Pogoń Siedlce pokonała na własnym stadionie Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Strzelanie rozpoczęli goście, a pierwszą bramkę z rzutu karnego zdobył Bartłomiej Ciepiela. Bramkę wyrównującą dla Pogoni Siedlce również z jedenastu metrów strzelił Maciej Rosołek. Niedługo później zwycięstwo, jeszcze w pierwszej połowie, zapewnił gospodarzom Szymon Kobusiński.
Trzy bramki w pierwszej połowie
Pogoń Grodzisk Mazowiecki rozpoczęła mecz, przejmując inicjatywę. Podopieczni Tomasza Kafarskiego chcieli zatrzeć złe wrażenie po trzech porażkach w ostatnich trzech kolejkach. W 16. minucie spotkania potwierdzili swoją przewagę i po faulu Lemanowicza goście otrzymali rzut karny. Do jedenastki podszedł Bartłomiej Ciepiela i pewnie umieścił piłkę w siatce.
Wydawało się, że po strzelonej bramce goście pójdą za ciosem, jednak to Siedlczanie coraz częściej gościli pod bramką rywala. W 36. minucie po stałym fragmencie gry piłkę w polu karnym zagrał Oskar Koprowski i w rezultacie po raz drugi w tym spotkaniu sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Rosołek i zapewnił Pogoni remis.
Trzy minuty po golu wyrównującym „Biało-Niebiescy” odebrali piłkę w środku pola, a ta trafiła pod nogi Damiana Szuprytowskiego, który wykorzystał swoją szybkość i z lewej flanki posłał podanie w pole karne. Tam zza pleców rywali wyskoczył Szymon Kobusiński, który klatką piersiową skierował piłkę do bramki Pogoni Grodzisk Mazowiecki.
Druga połowa bezbarwna
W drugiej połowie goście próbowali wyrównać, jednak Siedlczanie inteligentnie zarządzali ustawieniem defensywnym. Blisko siebie ustawieni obrońcy nie dopuszczali „Pogonistów” pod własne pole karne. W 80. minucie spotkania Koprowski dośrodkował w pole karne do Huberta Turskiego, ale jego uderzenie głową łatwo złapał Lemanowicz. To była najlepsza sytuacja gości w drugiej odsłonie.
Pogoń Grodzisk Mazowiecki przedłuża serię porażek do czterech meczów. Pogoń Siedlce natomiast znowu pokazała, że potrafi zagrozić klubom z czołówki tabeli.











