Plaga kontuzji nie opuszcza reprezentacji Polski. Tuż przed zgrupowaniem poważnej kontuzji doznał Kamil Grabara, a w jego miejsce został powołany Bartłomiej Drągowski. Według Mateusza Borka bramkarz Widzewa Łódź po dwóch dniach opuści kadrę narodową. Kontuzja wyeliminowała kolejnego zawodnika, a Jan Urban ma sięgnąć po kolejnego zawodnika z drużyny U-21.
Pech nie opuszcza Jana Urbana. Na parę dni przed początkiem zgrupowania reprezentacji Polski z powodów zdrowotnych wypadło trzech piłkarzy: Kamil Grabara, Adrian Benedyczak oraz Filip Rózga. W ich miejsce zostali powołani Bartłomiej Drągowski oraz Marcel Reguła. Kibice i eksperci byli nieco zaskoczeni uzupełnieniem drużyny tym pierwszym zawodnikiem. 29-latek nie jest w najlepszej formie po powrocie do PKO Ekstraklasy. Jednak uraz, o którym informował Mateusz Borek, sprawia, że szybko opuści niedawno zaczęte zgrupowanie „Biało-czerwonych”.
Bartłomiej Drągowski kontrowersyjnym powołaniem
Kiedy Jan Urban ujawniał nazwiska reprezentantów Polski na wrześniowo-październikowe zgrupowanie, to w zasadzie nie było na liście zawodników, do których można byłoby się mocniej przyczepić. Bardziej selekcjonerowi obrywało się za brakujących polskich piłkarzy, którzy w ciągu ostatnich dwóch miesięcy mocno pokazywali się w ligach zagranicznych. Przed zgrupowaniem wypadła wymieniona wcześniej trójka, a na zgrupowaniu pojawił się debiutant w postaci Marcela Reguły oraz zawodnik, który wzbudził duży sprzeciw. Bartłomiej Drągowski to zawodnik z doświadczeniem reprezentacyjnym i najprawdopodobniej tylko to kierowało sztab szkoleniowy, aby powołać go awaryjnie.
Bramkarz Widzewa długo nie nacieszył się zgrupowaniem. Ledwo zaczęło się ono, a jak donosi Mateusz Borek, 29-latek doznał urazu, który wyeliminuje go z dalszej części zgrupowania. Oznacza to kolejną rotację pośród golkiperów „Biało-czerwonych”. Tym razem awaryjne powołanie ma otrzymać piłkarz z kadry U-21.











