W sezonie 2025/2026 Jakub Stolarczyk bronił bramki Leicester City w każdym z dotychczas rozegranych meczów. Polak przebił się do jedenastki „Lisów” już w poprzedniej kampanii, lecz sporą w tym zasługę miał uraz, którego nabawił się wówczas preferowany przez Ruuda van Nistelrooya Mads Hermansen. Obecnie można śmiało powiedzieć, że między słupkami zadomowił się na dobre – Hermansen opuścił King Power Stadium na rzecz West Hamu, co pozwoliło Polakowi na utrzymanie miejsca w pierwszym składzie. Niemniej nadal mało kto wie, jak doszło do tego, że Stolarczyk trafił do Leicester.
Chłopak z marzeniami
Jakub Stolarczyk przyszedł na świat 19 grudnia 2000 roku w Kielcach. Dorastał jednak w pobliskich Chęcinach i to właśnie tu stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki. Klubem, w którym rozpoczął swoją przygodę z futbolem, był UKS Chęciny. Z UKS-em pożegnał się w roku 2015, a jego nowym zespołem został Piast Chęciny. Można zaryzykować stwierdzenie, że to właśnie ten „transfer” miał kluczowe znaczenie dla dalszych losów młodego golkipera.
Barw Piasta Stolarczyk bronił zaledwie 10-krotnie. Wydawać by się mogło, że taka liczba występów jest najzwyczajniej za mała, aby ocenić potencjał piłkarza. Z innego założenia wychodzili jednak skauci, którzy namówili działaczy Leicester City na zaproszenie Polaka na testy.
Okazja nie do odrzucenia
W rozmowie z TVP Sport Jakub Stolarczyk opowiedział o kulisach przenosin do Wielkiej Brytanii:
„To bardzo ciekawa, dość nietypowa historia. Wszystko zaczęło się od pewnego prezentu na Dzień Dziecka. Wtedy był organizowany test-mecz w Nowinach. […] Pojechałem, zagrałem, do tego nie najlepiej. Wpuściłem pięć albo sześć bramek (śmiech). Na meczu był skaut, który pracował dla agencji Grzegorza Rasiaka, Wojciech Śmiech, wciąż mój bardzo dobry przyjaciel. Spodobało mu się coś w moim charakterze albo nie wiem… Do tej pory, jak się go o to pytam, to mówi, że wiek i wzrost. Od tego zaczęło się to, że Grzegorz Rasiak dowiedział się o mnie. W Leicester były organizowane wtedy otwarte testy”.
Leicester nie było jednak jedynym miastem, które bramkarz odwiedził w celu zaprezentowania się zagranicznym trenerom. Stolarczyk trenował również pod okiem sztabów Swansea City, RB Lipsk oraz Arsenalu FC. Co ciekawe, to właśnie podczas pobytu w północnym Londynie poznał Krystiana Bielika.












