Kacper Sezonienko został nowym zawodnikiem Hellasu Werona. Po latach spędzonych w Lechii Gdańsk, przyszedł czas na zmianę otoczenia i spróbowanie swoich sił w lidze zagranicznej. 23-latek rozpoczyna tym samym największe wyzwanie w swojej karierze. Włoski klub liczy, że Polak pomoże odbudować ofensywę i włączyć się do walki o szybki powrót do Serie A.
Transfer Kacpra Sezonienki do Hellasu Werona to z całą pewnością pewna forma zaskoczenia dla wielu kibiców. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu niewielu wyobrażało sobie, że wychowanek Lechii Gdańsk będzie wzbudzał zainteresowanie klubu z włoskiego futbolu. Dzięki systematycznemu rozwojowi, coraz lepszym występom i regularnemu dostarczaniu liczb w PKO BP Ekstraklasie zapracował jednak na transfer do zespołu, który po spadku z Serie A chce jak najszybciej wrócić do krajowej elity. Przed 23-latkiem otwiera się największe wyzwanie w dotychczasowej karierze, a jego droga z Gdańska do Werony pokazuje, jak wiele może zmienić cierpliwość i konsekwentna praca.
Finalnie Lechia Gdańsk zarobi na Sezonience milion euro podstawy, z dodatkowymi bonusami w wysokości łącznie 500 tysięcy euro. Jest to na pewno dobry zarobek dla klubu z Trójmiasta, zważając na zawiłą historię 23-latka. Kacper Sezonienko jeszcze kilka lat temu nie był postrzegany jako piłkarz, który może nawet na dłużej utrzymać się w Lechii Gdańsk – zbierając sporo krytyki. Sytuacja jednak z czasem uległa zmianie i efekt tego właśnie widzimy. Nasz zawodnik podpisał kontrakt do 2029 roku.
Trudne początki i krytyka
Historia Kacpra Sezonienki w Lechii miała wiele zwrotów akcji. Do Gdańska trafił jako nastolatek z AP Ostróda i wiele wskazywało na to, że będzie to ciekawy młodzian, który szybko wniesie jakość do pierwszej drużyny. Jego warunki fizyczne od początku zwracały uwagę, ale droga do regularnej gry w pierwszym zespole nie była łatwa. W sezonie 2020/2021 został wypożyczony do Bytovii Bytów, gdzie pierwszy raz miał okazję regularnie występować w seniorskiej piłce. Zdobył tam pięć bramek i wrócił do Lechii jako zawodnik gotowy do walki o miejsce w kadrze pierwszego zespołu.
Początki w Ekstraklasie nie były jednak proste. Przez długi czas Sezonienko był głównie zmiennikiem i tylko czasami wychodził w podstawowym składzie, lecz nie dawał powodów na to, by stawiać na niego częściej. Ofensywny gracz dodatkowo często spotykał się z krytyką kibiców. Zarzucano mu brak skuteczności, zbyt dużą liczbę niewykorzystanych sytuacji i problemy z wykorzystaniem swoich warunków fizycznych. W pewnym momencie wydawało się, że może nie spełnić pokładanych w nim nadziei. Był taki moment wiosną 2022 roku, gdzie Kacper Sezonienko złapał chwilową zwyżkę formy i zaliczył kilka asyst. Mimo to ogólny jego odbiór nadal był dosyć negatywny.











