Krzysztof Piątek wrócił ostatnio do gry i w poniedziałkowy wieczór wpisał się na listę strzelców. Nasz napastnik zdobył bramkę dla Al-Duhail w meczu Pucharu Ligi z Al-Shahanią. Trafienie z końcówki spotkania pomogło jego zespołowi wygrać 3:1. Dla 31-letniego napastnika był to ważny moment po tygodniach spędzonych na uboczu. Jaki może go czekać dalszy los?
Krzysztof Piątek z golem w QSL Cup
Al-Duhail w 2. kolejce rozgrywek mierzył się na wyjeździe z Al-Shahanią i długo nie potrafił rozstrzygnąć spotkania na swoją korzyść. Po golu Ibrahima Bamby drużyna Polaka prowadziła 1:0, ale w drugiej połowie gospodarze doprowadzili do wyrównania. Wiele wskazywało na to, że takim wynikiem zakończy się to spotkanie, ale końcówka w wykonaniu gości była piorunująca.
Krzysztof Piątek w 88. minucie dał prowadzenie Al-Duhail, a chwilę później Sekou Yasane ustalił wynik spotkania na 3:1. Tym samym drużyna z Dohy ma komplet punktów po dwóch kolejkach Pucharu Ligi.
Dla naszego napastnika był to szczególnie istotny występ. Piątek przez długi czas nie miał bowiem okazji, aby występować w swoim klubie, bo i nie były znane jego dalsze losy. Ostatnio jednak uległo to zmianie i właśnie rozgrywki QSL Cup są dla 31-latka wybawieniem. Krzysztof Piątek zagrał do tej pory w obu spotkaniach pucharowych i to dla niego na pewno cenny czas.
Krzysztof Piątek wypadł z kadry Al-Duhail
Sytuacja na dziś byłego reprezentanta Polski w Katarze mocno skomplikowała się przed rozpoczęciem sezonu 2026/27. Wszystko za sprawą zmiany przepisów dotyczących liczby obcokrajowców, których kluby mogą zgłaszać do rozgrywek Qatar Stars League. Limit został zmniejszony z dziesięciu do pięciu zawodników.
W efekcie Piątek nie znalazł się w kadrze Al-Duhail na pierwsze ligowe spotkania. Do połowy września Polak pozostawał poza zespołem występującym w Qatar Stars League i ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej swojej drużyny na rozgrywki ligowe.
Był to spory zwrot sytuacji. W poprzednim sezonie Krzysztof Piątek należał przecież do ważnych zawodników Al-Duhail. We wszystkich rozgrywkach zdobył 17 bramek i zanotował 5 asyst w 36 spotkaniach. W samej lidze w 22 spotkaniach strzelił 9 goli, co nie było złym wynikiem.
Miał zmienić klub. Transfer jednak upadł
Latem pojawiły się informacje, że Piątek może opuścić Katar. Najpoważniejszym kierunkiem było Al-Wahda ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a w grę wchodziło wypożyczenie. Początkowo transfer wydawał się bliski finalizacji, jednak rozmowy skomplikowały się z powodów finansowych. Problemem okazały się wysokie zarobki Polaka i kwestia podziału jego kontraktu pomiędzy oba kluby.
Pogłoski o tej zmianie pojawiły się w końcówce sierpnia, więc były nadzieje, że uda się ostatecznie znaleźć jakieś porozumienie. Czasu było dużo, gdyż okno transferowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zamykało się 28 września. Temat później totalnie ucichł i nikt nie był w stanie przewidzieć, jaki dalszy los czeka 31-letniego napastnika. Ostatecznie Krzysztof Piątek pozostał w Al-Duhail.
Poniedziałkowy wieczór był dla polskiego napastnika bardzo ważny. Gol z Al-Shahanią dał zapewne chwilę radości w tym bardzo trudnym czasie. Zapewne i tak niewiele to zmieni, skoro Piątek nie został zgłoszony do rozgrywek ligowych. Wspomniane dwa występy i bramka w QSL Cup dały mu chociaż możliwość przypomnienia o swoim istnieniu. Minusem w tym wszystkim jest jednak to, że kolejne spotkanie w Pucharze Ligi jego drużyna rozegra 26 grudnia. Jeżeli zatem nic w rejestracji składu się nie zmieni, to nasz napastnik długo poczeka na ewentualne kolejne minuty.











