
Były napastnik Milanu, który trzykrotnie wywalczył awans: z Venezią w 2017, Benevento w 2020 i Pisą w 2025 roku.
Filippo „Pippo” Inzaghi urodził się 9 sierpnia 1973 roku w Piacenzy, a wychował w San Nicolò, wiosce pod miastem. Na oratoryjnym boisku wszyscy chcieli grać w jego drużynie, ale w zamian zawsze żądał, żeby do składu trafił jego młodszy brat Simone. W domu bracia strzelali na bramkę z garażu i kominka na strychu, a Filippo złamał tam piątą kość śródstopia. Ojciec zabierał ich na mecze Piacenzy, a po meczach pod stadion po autografy. Idolami byli napastnicy: Paolo Rossi, Altobelli, Van Basten, Gerd Müller.
Piacenza zabrała go z San Nicolò w wieku dwunastu lat. Jako dziewiętnastolatek został wypożyczony do trzecioligowego Leffe, gdzie dzielił z dwoma kolegami jedno auto i jedno mieszkanie i przez cztery miesiące nie zagrał. Nie wrócił do domu, bo, jak mówi, wierzył, że wyrzeczenia go gdzieś zaprowadzą. Potem grał w Weronie, znów w Piacenzie (awans do Serie A w 1995 roku), w Parmie i Atalancie, gdzie jako 23-latek został królem strzelców ligi. Po czterech latach w Juventusie spędził dwanaście lat w AC Milan. Wygrał z nim Ligę Mistrzów w 2003 i 2007 roku, a w 2006 został mistrzem świata z reprezentacją Włoch. Finał w Stambule w 2005 roku oglądał z trybun, bo był kontuzjowany, a dwa lata później w Atenach przeciwko temu samemu Liverpoolowi strzelił dwa gole. W wieku 37 lat wszedł z ławki w meczu z Realem Madryt, mając w torbie dwie koszulki, z numerami 69 i 70, bo tyle goli chciał mieć w europejskich pucharach. Strzelił dwa gole. Karierę zakończył w 2012 roku.
Od razu po zakończeniu kariery Milan powierzył mu Allievi Nazionali, czyli drużynę juniorów, a w grudniu 2012 roku zaczął kurs Master UEFA Pro w Coverciano. Dyplom odebrał w lipcu 2013 roku razem z Fabio Grosso, Fabio Cannavaro, Gianlucą Zambrottą i Marco Materazzim. W pracy dyplomowej o mentalności zwycięzców pisał, że trener ma być uważnym obserwatorem, a najlepszy wynik daje sztab mówiący jednym językiem. W czerwcu 2013 roku przejął Primaverę Milanu i w lutym 2014 wygrał z nią Turniej w Viareggio, w finale z Anderlechtem 3:1 po dogrywce.
Po zwolnieniu Clarence’a Seedorfa po zaledwie 144 dniach, 9 czerwca 2014 roku, Silvio Berlusconi i Adriano Galliani dali mu pierwszą drużynę. Latem współtworzył z Gallianim skład i zaczął od zwycięstwa nad Lazio, ale po roku Milan był dziesiąty, drugi sezon z rzędu bez pucharów, i w czerwcu 2015 roku klub się z nim rozstał. Po latach mówił, że ten rok był „fundamentalny”, żeby zrozumieć, że potrafi to robić, i że żaden piłkarz nie okazał mu braku szacunku. Żałował za to, że zawiódł kibiców, bo dla niego Milan to życie.
Trzy lata później zaczął od nowa niżej. W czerwcu 2016 roku Venezia FC, świeżo po awansie z Serie D i prowadzona przez amerykańskiego prezesa Joego Tacopinę, zatrudniła go w miejsce Giancarlo Favarina, trenera awansu. Inzaghi mówił, że trzecia liga jest dla niego jak Liga Mistrzów, i że po roku z dala od boisk poczuł się jak pierwszego dnia w szkole. 15 kwietnia 2017 roku remis z Fano dał awans do Serie B na trzy kolejki przed końcem, a 26 kwietnia wygrał z Venezią także Puchar Włoch trzeciej ligi, pokonując Matera w dwumeczu 3:2. Rok później Venezia była piąta w Serie B i odpadła w półfinale baraży z Palermo. Jeszcze przed barażami Bologna FC ogłosiła, że to on będzie jej trenerem.
