iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #28


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

3 sierpnia 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #28
Materiały prasowe Slavii Praga

Miniony weekend skradł z całą pewnością Robert Lewandowski. Nasz bardzo doświadczony napastnik przełamał się w Major League Soccer i pokazał, że coraz lepiej czuje się w nowym otoczeniu. Poza tym ponownie dobre wieści doszły do nas z Czech, a i w Austrii następuje odrodzenie Szymona Włodarczyka. Piłka ligowa zaczyna budzić się do życia, więc zapraszamy na pierwsze po letniej przerwie podsumowanie weekendu.


Udostępnij na Udostępnij na

„Lewy” z pierwszymi trafieniami za oceanem

Długo nie musieliśmy czekać na błysk Roberta Lewandowskiego w nowym klubie. Nasza żywa legenda po dwóch spotkaniach bez trafienia, tym razem wskoczyła na swój poziom i zachwyciła kibiców Chicago Fire. 37-latek w meczu domowym z Charlotte FC był kluczową postacią swojej drużyny strzelając dwa gole i zapewniając cenne zwycięstwo 2:1. Było to o tyle ważne, że to goście wyszli na prowadzenie w 18. minucie spotkania. Dwie minuty po tym doszło do błyskawicznej odpowiedzi, gdy Lewandowski świetnie odnalazł się przed polem karnym i strzałem zza pola karnego zaskoczył bramkarza rywali.


W drugiej połowie za to wszyscy mogli podziwiać prawdziwy kunszt kapitana reprezentacji Polski. Po szybkiej akcji Chicago Fire, Lewandowski otrzymał podanie w polu karnym i w świetny sposób zdołał umieścić piłkę w siatce. Był to go zamykający ten mecz i przerywający serię dwóch porażek z rzędu drużyny Polaka. Mamy nadzieję, że teraz będzie już z górki i nasz napastnik będzie się w tej lidze bawił. Bardzo dobrze, że przydarzył się „Lewemu” taki mecz, bo po dwóch pierwszych występach niektóre nasze media zbyt mocno przeżywały brak trafień.


Świetne wejście do drużyny Nowaka

Chyba nikt nie spodziewał się, że Wiktor Nowak będzie miał tak znakomity początek w Slavii Praga. 21-latek nie dość, że zaczął sezon Chance Ligi w podstawowym składzie, to na dodatek po dwóch kolejkach ma już trzy gole na swoim koncie. Po dwóch trafieniach z FC Slovacko, w miniony weekend wpisał się na listę strzelców w wygranym 4:0 meczu wyjazdowym z Banikiem Ostrawa. Nowak pokazał to, z czego jest dobrze znany. Świetnie odnalazł się w polu karnym przy stałym fragmencie gry i wykorzystał swoje warunki fizyczne. Aż strach pomyśleć co będzie, jak jeszcze dołączy do niego Oskar Kubiak, gdy wyleczy kontuzję.

Odrodzenie Włodarczyka?

Dosyć niespodziewanie jeszcze jedną szansę w Sturmie Graz otrzymał Szymon Włodarczyk. Po bardzo udanym okresie przygotowawczym, nasz napastnik regularnie wychodzi w podstawowym składzie. Dzieje się tak nawet w eliminacjach Ligi Mistrzów. W nich nie udało mu się na razie wpisać na listę strzelców, ale na krajowym podwórku jest zupełnie inaczej. Niedawno Włodarczyk zanotował trafienie w pucharze Austrii, a w ten weekend udanie rozpoczął rozgrywki ligowe. 23-latek strzelił pierwszego gola w sezonie Bunedesligi, jednak Sturm Graz tylko zremisował na wyjeździe 1:1 z WSG Tirol. Dla nas jednak istotne jest to, że Polak miał udział w tym wyniku i to może mu pomóc w utrzymaniu podstawowego składu.

Trafienie do obejrzenia poniżej – na samym początku filmiku.

Młodzi z trafieniami na Słowacji

Po odpadnięciu z GKS-em Katowice, MSK Żylina miała bardzo trudną wyjazdową przeprawę z MFK Zemplin Michalovce. Wiele wskazywało, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, lecz końcówka przyniosła decydujące rozstrzygnięcie. Autorem tego był Fabian Bzdyl, który popisał się fantastycznym uderzeniem w samo okienko. 18-latek strzelił tym samym swojego pierwszego gola w tym sezonie, a jego drużyna ma po dwóch kolejkach cztery punkty na koncie. Na pewno ważny triumf po niepowodzeniu w pucharach.

Na zapleczu Nike Ligi świetnie sezon rozpoczął za to Oskar Lachowicz. Ofensywny pomocnik strzelił gola w drugim meczu z rzędu, a jego FC ViOn Zlate Moravce-Vrable zremisował u siebie 2:2 z Banikiem Lehota pod Vtanickom. Były zawodnik Cracovii świetnie zaaklimatyzował się w słowackim klubie, czego efektem był transfer definitywny po zakończeniu wypożyczenia. Teraz już ze spokojną głową może pokazywać pełnię swoich umiejętności. Trafienie z tego meczu do zobaczenia TUTAJ.

Podsumowanie goli z niższych lig

Standardowo nie może u nas zabraknąć raportu z niszowych lig. Rozpoczynamy od USA, gdzie poza Robertem Lewandowskim, świetny wieczór miał również David Poreba. 23-latek również jest graczem Chicago Fire, a w niedzielę ponownie miał okazję zagrać w zespole rezerw na poziomie MLS Next Pro. Poreba spisał się świetnie, strzelając ładnego gola i dokładając do tego dwie asysty. Chicago Fire II pokonało u siebie 7:2 Cincinnati 2. W drużynie rywala całe spotkanie w bramce rozegrał Fabian Mrozek i tylko można mu współczuć takiego wieczoru.

Lecimy od Norwegii i zaglądamy do Dywizji 2 – czyli na trzeci poziom rozgrywek. Swojego trzeciego gola w sezonie strzelił tam Adam Kaszuba, występujący w Kvik Halden FK. 19-letni obrońca jest tam wypożyczony z Sarpsborga 08 FF by zbierać regularne występy. Jego tymczasowa drużyna pokonała na wyjeździe 5:4 IL Sandviken.

Schodzimy jeszcze do Dywizji 3, gdzie również mamy kilku naszych zawodników. W miniony weekend jeden z nich – Norbert Marchewka wpisał się na listę strzelców, a jego Madla IL pokonała na wyjeździe 3:2 Vag FK. Dla 23-letniego napastnika było to drugie trafienie w trwającym sezonie. Marchewka szuka formy z poprzedniego sezonu, a we wszystkim na pewno przeszkodziła mu kontuzja, przez którą stracił kilka kolejek.

Zostajemy w Skandynawii, jednak przenosimy się do Szwecji. Na poziomie Dywizji 2 swojego trzeciego gola strzelił Jakub Mocio, a jego Motala IF zremisowała na wyjeździe 3:3 z Vanersborgs IF. Młody pomocnik zimą wrócił do tego klubu, po nieudanym półrocznym epizodzie w Warcie Gorzów. Szybko odnalazł się w swoim byłym klubie i grywa regularnie, co na pewno cieszy.

Podsumowanie niższych lig kończymy w Walii. Na drugim poziomie rozgrywek udany debiut w barwach Penrhyncoch FC zanotował Jakub Michalski. Skrzydłowy zaledwie trzy dni po podpisaniu kontraktu zdołał zaimponować, jednak jego trafienie nie przyniosło punktów. Jego nowa drużyna przegrała u siebie 1:3 z Porthmadog FC.

Podsumowanie innych wydarzeń wartych uwagi

Weekend przyniósł nam także pierwsze trofeum polskich zawodników w rozpoczynającym się sezonie. W Portugalii rozgrywano mecz o Superpuchar, w którym FC Porto mierzyło się z SCU Torreense. Sensacyjny zdobywca krajowego pucharu nie zdołał sprawić kolejnej niespodzianki i to „Smoki” dołożyły do swojego dorobku kolejne trofeum. Nie był to mecz porywający, bo i murawa nie pozwalała na poważną zabawę, ale skromne 1:0 FC Porto zdołało ugrać.

Podczas tego spotkania mogliśmy obserwować Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Bednarek zakończył swój udział po pierwszej połowie, a powodem była kontuzja – na szczęście mało groźna. Kiwior za to spisał się znakomicie i zebrał sporo zasłużonych pochwał. Oskar Pietuszewski nie zagrał, gdyż dopiero co wrócił po urazie. Nie było sensu ryzykować ponowienia kontuzji na murawie, która nie powinna zostać dopuszczona do gry.


Czytaj także:
Niedziela w PKO Ekstraklasie nie zawiodła; 11 goli, trzy mecze, trzy zwroty akcji i zero remisów

Lech Poznań posiada piętę achillesową?

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze