Miłosz Piekutowski został nowym zawodnikiem RC Strasbourg. Jeden z najbardziej utalentowanych polskich bramkarzy młodego pokolenia podpisał kontrakt z klubem występującym w Ligue 1 i rozpoczyna najważniejszy etap swojej dotychczasowej kariery. Dla 20-latka to ogromna szansa na rozwój w jednej z najsilniejszych lig Europy. Kolejny raz mamy potwierdzenie, że szkolenie bramkarzy w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie.
Dokonało się to, o czym wszyscy byliśmy pewni od jakiegoś czasu. Miłosz Piekutowski kilka dni po wygaśnięciu kontraktu z Jagiellonią Białystok związał się pięcioletnią umową z RC Strasbourg. Młody bramkarz trafia do ciekawego klubu, który znany jest ze stawiania na młodych zawodników. Dodatkowo obecnie w przebudowie jest pozycja bramkarza i będzie można powalczyć o szansę gry w nowym sezonie.
Szybko zdążył zaimponować
Choć Piekutowski w pierwszym zespole Jagiellonii Białystok nie zdążył rozegrać wielu spotkań, od dawna uchodził za bramkarza o ogromnym potencjale. 20-latek jeszcze do niedawna nie był znany szerszej publiczności, gdyż głównie występował w drużynie U19 i w rezerwach. Dodatkowo wiosnę 2025 roku spędził na wypożyczeniu w Stali Stalowa Wola i to było dla niego pierwsze zderzenie z poważniejszą piłką.
Jesienią minionego sezonu Miłosz Piekutowski niespodziewanie doczekał się jednak szansy w pierwszej drużynie. Z powodu urazu przez kilka tygodni pauzować musiał Sławomir Abramowicz i to właśnie młody golkiper wskoczył w jego miejsce. Największą reklamę zrobił sobie podczas meczu Ligi Konferencji przeciwko Strasbourgowi. Wówczas Piekutowski zanotował znakomity występ, a jego interwencje zrobiły duże wrażenie na trenerze francuskiego klubu. To właśnie tamto spotkanie miało odegrać kluczową rolę w późniejszym zainteresowaniu ze strony Strasbourga.
– Piekutowski? Bohater. To był niebywały występ. Na pewno nie zapomni tego dnia, był wspaniały i dzięki niemu nie strzeliliśmy więcej goli. Jagiellonia to bardzo dobry zespół, bardzo odważny, uwielbiam to. Między innymi, że też rozgrywali w taki sposób piłkę przez bramkarza. – stwierdził na konferencji pomeczowej Liam Rossenior
Występ Piekutowskiego pozwolił Jagiellonii zremisować we Francji 1:1. To też podsyciło pozytywne opinie o jego występie, bo drużyna Adriana Siemieńca osiągnęła bardzo dobry wynik z wymagającym rywalem.











