Wypożyczenie dla sporej części piłkarzy zawsze jest bardzo korzystną opcją. Pozwala im ono bowiem w większości przypadków na regularną grę w celu nabrania większego doświadczenia. Często, zwłaszcza w przypadku topowych lig, wypożyczani gracze wybierają niższy poziom rozgrywkowy w kraju, z którego pochodzi ich macierzysty klub. Taką też drogę już po raz kolejny obrał 24-letni Filip Jagiełło.
Jak poinformował dziś Gianluca Di Marzio, były pomocnik Zagłębia Lubin nadchodzący sezon spędzi w jednej z drużyn wywodzących się z Lombardii. Chodzi oczywiście o klub, w którym Polak występował już w poprzedniej edycji rozgrywek Serie B, czyli Brescię Calcio. Wszyscy związani z „La Leonessą”, bo właśnie m.in. tak nazywają Brescię we Włoszech, byli na tyle zadowoleni z usług Filipa, że czystą przyjemnością było dla nich przedłużenie umowy wypożyczenia.
Filip Jagiełło znalazł idealne miejsce na rozwój?
Można to chyba oficjalnie powiedzieć. Serie B na chwilę obecną wydaje się najlepszym miejscem na rozwój pomocnika. Filip Jagiełło czuje się w tych rozgrywkach niczym ryba w wodzie. W ubiegłym sezonie spędził na boiskach drugiego szczebla rozgrywkowego we Włoszech 2089 minut, co w ogólnym rozrachunku dało 35 rozegranych spotkań.
Pozostając przy tematyce liczb, warto wspomnieć, że Polak brał udział przy 11 trafieniach swojego zespołu. Sezon skończył z sześcioma bramkami oraz pięcioma asystami na swoim koncie. Można więc dojść do wniosku, że Filip pełni ofensywną rolę w taktyce swojej drużyny. O tym też mówił przy okazji kwietniowego wywiadu dla naszego portalu, podkreślając przy tym, z jakim nastawieniem przychodził do drużyny „Biancoazzurrich”:
– Przychodziłem tutaj z myślą, że będę grał, i innej opcji sobie nie wyobrażałem. Na pewno nie mam żadnego zapisu, że ja tu mam grać, tylko muszę sobie to wywalczyć na treningach. Przychodziłem tu z myślą, że chcę być jednym z najlepszych zawodników i swoją grą pokazywać, że jestem gotowy na tę wyższą ligę. Na razie jestem zadowolony ze swojej formy. Natomiast wiem, że jest jeszcze trochę do poprawy. Mało było meczów, w których występowałem na swojej nominalnej pozycji, czyli „8”. Ostatnio gram cały czas praktycznie za napastnikiem i czasem nawet gram jako napastnik.











