Zestaw Kibica PKO Ekstraklasy: Pogoń Szczecin – tutaj nikt na nudę nie będzie narzekał


Pogoń Szczecin rozpoczyna kolejny sezon, który nie powinien dostarczyć nudy szczecińskiemu kibicowi.

20 lipca 2026 Zestaw Kibica PKO Ekstraklasy: Pogoń Szczecin – tutaj nikt na nudę nie będzie narzekał
Zbigniew.H

Z kim w sezonie 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy pokłóci się właściciel Pogoni? Któremu piłkarzowi wytknięte zostaną wizyty w nocnych klubach i umawianie się z dziewczynami na Tinderze? Czy nowy trener Oscar Garcia swoim warsztatem udowodni, że z bliska widział trenerską magię Cruyffa oraz przyszłego geniusza trenerki, jakim jest Pep Guardiola? Wiemy, że z Pogonią nudno nie będzie. Zapraszamy na coroczny Zestaw Kibica, w którym teraz weźmiemy na tapet Pogoń Szczecin.


Udostępnij na Udostępnij na

Odkąd właścicielem klubu został Alex Haditaghi, nikt w Szczecinie na nudę nie narzeka. W poprzednim wokół Pogoni piłkarsko działo się sporo. Był spór z prezesem Cracovii Mateuszem Dróżdżem. Były bany dla dziennikarzy zajmujących się Pogonią (bo ci zdaniem Prezesa godzili w dobre imię Pogoni). Co bardziej dociekliwi kibice dzielnie przeglądali nocne kluby w Szczecinie oraz portale randkowe w poszukiwaniu harcujących piłkarzy.

Oprócz tego wiele innych mniejszych akcji, których opisanie zajęłoby dwa oddzielne artykuły. Nawet teraz jeszcze zanim rozpoczął się sezon, już mieliśmy pierwszy pojedynek medialny związany z dyskusyjnym odejściem dyrektora sportowego. No ale dość o tym.

Żegnamy pragmatyka, witamy członka barcelońskiego Dream Teamu Johana Cruyffa

Piłkarsko bowiem też powinno być ciekawie. Pragmatyk Thomasberg został zastąpiony człowiekiem, który ma dużo bogatsze doświadczenie piłkarskie jak i trenerskie. Oscar Garcia to człowiek, który był częścią Dream Teamu Barcelony lat 90., legendarnej ekipy Johana Cruyffa i dzielił szatnię z kozakami futbolu. Jego filozofia futbolu wyniesiona z Barcelony powinna przynieść kibicom więcej radości i emocji niż wizja proponowana przez Thomasberga. Pytanie tylko, czy niezbyt szeroka kadra mu na to pozwoli (i praktycznie nietknięta), a także czy sam właściciel wykaże się cierpliwością wobec szkoleniowca.

Zestaw Kibica Pogoń Szczecin: sparingi mocno w kratkę, w tym jeden łomot od nadchodzącego rywala Górnika Zabrze w Lidze Mistrzów

Szczecińska ekipa do treningów wróciła 19 czerwca, natomiast 10 lipca zamiast standardowo do Opalenicy, zdecydowano się tym razem na tygodniowy pobyt w Austrii, a konkretnie do Waidhofen an der Ybbs. Pogoń Szczecin rozegrała pięć letnich sparingów, bilansując je dwoma zwycięstwami, i trzema porażkami. Serię testów zespół rozpoczął od wygranej 3:0 z niemieckim BFC Dynamo, a bramki w tym meczu zdobyli Filip Čuić oraz dwukrotnie Karol Angielski.

W drugim spotkaniu Portowcy ulegli Zagłębiu Lubin 0:2, ale szybko się zrehabilitowali, pokonując Chrobrego Głogów 2:1 po trafieniach Kellyna Acosty i Paula Mukairu. Kolejny sprawdzian przyniósł jednak wysoką przegraną 0:4 w starciu z tureckim Fenerbahçe SK. Natomiast ostatnim test-meczu ze Sturmem Graz przegrali 0:1 (choć w regulaminowym czasie padł wynik 0:0, sam mecz trwał natomiast 120 minut).

