Gdy Przemysław Wiśniewski rozstał się z Górnikiem Zabrze latem 2022 roku po wygaśnięciu kontraktu, obrońca dołączył do świeżo upieczonego spadkowicza z włoskiej ekstraklasy – Venezii FC. Początek włoskiej przygody był obiecujący – zawodnik notował bardzo udane występy w bloku defensywnym „Arancioneroverdich”. Po pół roku zapracował sobie na transfer do ówcześnie grającej w najwyższej klasie rozgrywkowej Spezii Calcio. Niestety, jego karierę wyhamowała kontuzja. Jak aktualnie wygląda sytuacja polskiego stopera we Włoszech?
Przemysław Wiśniewski swoimi występami na włoskich boiskach sprawił, że jego nazwisko było wśród możliwych powołań do reprezentacji w 2023 roku. Niestety, późniejsza poważna kontuzja w lipcu tamtego roku zaprzepaściła możliwość gry dla kadry. Jak po ponad roku od odniesienia kontuzji radzi sobie Przemek Wiśniewski?
Przemysław Wiśniewski w PKO BP Ekstraklasie
Transfer do Venezii FC
Gdy kontrakt Wiśniewskiego z Górnikiem Zabrze wygasł, zawodnik postanowił spróbować swoich sił za granicą. Zainteresowanych było wielu – kluby z Bundesligi, Serie A. Mimo to zawodnik nie postanowił nie rzucać się na tak głęboką wodę. Postawił na Venezię FC – świeżo upieczonego spadkowicza z Serie A.

Tak samo jak w Górniku zaliczył błyskawiczne wejście do pierwszej jedenastki. Swój debiut w drużynie z Wenecji zaliczył już w Pucharze Włoch, w meczu z Ascoli. Był to pierwszy mecz wenecjan w sezonie 2022/2023. Z każdym kolejnym występem udowadniał swoją jakość. Kibice „Lagunarich” chwalili występy Polaka i uważali, że to od niego powinno się zaczynać ustalanie składu na mecze. Defensor swoją grą dodawał pewności siebie kolegom z bloku obronnego, wykonując przy tym świetną robotę w defensywie i wyprowadzeniu piłki. Potwierdziło to, że był gotowy na kolejny krok w swojej karierze. W zimowym okienku transferowym zamienił Serie B na Serie A, dołączając do Spezii Calcio, której barwy reprezentowali wtedy również Bartłomiej Drągowski, Arkadiusz Reca i Szymon Żurkowski.










