Ekstraklasa wystartowała dopiero tydzień temu, a już mamy przekładane mecze. Wiele osób otwarcie to krytykuje, więc w ostatnim czasie mieliśmy w mediach na ten temat dyskusję. My jednak nie to będziemy rozważać. Odbyło się sześć spotkań i o nich będzie mowa. Zapraszamy do przeczytania naszego nowego cyklu „Po Kolejce”.
Na początku zarysujmy, jak będzie wyglądał format podsumowania ostatniej kolejki. Jako że mieliśmy tak mało spotkań, to każdemu postanowiliśmy poświęcić oddzielny akapit i wyciągnąć wnioski na temat poszczególnych drużyn. Nie przedłużając jednak – przejdźmy do konkretów.
Wisła na czele tabeli, Warta na dnie
Przed meczem wydawało się, że możemy oglądać spotkanie na naprawdę niezłym poziomie. Z jednej strony Warta, która przed tygodniem rozegrała bardzo dobre zawody przeciwko Rakowowi, a z drugiej Wisła Płock, czyli lider po pierwszej kolejce. Okazało się jednak, że na mecz dojechali tylko goście. Po pierwszej połowie było 3:0. W drugiej „Nafciarze” dołożyli jeszcze jedną bramkę i z dumą zasiadają na fotelu lidera, mając bilans bramkowy 7–0.
Ten dobry start sezonu każe się zastanowić, na co stać Wisłę Płock w tym roku. Po takim początku górna połówka tabeli to obowiązek. Czy jednak Wisła może powalczyć o coś więcej, np. o europejskie puchary? W obecnej formie pewnie tak, bo mecz z Wartą był po prostu koncertowy. Kiedy patrzyliśmy na grę Davo i Rafała Wolskiego, to ręce same składały się do oklasków. Druga linia Wisły wygląda na jedną z najlepszych w lidze. Wolski, Szwoch, Furman czy Davo mieliby miejsce w podstawowym składzie przytłaczającej większości zespołów ligi.
Wydaje się także, że Pavol Stano uporządkował grę obronną zespołu. W końcu w poprzednim sezonie drużyna traciła aż 1,5 bramki na mecz. Steve Kapuadi z Damianem Michalskim tworzą dobrą parę stoperów i na tym można budować grę w defensywie.
Po drugiej stronie tabeli jest obecnie Warta Poznań. W pierwszej kolejce drużyna sprawiła bardzo dobre wrażenie w spotkaniu z wicemistrzem Polski. Teraz jednak zagrała bardzo słabo, szczególnie w defensywie. Trudno obecnie stwierdzić, które oblicze jest prawdziwe. Spotkanie z Miedzią w 3. kolejce powinno dać nam więcej odpowiedzi na temat zespołu z Poznania.
Pierwsze zwycięstwo Widzewa
W pierwszej kolejce zespół z Łodzi postraszył Pogoń Szczecin. A w drugiej zaliczył pierwsze zwycięstwo po powrocie do elity. był w Białymstoku bardzo dobrze zorganizowaną drużyną. To Jagiellonia dłużej utrzymywała się przy piłce, ale piłkarze Widzewa nie pozwalali jej na kreowanie dogodnych sytuacji. Dobrze sprawowali się przede wszystkim w defensywie. Kontrataki były zaś napędzane przez duet środkowych pomocników Hanousek–Kun oraz Bartłomieja Pawłowskiego, który spotkanie ukoronował piękną bramką z rzutu wolnego.













