OGC Nice w derbach Lazurowego Wybrzeża zwyciężyła nad AS Monaco, zdobywając gola w samej końcówce meczu. Niesamowitym występem może pochwalić się Marcin Bułka, który obronił aż dwa rzuty karne, stając się bohaterem meczu. Dał tym samym poważny sygnał nowemu selekcjonerowi, tuż przed powołaniami na październikowe mecze eliminacyjne.
Drużyna z Nicei pewnym krokiem weszła w nowy sezon Ligue 1. OGC Nice nie doznała jeszcze porażki. Po zwycięstwie na Parc des Princes nad Paris Saint-Germain pewni siebie podeszli do derbowego meczu z również silnym AS Monaco, chcąc zasiąść na fotelu lidera. Teraz, po wielkim zwycięstwie w 6. kolejce Ligue 1, OGC Nice ma na koncie 12 punktów po sześciu meczach co sprawia, że są liderami tabeli. Dobra passa trwa dla drużyny z Nicei, a przede wszystkim dla ich pierwszego bramkarza, Marcina Bułki.
Nowa kadra trenerska nową szansą
Po nieudanym sezonie 2022/2023 OGC Nice plasowało się na 9. miejscu, odbierając sobie możliwość na występy w europejskich rozgrywkach. Dodatkowo w poprzednim sezonie francuski klub nie miał szczęścia przy wyborze trenerów. Zarząd OGC Nice wciąż podejmował złe decyzje w wyborze kadry trenerskiej. Po sadze na temat wyboru nowego trenera, swoją kadencję na ławce francuskiego klubu rozpoczął były szkoleniowiec Alanyasporu, Francesco Farioli. Nowy sezon rozpoczął z przytupem, zdobywając trzy zwycięstwa i trzy remisy, co aktualnie zapewniło fotel lidera klubu z Nicei. Dodatkowo swoją szansę na regularne występy otrzymał polski bramkarz Marcin Bułka, pokazując się z dobrej strony, wzbudzając tym samym zaufanie włoskiego trenera oraz zwracając na siebie uwagę w piłkarskim środowisku.
Marcin Bułka wreszcie doceniony
Marcin Bułka nie miał za sobą udanych sezonów w Ligue 1. Trenerzy francuskich drużyn nie brali go pod uwagę, tworząc wyjściową jedenastkę. W Nicei jest już trzeci rok, ale dopiero teraz może liczyć na regularne występy w swoim klubie. Aktualnie nowy szkoleniowiec, Francesco Farioli, nie wyobraża sobie wyjściowej jedenastki bez polskiego bramkarza. Marcin Bułka z wdzięcznością pokazuje się z najlepszej strony, zaliczając doskonałe wejście w nowym sezonie Ligue 1.
Wielki mecz w Monaco
W 6. kolejce klubowych rozgrywek Ligue 1 przyszedł czas na jeden z najciekawszych pojedynków na Lazurowym Wybrzeżu, czyli mecz z AS Monaco. Oba kluby świetnie zaczęły nowy sezon. Ten mecz miał zadecydować o tym, kto zasiądzie na fotelu lidera Ligue 1. Szalę zwycięstwa przechylił klub z Nicei, po golu w samej końcówce meczu autorstwa Jereime’a Bogi. Jednak bohaterem był Marcin Bułka, który popisał się swoimi umiejętnościami bramkarskimi w wielu groźnych sytuacjach AS Monaco. Ogromny podziw wzbudziło jednak dwukrotne ocalenie swojego klubu przed stratą gola. Obronił aż dwa karne wykonane przez młodego Amerykanina Floriana Baloguna. Jak wspominał w pomeczowym wywiadzie Marcin Bułka, znał on sposób, aby odczytać zamiary piłkarza strzelającego karnego. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów:











