Kiedy w 2020 roku powołano seniorską drużynę kobiet Legii Warszawa, traktowano ją jedynie jako przybudówkę do zespołu mężczyzn. Tymczasem w zaledwie kilka lat Legia Ladies zrobiła ogromny skok na przód, awansując w tym roku do Ekstraligi. Jakie są źródła tego sukcesu?
Cofnijmy się do 2016 roku. Wówczas Polska grała w ćwierćfinale Euro, a Legia rywalizowała w Lidze Mistrzów. Natomiast stołeczny klub przechodził wtedy przez szereg zmian, związanych m.in. z jubileuszem stulecia. Jedną z nich było podjęcie decyzji o stworzeniu oddzielnych żeńskich grup w ramach systemu szkolenia młodzieży. Spotkało się to ze sporym zainteresowaniem opinii publicznej. Przez kilka następnych lat drużyny juniorskie stale się rozwijały.
Łącznie trenuje u nas około 50 dziewczyn. Mają dedykowany sztab szkoleniowy. Dwa roczniki trenują na boisku przy ul. Zbaraskiej na Pradze, a kolejny ćwiczy przy ul. Annopol na Targówku. Odczuwamy na co dzień coraz większe zainteresowaniem tym, że mistrz Polski stawia na kobiecy futbol.Marcin Harasimowicz dla portalu Legia.net w 2019 roku
Powstanie Legia Ladies
Przełom nastąpił w 2020. Ziściły się wcześniejsze zapowiedzi działaczy klubu i sformowano drużynę seniorską – Legia Ladies. Kadrę na 4. Ligę stanowiły zawodniczki wychowane w akademii Legii. Wśród nich na szczególne uznanie zasługuje Amelia Przybylska, która jest jedyną piłkarką z tamtego składu dalej grającą w klubie. Będąc „Legionistką“ zdobyła 108 bramek w 124 występach. Należy zaznaczyć, że pozostaje liderką obu tych statystyk w historii Legia Ladies.
Pierwszy sezon nie należał do najłatwiejszych. Jantar Ostrołęka zdystansował resztę stawki, wywalczając bezpośredni awans o szczebel wyżej. „Wojskowe” zajęły drugie miejsce w stawce, dorzucając do tego Mazowiecki Puchar Polski. Przyczyny oczekiwań były wiadome, toteż w następnym sezonie celem było tylko pierwsze miejsce. Rywalizację o tę lokatę przypadło „Legionistkom” stoczyć z… MKS-em Polonią Warszawa. Rywalki zza miedzy debiutowały w rozgrywkach, toteż emocje kibiców sięgały zenitu.
Jesienią Legia podejmowała u siebie (na bocznym boisku stadionu przy Ł3) Polonię. „Wojskowe” zwyciężyły 3:0, a jedną z bramek zdobyła wcześniej wspomniana Przybylska. Wyścig o zwycięstwo ligi rozkręcił się na dobre. Natomiast kluczowym spotkaniem okazał się rewanż przy ulicy Konwiktorskiej, gdzie lepsze okazały się piłkarki MKS-u wygrywając 2:0. Polonia znacząco przybliżyła się do awansu, który ostatecznie wywalczyła.
Wydawać by się mogło, że oznacza to kolejny sezon na piątym poziomie rozgrywkowym. Doszło jednak do szalonego zwrotu akcji, gdy Jantar Ostrołęka wycofał się z III Ligi. Decyzją PZPN-u rozegrano baraż o zajęcie miejsca Jantaru. Zmierzyły się w nim piłkarki Legii i Kolejarza Łódź. Bardzo nerwowe starcie zakończyło się zwycięstwem „Legionistek” 1:0, które dało prawo do gry w 3. Lidze.
Droga na szczyt
Zawodniczki Legia Ladies miały niespotykane w kobiecej piłce warunki treningowe. Ośrodek LTC jest jednym z najnowocześniejszych w tej części Europy, korzystają z niego juniorzy i męska drużyna. Cały czas swoje spotkania rozgrywały jednak na boisku przy Łazienkowskiej. Dostęp do zaplecza, sprzętu i specjalistycznej kadry znacząco zwiększał ich szanse na zwycięstwa.
Awans do 3. Ligi był dużym wydarzeniem, liczono na pójście za ciosem. Trzon drużyny nadal stanowiły wychowanki, dla których był to dopiero początek seniorskiej kariery. Pierwszy sezon w 3. Lidze „Legionistki” zakończyły na trzecim miejscu. Warto wspomnieć, że mimo iż cały czas używana jest obecna nazwa (Legia Ladies), to w tamtym czasie piłkarki występowały pod szyldem Legia Soccer Schools. Podczas drugiego sezonu ponownie rywalizowały o awans na szczebel centralny. Jednak w jego trakcie doszło do bezprecedensowej sytuacji.
Podwójny awans
Grający w 1. Lidze SWD Wodzisław Śląski popadł w gigantyczne problemy finansowe. Drużynie groziło nawet wycofanie z rozgrywek w trakcie sezonu. Skorzystali z tego działacze Legii, wykupując licencję na grę na zapleczu Ekstraligi. Wiosną 2024 roku przemieniono nazwę klubu na Legia Ladies i połączono kadry obu drużyn. Najlepsze zawodniczki ze Śląska i Warszawy pod wodzą nowego trenera Macieja Anglarta utrzymały się w 1. Lidze. Natomiast dotychczasowa pierwsza drużyna stała się rezerwami.
Oznaczało to rewolucję. Całkowicie zmienił się skład zespołu, grającego teraz dwa szczeble wyżej. Jedno z ostatnich spotkań tamtego sezonu „Wojskowe” rozegrały na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Dla piłkarek grających na co dzień na boiskach treningowych, było to ogromne wydarzenie. Spotkało się to z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony kibiców Legii. Znaczący skok naprzód przyciągnął uwagę fanów, którzy coraz liczniej meldowali się na meczach „Legionistek”.
Tworzymy projekt, który będzie innowacyjną i przyszłościową propozycją na rynku sportowym. Piłka nożna kobiet w Polsce musi dołączyć do dynamiki jej rozwoju na całym świecie. Chcemy być impulsem do zmian, wykreowania mody i popularyzacji tej dyscypliny, dzięki wejściu na nowy poziom organizacji, sponsoringu i medialności Amanda Moura Pietrzyk w 2024 roku
Dlatego prawdziwym testem był pierwszy sezon na drugim poziomie rozgrywkowym. Zakończył się on dla „Wojskowych” trzecim miejscem. Wynik ten uznano za umiarkowany sukces. Zmieniła się ponownie kadra drużyny. Jedną z nowych liderek stała się Natalia Nestorowicz, strzelając 12 bramek i stając się najlepszą strzelczynią zespołu. Ponadto w gabinetach przy Łazienkowskiej uznano, że awans do elity jest już bardzo blisko. Niedługo musieliśmy czekać na potwierdzenie tej tezy.
Natomiast kampania 2025/2026 nie pozostawiła żadnych złudzeń. Legia Ladies wygrała aż 19 z 22 spotkań, zdobywając 58 punktów. „Legionistki” zdystansowały rywalki, wywalczając promocję do Ekstraligi. Co więcej, ponownie nie zawiodła Nestorowicz, zostając najlepszą strzelczynią całej ligi. W rezultacie, po sześciu latach od powołania drużyny do życia, awansowała ona do elity i to w jakim stylu.
Co dalej?
Ekstraliga nie okazała się wielkim przeskokiem dla „Wojskowych”. Notują porządne rezultaty (12 punktów w siedmiu meczach), będąc na dobrej drodze do utrzymania. Ostatnie spotkanie to przegrana u siebie 1:2 z Grotem SMS Łódź. Co ciekawe, starcie to odbyło się na głównym stadionie przy Ł3. Warto zaznaczyć, że Legia Ladies sukcesywnie wychodzi z cienia męskiej drużyny, budując swoją pozycję w polskiej piłce kobiet.











