Lazio jest w trakcie jednego z lepszych sezonów od lat. W Serie A stracili do tej pory tylko pięć bramek i z 24 punktami w dorobku zajmują trzecią lokatę w tabeli. Znakomitą grę drużyny można zawdzięczać trenerowi Maurizio Sarriemu, który zrównoważył skuteczny atak z nieustępliwą obroną. Przed nimi kilka wymagających starć bez Ciro Immobile w składzie. Mimo poważnej kontuzji pierwszego strzelca „Biancocelesti” zdołali już zwyciężyć nad Atalantą w ważnym spotkaniu 11. kolejki.
Sezon 2022/2023 to etap zmian dla Lazio. Rzymski klub do niedawna zmagał się z problemami w defensywie. W ubiegłych rozgrywkach niechlubnie znalazł się na 10. lokacie w lidze pod względem traconych goli. Ofensywa wyglądała o wiele lepiej. Z końcem maja ekipa Sarriego była najbardziej bramkostrzelną drużyną we Włoszech, co pozwoliło im w pewnym stopniu zrównoważyć niedostatki na tyłach. Napastnik Ciro Immobile został królem strzelców Serie A, a będący filarem pomocy Sergej Milinković-Savić zakończył sezon na drugim miejscu w liczbie asyst.
W nowej kampanii zespół również potrafił imponować możliwościami w ataku, jednak mecz z Udinese wprawił w zaniepokojenie sztab oraz kibiców. Immobile musiał opuścić murawę w 30. minucie ze względu na, jak się później okazało, poważny uraz uda. Kontuzja wykluczy go z gry do końca roku, a klub stracił najlepszego włoskiego napastnika i kapitana drużyny. Oczywiście znacznie ograniczy to potencjał ofensywny „Biancocelestich”, nawet pomimo rewelacyjnej formy Milinkovicia-Savicia i dobrej skuteczności niedawno pozyskanego Mattii Zaccagniego.
Sarri i jego sztab szkoleniowy stanęli teraz przed trudnym dylematem. Muszą dostosować taktykę do niesprzyjających okoliczności, związanych z długą absencją Immobile, w obliczu sporej liczby spotkań do rozegrania w niewielkim okresie. Jednocześnie pojawiają się informacje, że klub już rozpoczął poszukiwania tymczasowego zastępcy dla kluczowego strzelca. Jednak pierwszy mecz bez Immobile, wygrany z Atalantą 2:0, pokazał, jak groźnym zespołem pozostają „Biancocelesti”.
Na ten moment Lazio zajmuje trzecie miejsce w Serie A. Jest dwa punkty za plecami Milanu i pięć punktów za prowadzącym Napoli. Jest to przyzwoity wynik, jednak planem minimum jest progres względem ubiegłego sezonu, czyli zapewnienie sobie awansu do Ligi Mistrzów. Z uwagi na kontuzję Immobile konkurencja nadal może przeszkodzić rzymskiemu klubowi w dotarciu do pierwszej czwórki, nie mówiąc o zdobyciu scudetto, które ostatnio trafiło do „Biancocelestich” w 2000 roku.
Progres defensywy Lazio
Jeszcze w poprzednim sezonie Lazio słynęło z jednej z najmniej szczelnych defensyw we włoskiej Serie A. Pozwolili rywalom na strzelenie 58 bramek, a i tak wywalczyli awans do fazy grupowej Ligi Europy. W związku z tym trener Maurizio Sarri zabrał się za skonsolidowanie linii obrony, która nie była do końca zgrana oraz źle odczytywała zagrania przeciwnika. Już teraz widać efekty pracy doświadczonego Włocha, ponieważ po 11 rozegranych spotkaniach w obecnym sezonie Serie A „Biancocelesti” tylko pięciokrotnie wyjmowali piłkę z własnej bramki, najmniej w całej lidze. Ich różnica bramek wynosi +18, co jest najlepszym wynikiem wśród włoskich zespołów.