W Bolonii dostał do dyspozycji Łukasza Skorupskiego, sprowadzonego z AS Romy jako nowego pierwszego bramkarza. Skorupski w sierpniu 2018 roku dostał powołanie od Jerzego Brzeczka. Zespół zimą był w strefie spadkowej, a Inzaghi został zwolniony 28 stycznia 2019 roku po 0:4 z Frosinone. Zastąpił go Siniša Mihajlović.
W Benevento Calcio zaimponował prezesowi Oreste Vigorito już na pierwszym spotkaniu: wziął ze stołu pomarańcze i na obrusie rozstawił nimi drużynę, którą sobie wyobrażał. Obóz zaczął od dwóch zwycięstw nad Napoli Ancelottiego w sparingach, a pierwszą rundę Serie B skończył z liczbą punktów, jakiej nikt wcześniej nie zebrał w tej fazie. Sezon 2019/2020 to rekordowe mistrzostwo Serie B, z awansem 29 czerwca 2020 roku na siedem kolejek przed końcem, najlepszym atakiem i najlepszą obroną. W Serie A Benevento po dobrej jesieni załamało się wiosną i spadło przed końcem sezonu 2020/2021.
W czerwcu 2021 roku poprowadził Brescia Calcio, długo walczył o pierwsze miejsce w Serie B, ale wiosną zespół stracił punkty, a relacje z prezesem Massimo Cellino się popsuły. Klub zwolnił go 23 marca 2022 roku. Latem Reggina 1914 sprowadziła go po tym, jak właściciel Felice Saladini poleciał na Ibizę, a potem popłynął łodzią na Formenterę, żeby go przekonać. Inzaghi kończył sezon 2022/2023 siódmy, mimo pięciu punktów kary, i odpadł w barażach z Südtirol. Klub nie zarejestrował się potem do kolejnych rozgrywek, więc jego sztab został bez pracy.
10 października 2023 roku przejął US Salernitanę w Serie A po zwolnionym Paulo Sousie, ale 11 lutego 2024 roku, gdy zespół był ostatni, sam został zwolniony i zastąpił go Fabio Liverani. W lipcu 2024 roku trafił do Pisa SC, które nie grało w Serie A od 1991 roku. Dostał pełną swobodę przy budowie składu: z dyrektorem sportowym Davide Vairą zbudował skład, w którym kluczowy był Matteo Tramoni, a liderem obrony pozostał kapitan Caracciolo. 4 maja 2025 roku Pisa awansowała do Serie A, choć przegrała w Bari, bo przegrała też Spezia. To była trzecia promocja w jego karierze po Venezii i Benevento. Latem wielu pytało go, po co mu to, bo Pisa miała za sobą dwa trudne lata, ale on wierzył w projekt. Klub rozstał się z nim 13 czerwca 2025 roku. W lokalnych relacjach powodem była różnica pomysłów na Serie A: Pisa chciała stawiać na młodych, trener prosił o większe doświadczenie. Rozstanie wciąż budzi w mieście emocje.
Cztery dni później został trenerem Palermo FC, należącego do City Football Group. W sezonie 2025/2026 zespół był w czołówce Serie B, ale w barażach przegrał z Catanzaro: po 0:3 w pierwszym meczu wygrał rewanż 2:0, co nie wystarczyło. Inzaghi wspomina powrót po porażce 0:3 w Monzy: w środku nocy czekały na zespół tłumy kibiców, bez złości. Mówi, że to dług, którego nie można zignorować. Palermo nazywa klubem z Serie A, który gra w Serie B, a w City Football Group widzi strukturę do długiej budowy, nie tylko do jednego sezonu.
W sezonie 2025/2026 pracował w Palermo z dwoma Polakami, a Peda jest u niego do dziś. Patryk Peda wrócił z wypożyczenia w lipcu 2025 roku, gdy trenerem został już Inzaghi, i w obozie w Châtillon usłyszał od niego, że jest „niesamowicie silny” i może grać wszędzie. Sam Peda mówi, że latem, gdy był jeszcze w Polsce, Inzaghi zadzwonił do niego i go uspokoił: „dał mi wszystko”. W 2025/2026 obrońca stał się graczem pierwszego składu i rozegrał 37 meczów. Przed Pucharem Włoch w sierpniu 2026 roku, gdy w rozgrzewce uraz zgłosił Giangiacomo Magnani, trener tłumaczył, że jeśli ma się w kadrze taką gwarancję jak Peda, nie ryzykuje się zdrowia innego zawodnika. We wrześniu 2025 roku do Palermo dołączył Bartosz Bereszyński i Inzaghi nazwał go ważnym wzmocnieniem, przypominając, że kilka lat wcześniej zdobył mistrzostwo Włoch z Napoli. Bereszyński grał jako prawy z trójki obrońców lub wahadłowy, a on sam mówił później, że trener „przekazuje pasję każdego dnia, wymaga dużo, ale daje jeszcze więcej motywacji”.
Mówi, że nie potrafi nikogo kopiować, bo trener nie może zmieniać siebie. Najważniejszym nauczycielem uważa Carla Ancelottiego, który prowadził go ponad dziesięć lat. Za wzór na ławce podaje także brata Simone. Z błędów swoich trenerów wyciąga lekcję, czego sam nie robić z piłkarzami. Mówi, że z biegiem lat nauczył się wyczuwać, kiedy trzeba interweniować, a kiedy poczekać.
W pracy jest skrupulatny do przesady. Tak jak jako napastnik znał wszystko o każdym obrońcy, tak jako trener zapisuje każdy detal. W Pizie następnego dnia po meczu cała drużyna oglądała wideo, także po zwycięstwach i po meczach bez straconego gola, żeby przeanalizować akcje, w których była bliska straty. Dla niektórych piłkarzy Pisy letni obóz z nim był najcięższy w karierze, a kolacje drużyny organizowano tak, by przy stole było sześćdziesiąt osób, i nikogo nie wykluczał. Dwie zasady, które ciągle powtarza, to nic nie zostawiać przypadkowi i grupa przed jednostką. W Pizie wzorował się na Bayerze Leverkusen: studiował jego mecze, żeby przenieść wysoki pressing i zwartość na własne warunki.
Jego drużyny mają grać do przodu, a on sam nie lubi, gdy obrońcy podają piłkę tylko po to, by ją utrzymać. W Benevento grał w 4-4-2 i w 4-3-3, z agresją i grą przez skrzydła, na których biegali Roberto Insigne i Riccardo Improta. Od Pisy zbudował styl na trójce obrońców. W Palermo w sezonie 2025/2026 grał najczęściej 3-4-2-1, który zamieniał w 3-5-2 albo 3-4-1-2 zależnie od ruchów rozgrywającego między liniami. Zespół budował grę z własnej połowy, wahadłowi i boczni obrońcy pomagali na skrzydłach, a bez piłki cofał się do 5-4-1 i stawiał na szybki odbiór. Wiosną 2026 roku, gdy rywale rozszyfrowali jego ustawienie, przeszedł na 3-5-2 z Le Douaronem obok Joela Pohjanpalo i cofnął Antonio Palumbo do środka pola. W sezonie 2026/2027 zaczął od czwórki obrońców, najczęściej 4-2-3-1, ale w trakcie meczów potrafi przejść na 3-5-2.
Z piłkarzami buduje kontakt przez szczerość: mówi, że najbardziej cenią lojalność, i dlatego stara się być prawdziwy. Mecze przeżywa głośno: stoi częściej niż siedzi, krzyczy i macha rękami.
„Nie lubię patrzeć, jak obrońcy podają sobie piłkę, żeby ją utrzymać, wolę strzelać gole. Byłem napastnikiem, staram się wydobywać ich cechy.” (Sky Sport, maj 2025)
„Trudności, które miałem w Serie A, były częścią mojej drogi i się ich nie wypieram. Były kluczowe, żebym został trenerem, jakim jestem dziś.” (Rivista Undici, sierpień 2026)
11
meczów
2,64
punktu na mecz
9
zwycięstw · 2 remisy, 0 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025Serie B | Serie B | 11 | 9-2-0 | 2,64 | |
| 2024–2025 | 2 | 1-0-1 | 1,50 | ||
| 2023–2024Serie A | Salernitana | Serie A | 17 | 3-3-11 | 0,71 |
| 2022–2023 | Reggina | 1 | 0-0-1 | 0,00 | |
| 2021–2022 | Brescia | 1 | 0-1-0 | 1,00 | |
| 2019–2021Serie A | Serie A | 40 | 7-12-21 | 0,83 | |
| 2018–2019Serie A | Serie A | 21 | 4-7-10 | 0,90 | |
| 2016–2018 | 1 | 0-0-1 | 0,00 | ||
| 2014–2015Serie A | Serie A | 38 | 13-13-12 | 1,37 | |
| 2013–2014 | Milan U19 |





