Kiedy Roma ogłosiła Jose Mourinho jako nowego menadżera, kibice „Giallorossich” wpadli w euforię. Z przyjściem Portugalczyka wiązano duże nadzieje, zwłaszcza w kontekście słabej postawy zespołu w poprzednim sezonie. Roma skończyła kampanię na 7. miejscu, przez co nie zakwalifikowała się nawet do Ligi Europy, a tylko do Ligi Konferencji Europy. Jak drużyna z Wiecznego Miasta radzi sobie w tych rozgrywkach i gdzie może zajść?
Sytuacja Romy w Serie A nie jest taka, jak oczekiwano przed sezonem. Na spełnienie podstawowego celu, czyli powrót do Ligi Mistrzów przez zajęcie miejsca w pierwszej czwórce, Roma okazała się za słaba kadrowo. Dodatkowo nie pomogły liczne kontrowersje sędziowskie, które Roma napotkała w tym sezonie Serie A. Błędy te kosztowały zespół z Rzymu cenne punkty w starciach z Milanem, Juventusem czy Lazio.
Oprócz tego doszło do kilku niewytłumaczalnych incydentów związanych z nagłym załamaniem i chwilą słabości. Od razu do głowy przychodzi przegrany mecz z Juventusem, w którym zawodnicy Jose Mourinho stracili trzy gole w nieco ponad dziesięć minut, a także spudłowali rzut karny.
Rywale tacy jak Juventus czy Napoli wydają się już nie do dogonienia, więc teraz czas na walkę o miejsce premiowane awansem do Ligi Europy. W tej sytuacji nadzieją na uratowanie sezonu może być Liga Konferencji Europy, w której Roma pozostaje jednym z faworytów do zwycięstwa.
Najważniejsze postacie
Mówiąc o obecnej drużynie Romy, warto wyróżnić parę postaci, dzięki którym możemy wymieniać ich w gronie kandydatów do finalnego zwycięstwa.
Rui Patricio – w końcu godny następca Alissona
Po wielu latach i wielu wyrzuconych w błoto milionach euro Roma w końcu ma dobrego bramkarza. Portugalczyk świetnie odnalazł się w Rzymie i śmiało można zaliczyć go do ligowego TOP 3. W LKE były mistrz Europy stanowi pewny punkt zespołu, który nieraz broni niemal stuprocentowe okazje. Świetny transfer Romy za niewielkie pieniądze, bo cały transfer zamknął się w 15 mln euro.
Chris Smalling – powrót do dawno zagubionej formy
Pierwszy sezon Anglika na Półwyspie Apenińskim był dowodem na to, że piłkarze, którym nie poszło w Premier League, mogą odnaleźć radość z gry właśnie w Italii. Smalling z marszu wszedł do ścisłej czołówki ligowych obrońców, co skłoniło nowych włodarzy Romy do wykupu go z United. Sezon 2020/2021 był jednak pełen kontuzji, zniżek formy czy błędów Anglika. Teraz jednak pod wodzą Jose Mourinho obrońca znów odżywa i jest pewnym punktem w obronie rzymian.
Bryan Cristante – niedoceniany żołnierz Mourinho
Bryan Cristante bywa często wyśmiewany w środowisku kibiców Romy oraz ogólnie włoskiej piłki. Warto jednak odnotować, jak Włoch poprawił się w tym sezonie piłkarsko. Cristante nie jest najszybszy, ale jego podania, przegląd pola czy zaciętość w defensywie wyróżnia go ponad ligową szarzyznę. Dodatkowo już poprzedni trener „Wilków” – Paulo Fonseca, zauważył w mistrzu Europy dobry materiał na lidera i ważną postać w szatni. Mało kto spodziewał się przed sezonem, że z dwójki Cristante – Veretout, to ten drugi częściej będzie siadał na ławce.











