Śląsk Wrocław w sezonie 2023/2024 walczył o mistrzostwo Polski – zdobył tyle samo punktów co Jagiellonia, która skończyła na 1. miejscu. Początek sezonu 2024/2025 to już zupełnie inna historia, przypominająca tę z końcówki 2023 roku – drużyna z Wrocławia najprawdopodobniej będzie walczyć o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. „Wojskowi” w momencie publikacji tekstu zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli i nadal czekają na pierwsze zwycięstwo. Czy Jacek Magiera powinien obawiać się o stabilność swojej posady?
Gdy wiosną 2023 roku Jacek Magiera zastępował Ivana Djurdjevicia na stanowisku pierwszego trenera klubu z Wrocławia, miał jedno zadanie – utrzymać „Trójkolorowych” w ekstraklasie. Misja została przez byłego szkoleniowca m.in. Legii Warszawa zakończona sukcesem. Śląsk utrzymał się w lidze, zajmując 15. miejsce w tabeli i notując o jedno oczko więcej niż płocka Wisła. Wrocławscy kibice mogli odetchnąć z ulgą – ich drużyna pozostała w PKO BP Ekstraklasie. Pozostawało pytanie: co przyniesie sezon 2023/2024? Chyba żaden z kibiców Śląska nie spodziewał się takiego obrotu zdarzeń.
Jacek Magiera uratował sezon
Po koszmarnym, choć koniec końców w pewnym stopniu uratowanym przez Jacka Magierę, sezonie 2023/2024 Śląsk dość spokojnie wszedł w następny rok ligowy. Poważnie zaczęło robić się od 5. kolejki. Wtedy wrocławianie pokonali Lecha Poznań 3:1 i zaczęli swoją passę bez porażki, która trwała aż do lutego 2024 roku i 20. meczu rozgrywek. Śląsk uległ wtedy Pogoni Szczecin 0:1, jednak mimo tej porażki utrzymał pozycję lidera, na którą wskoczył w kolejce 13.
8 marca 2024 roku, po przegranej 1:3 z Jagiellonią Białystok, „Wojskowi” spadli na 2. miejsce i to właśnie na nim zakończyli sezon 2023/2024. Ogromna w tym zasługa Jacka Magiery, który ułożył tę drużynę. Z zespołu walczącego o utrzymanie przekształcił Śląsk w pretendenta do mistrzostwa. Wielu uważało to za wynik ponad stan. Sezon 2024/2025 prawdopodobnie jest weryfikacją tych słów.
Sezon po wicemistrzostwie
Jak się okazuje, teorie o sezonie będącym wynikiem ponad stan nabierają coraz więcej sensu. Po 11 kolejkach Śląsk zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, nie mając na koncie żadnego zwycięstwa. Kibice wierzyli, że tę niechlubną serię uda się przerwać w spotkaniu z Cracovią, w którym to wrocławianie już po ośmiu minutach prowadzili 2:0 za sprawą Guercio oraz Petrova. Złudne były jednak nadzieje fanów. Śląsk roztrwonił dwubramkową przewagę i ostatecznie przegrał to spotkanie 2:4. Brak pomysłu na grę, liderów i zaangażowania. To braki, które Jacek Magiera musi jak najszybciej załatać dla dobra drużyny, jak i swojego. Oczywiście, wina nie leży wyłącznie po stronie trenera. Winę ponoszą również piłkarze i zarząd. Czy odejścia z klubu miały wpływ na pogorszenie gry „Trójkolorowych”?












