Po nieudanej przygodzie w Bundeslidze, czas na Championship. Tymoteusz Puchacz to swego rodzaju piłkarski obieżyświat. W swojej karierze zwiedził wiele lig zagranicznych, takich jak: Super Lig, Bundesliga czy Super League, jednak w żadnej nie zagrzał miejsca na stałe. Tym razem Polak przeniósł się do klubu, który walczy o utrzymanie w Championship. Dodatkowo klub z Anglii zapewnił sobie opcję wykupu zawodnika. Ciągłe zmiany miejsc pracy mogą oznaczać, że Puchacz nie do końca znalazł jeszcze swoje miejsce na ziemi i cały czas nie wiemy, czy transfer do Championship to dobry ruch.
Zagraniczne wojaże Puchacza
Tymoteusz Puchacz w Polsce dał się poznać jako bardzo jakościowy gracz. Wyróżniał się w PKO Ekstraklasie na tyle, że został zauważony przez kluby ze wschodu. Po transferze za 2,5 miliona euro do Unionu Berlin wierzono w Polsce, jak i Niemczech, że Puchacz będzie potrafił przełożyć formę z polskiej ekstraklasy na Bundesligę. Nic bardziej mylnego. W Niemczech miał problemy z wywalczeniem sobie pierwszego składu, a jeśli dostawał minuty, to nie były one zbyt wybitne w jego wykonaniu. Dlatego został on jeszcze w tym samym sezonie wypożyczony do tureckiego Trabzonsporu, gdzie nie szło mu najgorzej.
Kolejne sezony to kolejne wypożyczenia Puchacza. Piłkarz, odkąd odszedł z Lecha, grał w sumie dla pięciu zespołów. Najlepszym jego okresem śmiało można nazwać czas spędzony w Kaiserslautern. Podczas gry dla czterokrotnego mistrza Niemiec, Puchacz zanotował 11 asyst we wszystkich rozgrywkach. Często garnął się do wykonywania stałych fragmentów gry. Ogólnie rzecz ujmując, był ważną postacią Kaiserslautern, co nie umknęło wielu klubom z Bundesligi. Po udanym sezonie 2023/2024, Puchacz przeszedł do beniaminka Bundesligi – Holstein Kiel, gdzie nie było już tak kolorowo.
Holstein Kiel – gwóźdź do trumny
We wspomnianym sezonie nie radził sobie najlepiej, co pokazują nie tylko liczby, lecz także minuty spędzone na boisku. Mianowicie Polak na placu gry spędzał zaledwie 33% wszystkich minut. Co, zważywszy na jego ilość czasu spędzonego na boisku w 2. Bundeslidze, jest wynikiem przeciętnym. W tej kampanii Puchacz na swoim koncie ma rozegranych 10 spotkań, do których dołożył jedną asystę. Były gracz Lecha na początku sezonu przez większość osób związanych z klubem był typowany do gry w podstawowym składzie. Tak się też stało, jednak Polak na początkowym etapie sezonu grał słabo, co skutkowało szybkim zjazdem do bazy.











