Grodzisk Mazowiecki mimo porażki pozostała na czele tabeli, ale Polonia zmniejszyła stratę do lidera do jednego punktu.
Grad goli w Bytomiu
Polonia Bytom odniosła drugie ligowe zwycięstwo z rzędu. W sobotnim spotkaniu 11. kolejki Betclic 1. Ligi gospodarze pokonali Chrobrego Głogów 3:2, choć po znakomitej pierwszej połowie i prowadzeniu trzema bramkami musieli drżeć o wynik do ostatnich minut. „Niebiesko-Czerwoni” zdominowali początkową część rywalizacji, a na listę strzelców wpisali się Konrad Andrzejczak, Benedik Mioć i Kamil Wojtyra. Po przerwie goście odpowiedzieli dwoma trafieniami Jakuba Gricia i sprawili, że końcówka spotkania dostarczyła kibicom sporo emocji.
Od początku gospodarze ruszyli do ofensywy. Już w pierwszym kwadransie Kamil Wojtyra trafił w słupek, choć wcześniej w tej akcji dopuścił się przewinienia. Było to jednak wyraźne ostrzeżenie dla defensywy Chrobrego. Aktywny był również Lucjan Zieliński. W 12. minucie zawodnik Polonii stanął przed dobrą okazją, ale jego uderzenie nie znalazło drogi do bramki. Gospodarze nie zamierzali jednak zwalniać tempa i konsekwentnie szukali sposobu na przełamanie defensywy rywali.
W 22. minucie Polonia Bytom dopięła swego. Gospodarze rozegrali rzut rożny na krótko, a następnie przenieśli piłkę w pole karne. Do futbolówki dopadł Konrad Andrzejczak, który znalazł sobie miejsce w okolicach jedenastego metra i mocnym uderzeniem pokonał Krzysztofa Bąkowskiego.
W 31. minucie Polonia zadała drugi cios. Benedik Mioć otrzymał piłkę, popisał się skutecznym dryblingiem i minął dwóch rywali, po czym znalazł sobie przestrzeń do oddania strzału zza pola karnego. Precyzyjne uderzenie Chorwata zaskoczyło bramkarza Chrobrego, a piłka zatrzepotała w siatce.
W 43. minucie Polonia Bytom przeprowadziła szybką kontrę, która zakończyła się trzecim golem. Akcję napędził Kamil Orlik, a futbolówka trafiła do Kamila Wojtyry. Napastnik gospodarzy skutecznie wykończył atak i umieścił piłkę w siatce, podwyższając prowadzenie na 3:0. Radość bytomian została jednak na moment wstrzymana. Sędzia początkowo nie uznał bramki, dopatrując się pozycji spalonej. Sytuację poddano analizie VAR, po której gol został ostatecznie uznany. Polonia mogła więc świętować trzecie trafienie, a Wojtyra dopisał do swojego dorobku ważną bramkę.
Zmiana obrazu gry w 2. połowie
Po zmianie stron obraz spotkania uległ zmianie. Chrobry Głogów nie zamierzał się poddawać i ruszył do odrabiania strat. Polonia z kolei nie prezentowała już takiej intensywności jak przed przerwą. Gospodarze starali się kontrolować przebieg rywalizacji, ale ich bardziej zachowawcza postawa pozwoliła przeciwnikom przejąć inicjatywę.
W 65. minucie Chrobry zdobył pierwszą bramkę. Po zamieszaniu w polu bramkowym piłka trafiła pod nogi Jakuba Gricia, który wykorzystał okazję i pokonał bramkarza Polonii. Goście zmniejszyli straty do 1:3, a na boisku zrobiło się znacznie ciekawiej.
Zaledwie kilka minut po pierwszym trafieniu Chrobry ponownie znalazł drogę do siatki. W 74. minucie goście otrzymali rzut karny, do którego podszedł Jakub Gric, który pewnie umieścił piłkę w siatce.
Końcówka spotkania była nerwowa. Polonia musiała bronić skromnego już prowadzenia, podczas gdy goście starali się wykorzystać swoją szansę i doprowadzić do wyrównania. Mimo rosnącej presji bytomianie utrzymali korzystny wynik. Chrobry walczył do samego końca, ale nie zdołał zdobyć trzeciej bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Polonii 3:2.











