FC Lorient obok RC Lens jest z pewnością największym objawieniem bieżącego sezonu francuskiej Ligue 1. Ogromna w tym zasługa trenera Regisa Le Brisa, który po przejęciu drużyny w lecie stworzył z niej dobrze funkcjonujący kolektyw.
Lorient przed dzisiejszym meczem z Paris Saint-Germain zajmuje czwartą pozycję w ligowej tabeli. Ma jednak tyle samo punktów co trzecie Stade Rennais, dlatego bardzo szybko może wrócić na podium. Zespół z Bretanii w tym sezonie był już zresztą nawet wiceliderem Ligue 1.
Od podszewki
Poprzedni sezon popularne „Morszczuki” zakończyły z niewielką przewagą nad strefą spadkową. Tym samym drugi rok z rzędu musiały niemal do końca walczyć o utrzymanie, co przestało podobać się klubowym włodarzom. Po trzech latach pracy z Lorient pożegnał się więc trener Christophe Pelissier. Zastąpił go zaś wspomniany Le Bris, uważany powszechnie za ojca obecnych sukcesów „Pomarańczowo-czarnych”. Szkoleniowca komplementuje także rozmówca iGola, Piotr Zabielski z profilu Trójkolorowa Piłka:
– Na taki wybuch formy z pewnością największy wpływ ma nowy trener Regis Le Bris. Już od ponad dziesięciu lat jest w Lorient, czy to w akademii, czy drużynie rezerw, dlatego zna ten klub od podszewki. To młody, inteligentny facet, który stawia dopiero pierwsze kroki jako szkoleniowiec profesjonalnych piłkarzy, a mimo to widać, że ma na ten zespół pomysł. Lorient gra szybko, często na jeden kontakt, zaś Le Bris potrafi wydobyć maksimum umiejętności z zawodników.
Poza tym zna bardzo dobrze Enzo Le Fee, gwiazdę tej drużyny, któremu dał o wiele więcej swobody, niż miał on wcześniej. Dodatkowo można zaobserwować wybuch formy Terema Moffiego czy Dango Outtary. Nie można także zapomnieć o dobrym okienku transferowym. Zespół wzmocnili bowiem piłkarze mało znani, ale idealnie pasujący do taktyki Le Brisa. Kalulu pozyskany z Ajaccio, bramkarz Yvon Mvogo z Lipska czy Montassar Talbi z Rubinu Kazań to zawodnicy, którzy dali z pewnością na swoich pozycjach nową jakość drużynie.
Duże znaczenie w pracy Le Brisa ma bardziej rozbudowany niż u poprzedników sztab szkoleniowy. Trener Lorient chętnie korzysta zwłaszcza z nowoczesnych technologii, a na dodatek jest wszechstronnie wykształcony. Posiada bowiem doktorat z fizjologii i biomechaniki. Przywiązuje też dużą uwagę do kwestii psychologicznych. Z tego zresztą powodu zatrudnił w swoim sztabie Inga Goetzego, niemieckiego trenera zajmującego się monitorowaniem zawodników właśnie pod tym kątem.












