Krystian Bielik został zaprezentowany jako nowy zawodnik West Bromwich Albion. Za jego usługi na konto Birmingham City wpłynęła kwota oscylująca wokół miliona funtów. Polak postara się pomóc ekipie „The Baggies” powrócić do Premier League po pięciu sezonach nieobecności. WBA to jeden z kandydatów do awansu, dlatego śmiało można stwierdzić, że Polak zaliczył spory progres na poziomie sportowym.
„Lubię wracać tam, gdzie byłem”
Do udziału w barażach EFL Championship sezonu 2024/2025 zespołowi West Bromu zabrakło zaledwie trzech „oczek”. W hrabstwie West Midlands od lat panuje przekonanie, że drużyna zasługuje na swoje miejsce w ekstraklasie. Zresztą WBA było stałym bywalcem Premier League w latach 2010-2018, a także spędziło w niej kampanię 2020/2021. Od czasu ostatniej degradacji awans stał się jednak zadaniem niemalże nieosiągalnym, choć okazji do zrealizowania tego upragnionego celu nie brakowało.
West Brom w minionych czterech latach zaledwie raz znalazł się w gronie zespołów przystępujących do fazy play-off, a miało to miejsce w sezonie 2023/2024. W półfinale musiał jednak uznać wyższość późniejszego triumfatora miniturnieju – drużyny Southampton. Kolejną kampanię zakończył na 9. lokacie, w związku z czym w klubie przeprowadzono szereg zmian. Stanowisko pierwszego szkoleniowca przejął 34-letni Ryan Mason, dla którego jest to pierwszy pełnoprawny epizod w roli menadżera. Były piłkarz Tottenhamu Hotspur oraz Hull City dotychczas pracował jedynie w roli asystenta i niekiedy trenera tymczasowego.
Zarząd klubu postanowił również wesprzeć swojego nowego rekruta sporym, jak na warunki EFL Championship, zastrzykiem finansowym. Podczas letniego okienka transferowego „The Baggies” wydali w sumie blisko 10 milionów funtów na sprowadzenie graczy, którzy mieliby usprawnić system gry młodego selekcjonera. Jednym z nich okazał się Krystian Bielik.













