Nadia Krezyman wreszcie doczekała się swojego debiutu na angielskich boiskach. Reprezentantka Polski pojawiła się na murawie w 82. minucie spotkania Brighton & Hove Albion z Tottenhamem Hotspur. Choć jej zespół przegrał 1:2, dla 22-letniej zawodniczki był to wyjątkowy moment. Po kilku miesiącach oczekiwania i problemach zdrowotnych Polka wykonała pierwszy krok w nowym rozdziale swojej kariery.
Długie oczekiwania na debiut
Nadia Krezyman dołączyła do Brighton & Hove Albion latem 2026 roku, przenosząc się z francuskiego Dijon. Transfer do klubu występującego w Women’s Super League miał być dla młodej reprezentantki Polski kolejnym krokiem w piłkarskim rozwoju. Angielska liga należy do najbardziej wymagających rozgrywek kobiecych na świecie, dlatego przeprowadzka na Wyspy Brytyjskie stanowiła dla niej spore wyzwanie.
Na pierwszy występ w nowych barwach musiała jednak poczekać znacznie dłużej, niż mogła zakładać. Problemy zdrowotne sprawiły, że Polka nie była dostępna do gry w pierwszych miesiącach sezonu. Zamiast rywalizować o miejsce w składzie, skupiała się na rehabilitacji i powrocie do pełnej sprawności.
Jeszcze na początku listopada szkoleniowiec Brighton, Arturo Ruiz, informował o postępach zawodniczki w procesie powrotu do treningów. Hiszpański trener podkreślał, że Krezyman jest coraz bliżej ponownej gotowości do gry. Kilka dni później znalazła się w kadrze meczowej na spotkanie z Tottenhamem. Jak się okazało, nie musiała długo czekać na swoją pierwszą szansę.
Debiut w cieniu porażki
Niedzielne spotkanie z Tottenhamem rozpoczęło się dla Brighton znakomicie. Już w 2. minucie prowadzenie gościom zapewniła Fran Kirby, która wykorzystała podanie Olaug Tvedten. Zespół prowadzony przez Arturo Ruiza schodził na przerwę z jednobramkową przewagą i mógł liczyć na kolejne ligowe zwycięstwo. Po zmianie stron sytuacja diametralnie się jednak odwróciła. Tottenham potrzebował zaledwie kilku minut, aby nie tylko odrobić straty, ale również wyjść na prowadzenie. W 51. minucie do wyrównania doprowadziła Signe Gaupset, a dwie minuty później drugiego gola dla gospodarzy zdobyła Olivia Holdt.
Brighton znalazło się w trudnym położeniu i musiało szukać sposobu na odwrócenie losów rywalizacji. W 82. minucie trener zdecydował się wprowadzić na boisko Nadię Krezyman, która zastąpiła Emilie Joramo. Tym samym reprezentantka Polski oficjalnie zadebiutowała w Women’s Super League.
Polka otrzymała niewiele czasu na zaprezentowanie swoich umiejętności. Brighton nie zdołało już doprowadzić do wyrównania i ostatecznie przegrało 1:2. Z perspektywy Krezyman najważniejszy był jednak sam powrót do rywalizacji i pierwsze minuty rozegrane w nowych barwach. Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją był to istotny moment w jej karierze.
Czy Polka wywalczy miejsce w składzie?
Przed Nadią Krezyman stoi teraz kolejne wyzwanie – regularna gra na angielskich boiskach. Brighton pozyskało ją nieprzypadkowo. Reprezentantka Polski zwróciła na siebie uwagę występami we francuskim Dijon, gdzie udowodniła, że potrafi być wartościową zawodniczką w ofensywie. W dwóch sezonach spędzonych we Francji zanotowała osiem bramek i dziesięć asyst w 37 ligowych występach. Szczególnie udany był dla niej sezon 2025/2026, w którym zdobyła pięć goli w 21 spotkaniach. Jej atutami są dynamika, umiejętność gry na kilku pozycjach ofensywnych oraz odwaga w pojedynkach z rywalkami.
To właśnie wszechstronność może okazać się szczególnie istotna w walce o miejsce w składzie Brighton. Krezyman potrafi występować zarówno na skrzydłach, jak i bliżej środka boiska. W wymagającej i intensywnej Women’s Super League takie umiejętności mogą stanowić dużą wartość dla zespołu. Nie należy jednak oczekiwać, że po kilku miesiącach przerwy Polka natychmiast stanie się podstawową zawodniczką Brighton. Powrót do odpowiedniego rytmu meczowego wymaga czasu, a konkurencja w ofensywie angielskiego zespołu jest duża. Najbliższe tygodnie pokażą, jaką rolę przewiduje dla niej Arturo Ruiz.
Debiut przeciwko Tottenhamowi może być jednak początkiem czegoś znacznie większego. Dla 22-letniej reprezentantki Polski sama możliwość występów w jednej z najmocniejszych lig świata jest szansą na dalszy rozwój i zdobywanie doświadczenia na najwyższym poziomie. Choć pierwszy występ Krezyman w Brighton zakończył się porażką, dla samej zawodniczki wynik spotkania schodzi na dalszy plan. Najważniejsze, że po długim oczekiwaniu ponownie pojawiła się na boisku. Teraz pozostaje pytanie, jak szybko zdoła przekuć ten debiut w regularne występy w Women’s Super League.











