AS Roma po 31 latach ponownie zagra o europejskie trofeum. Jak wyglądała poprzednia, zakończona finałem, europejska kampania „Wilków”? Co się stało po przegranym starciu i jak potoczyły się dalsze losy ówczesnych piłkarzy Romy? Zapraszam do symbolicznego powrotu do sezonu 1990/1991.
Podopieczni Jose Mourinho zmierzą się z Feyenoordem w meczu zamykającym pierwszą edycję Ligi Konferencji Europy. Rzymianie lecą do Tirany reprezentować klub w finale rozgrywek kontynentalnych po raz pierwszy od 31 lat. Wówczas w starciu o Puchar UEFA silniejszy okazał się Inter Mediolan. Ale jak wyglądały okoliczności rozgrywania finału? Jak prezentował się skład „Giallorossich” ponad trzy dekady temu i co dalej stało się z zawodnikami? Zapraszam do nostalgicznej podróży do Italii lat 90.
Jaka była Roma w sezonie 1990/1991?
Tamten sezon był dla ekipy z Wiecznego Miasta pełen wzlotów i upadków. Rozgrywki ligowe skończyli dopiero na 9. miejscu, co stanowiło najgorszy wynik od 1979 roku, kiedy to kończyli sezon jako 12. zespół w tabeli. Rozczarowanie po rozgrywkach Serie A złagodziły za to wyczyny klubu na pozostałych frontach. Po wygranej w finale 3:1 nad Sampdorią Roma zdobyła siódmy w swojej historii Puchar Włoch. Do tego doszły występy w Pucharze UEFA, których zwieńczenie jest głównym tematem tego tekstu.
Puchar UEFA w latach 90. był europejskimi rozgrywkami trzeciej kategorii. Ważniejszy był Puchar Europy (odpowiednik Ligi Mistrzów) oraz Puchar Zdobywców Pucharów. Mimo to grało tam kilka naprawdę uznanych europejskich firm, jak właśnie Roma, Inter, Atletico czy Borussia Dortmund. Polskę reprezentowały dwa zespoły: Zagłębie Lubin (pokonane w I rundzie przez Bolognę) oraz GKS Katowice (wyeliminowany przez Bayer Leverkusen w II rundzie).
https://twitter.com/OfficialASRoma/status/1381896188308283396
Aby dostać się do finału, należało pokonać pięć zespołów (trzy rundy, ćwierćfinał i półfinał). Rzymianie na swojej drodze pokonali Benficę, Valencię, Bordeaux oraz duńskie Brondby. Najlepszym strzelcem „Giallorossich” oraz całych rozgrywek był wówczas Rudi Voeller, sprowadzony kilka lat wcześniej z Werderu Brema. W tamtej edycji strzelił aż dziesięć bramek. Po pokonaniu rywali na Romę czekał już tylko finał, w którym ich rywalem miał być Inter Mediolan. Samo ostatnie starcie wygladało zupełnie inaczej, niż dziś sobie to wyobrażamy – składało się bowiem z dwumeczu.
Finał – stracona szansa na pierwsze oficjalne europejskie trofeum
Pierwszy mecz finałowy został rozegrany 8 maja 1991 roku na Stadio Giuseppe Meazza w Mediolanie. Wówczas we Włoszech wciąż funkcjonał przepis pozwalający na grę w podstawowym składzie jedynie trzem obcokrajowcom, co widać po składach. W drużynie Interu na boisko wybiegli m.in. Juergen Klinsmann, Andreas Brehme czy Lothar Matthaeus. W składzie gości zagrali za to tacy piłkarze, jak wspomniany wcześniej Voeller, Aldair czy Giuseppe Giannini, wieloletni kapitan „Giallorossich”, który przez 15 lat uzbierał ponad 300 spotkań w koszulce Romy.












