Szymon Włodarczyk się nie zatrzymuje. Napastnik austriackiego Sturmu Graz zdobył bramkę dla swojego zespołu w pierwszym ligowym spotkaniu Bundesligi austriackiej rozegranym przeciwko Tirolowi. 23-latek podtrzymuje swoją dobrą dyspozycję z okresu przygotowawczego. Czyżby wreszcie los się do niego uśmiechnął i odwrócił niekorzystną od dwóch lat piłkarską passę?
Niedawno pisaliśmy o tym, że Szymon Włodarczyk ma za sobą udane przygotowania do sezonu. I na szczęście na nich się nie skończyło. Był już gol w Pucharze Austrii, doszła do tego teraz bramka w Bundeslidze austriackiej. Szymon Włodarczyk otworzył wynik spotkania przeciwko Tirolowi w pierwszej kolejce nowego sezonu ligi austriackiej.
Szymon Włodarczyk z pierwszym golem w sezonie Bundesligi. Sturm Graz prowadzi na wyjeździe 1:0 z WSG Tirol. 🇦🇹
— Tomek Hatta (@Fyordung) August 1, 2026
Szymon Włodarczyk ma za sobą dobre otwarcie w Bundeslidze austriackiej
Ostatniego gola na poziomie Bundesligi austriackiej Szymon zdobył dawno temu, 5 listopada 2023 roku przeciwko LASK Linz. 1 sierpnia 2026 roku licznik bez gola w najwyższej klasie rozgrywkowej Austrii wreszcie stanął. Szymon Włodarczyk otworzył konto bramkowe Sturmu Graz w lidze w sezonie 2026/2027.
Akcja bramkowa rozpoczęła się od świetnego podania Jona Gorenca Stankovicia do Emrana Soglo. Angielski lewy obrońca bardzo dobrze przyjął sobie piłkę na lewej stronie boiska, podbiegł do wypuszczonej piłki, a następnie zagrał na piąty metr do polskiego napastnika. Ten musiał już tylko wpakować piłkę na tzw. „pustaka” i zdobył tym samym gola na 1:0.
Gol to nie wszystko – bardzo dobry występ, szukał okazji, stwarzał je także kolegom.
I choć jego gol nie wystarczył do tego, żeby wywieźć ze stadionu znajdującego się w Innsbrucku trzy punkty (Tirol wyrównał jeszcze w pierwszej połowie), to sam napastnik nie będzie miał czego sobie wyrzucać. Oprócz gola wskaźniki pokazały, że stworzył swoim kolegom dwie bardzo dobre sytuacje (w tym jedną Seidlowi, który jednak przyjął sobie wtedy piłkę ręką). Oceny za ten mecz również na portalach piłkarskich przyznawano mu raczej wyższe od pozostałych kolegów z zespołu.
Szymon Włodarczyk redemption
Bardzo liczymy na to, że Szymon Włodarczyk przypomni sobie, że potrafi grać w piłkę. Bowiem ostatnie dwa lata jego kariery nie należały do udanych. O ile jego pierwszy sezon w Sturmie do pewnego momentu był świetny, tak z upływem czasu jego forma wyraźnie słabła.
Stracił miejsce w zespole, a następnie był dwukrotnie wypożyczany – najpierw do włoskiej Salernitany, sezon później do Excelsioru Rotterdam. W obu tych klubach nie poprawił zbytnio swojego dorobku strzeleckiego, miał też problemy z regularnym graniem. Dlatego obecny start sezonu rozbudził nadzieję. Zwłaszcza, że trener Fabio Ingolitsch na razie regularnie daje szanse Polakowi, także w Lidze Mistrzów.
Szymon Włodarczyk z nowym numerem, kolejny mecz w wyjściowej XI Sturmu na sparing i przy okazji bramka 👀
Czyżby Polak miał jeszcze przyszłość w Grazu? 🤔 pic.twitter.com/bR52uwjx3N
— Mieszko Pugowski 🇵🇱🇦🇹 (@AustriackaPilka) July 8, 2026
W PKO BP Ekstraklasie wybił się grą dla Górnika Zabrze
Syn Piotra Włodarczyka (który także był napastnikiem) zbierał szlify w młodzieżowych zespołach Legii Warszawa (z racji na przeszłość ojca w tym klubie, nikt nie powinien być tym faktem zaskoczony), w których na poziomie III ligi nastrzelał trochę goli. Ponieważ w Legii nie wiązano z nim przyszłości na poziomie Ekstraklasy, to przebił się do niej w Górniku Zabrze.
Łącznie dla Żaboli w swoim jedynym dla nich sezonie 2022/2023 wystąpił w 32. spotkaniach, w których zdobył dziewięć goli oraz miał jedną asystę. Dzięki temu mocno przyczynił się w awansie tego klubu do europejskich pucharów. Rozegrał przy tym raczej średnią liczbę minut (1551), co jeszcze bardziej uwydatnia jak skutecznym był napastnikiem w ekipie Marcina Brosza.