Transfery do klubu

Letnie okienko transferowe Portowców nie jest na razie aż tak intensywne, jak rok temu. Bardziej jest to kosmetyka związana z uzupełnieniem braków. Do momentu oddania Zestawu Kibica, do szczecińskiej drużyny dołączyli czterej piłkarze, z czego dwóch z nich to transfery wewnątrz naszej ligi. Mowa tutaj o Patryku Dziczku z Piasta Gliwice oraz o Jeanie Pierre-Nsame z Legii Warszawa. Obaj powinni również powalczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce, choć bliżej powinien mieć do tego Patryk.

Co ucieszyło znaczną część kibiców, to wyciągnięcie Attili Szalaia. który w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu PKO BP Ekstraklasy był jedynie wypożyczony do ekipy Szczecinian. Natomiast 9 lipca oficjalnie „Duma Pomorza” ogłosiła pozyskanie Węgra na stałe. Jest również golkiper ściągnięty z rezerw Olympiakosu Pireus, który będzie próbował naciskać na Valentina Cojocaru. Kibice liczą, że to nie koniec, zwłaszcza w obronie. Jak jednak zapewniał Tan Kesler w wywiadzie dla PilkaNozna, nie ma powodów do paniki (cyt. za Pogonsportnet.pl).

Transfery z klubu

Z zespołem pożegnało się kilku piłkarzy, ale nie były to znaczące piłkarsko odejścia. Bo oddanie Krzysztofa Kamińskiego czy takiego Kuby Bochniarza nie zrobiły na nikim wrażenia. Także i Kacper Smoliński, choć chłopak stąd, wychowanek, w wyniku poważnych kontuzji (które opóźniły jego piłkarski rozwój) nie mógł liczyć na wiele minut w składzie. Finalnie pożegnał się z zespołem także Marian Huja. Wypożyczony już zimą do CFR Cluj środkowy obrońca został przez tenże klub wykupiony za ćwierć miliona euro.

Jedynie odejście Leo Koutrisa, Danijela Loncara oraz Sama Greenwooda można traktować jako poważniejsze ubytki kadrowe. Przy czym dodajmy – tak naprawdę tylko Leo mogło być szkoda, jednak niestety jego poziom piłkarski mocno spadł, a w dodatku nie doszedł do porozumienia w kwestii nowego kontraktu. Za pozostałymi dwoma nikt w Szczecinie płakać nie będzie. Za tym drugim może co najwyżej ze szczęścia, że udało się pozbyć jedno z największych rozczarowań ostatnich lat.

Zestaw Kibica Pogoń Szczecin: przewidywana jedenastka

Na bramce dalej będzie stał Valentin Cojocaru. W obronie od lewej ujrzymy Leo Borgesa, Attilę Szalaia, Dimitriosa Keramitsisa oraz Linusa Wahlqvista na prawej obronie. Krucho wygląda jednak środek obrony – przydałyby się kolejne transfery na tę pozycję. Bowiem nie daj Bóg kontuzja któregoś z graczy i zacznie się łatanie. Na szóstce powinien grać Patryk Dziczek, na którego naciskać będzie Kellyn Acosta.

Wyżej w środku pomocy duet będzie tworzyć młodość z rutyną, czyli Natan Ława oraz Fredrik Ulvestad. Na bokach Kamil Grosicki oraz Mads Agger , jednak obaj muszą się pilnować, bo na ich miejsce czyha Paul Mukairu. Zaś o gole dla zespołu postara się Nsame, ale nie zdziwi obecność Cuicia, który w zeszłym sezonie pokazał jakość.

Gdzie skończy Pogoń? Szczytem będzie miejsce w górnej ósemce

Może i trener Oscar Garcia był częścią dream teamu Cruyffa, dzielił szatnię z Guardiolą. Może i na swoim koncie kilka klubów, o których polscy trenerzy by marzyli plus kilka trenerskich osiągnięć. Niemniej patrząc na obecny skład szczecińskiego zespołu i kilka newralgicznych pozycji spodziewamy się, że na razie dla zespołu z Pomorza Zachodniego szczytem możliwości będzie miejsce w pierwszej ósemce (bliżej rzecz jasna ósmego niż pierwszego).

No i oczywiście sam szkoleniowiec musi najsampierw wytrzymać zmienne nastroje właściciela. Kibice też będą cierpliwi do pewnego momentu, bo poprzedni sezon skruszył fundamenty zaufania. Choć patrząc po ilości sprzedanych biletów na mecz z Legią, nie są to jeszcze poważne wyszczerbienia.

Przeczytaj także:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze