Reprezentacja Polski jest już po marcowym zgrupowaniu, podczas którego rozegrała dwa spotkania w ramach eliminacji do mistrzostw Europy w Niemczech. Zaliczyliśmy zarówno druzgocącą porażkę, jak i całkiem przyjemne zwycięstwo. Jakie zmiany zaszły już podczas tych meczów, kto nagrabił sobie swoją grą u nowego szkoleniowca?
Wygrani
Bartosz Salamon
Stoper Lecha może się czuć właściwie największym wygranym tego zgrupowania. W końcu został dowołany tylko ze względu na kontuzję, której doznał Kamil Piątkowski. Czysto teoretycznie więc było przed nim minimum czterech stoperów w hierarchii oraz być może Kamil Glik. Stoper Lecha dołączył do kadry już w trakcie zgrupowania i był w stanie wywalczyć sobie pierwszy skład na spotkanie z Albanią. Już samo to można rozpatrywać jako sukces, bo jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zrobił wrażenie na Fernando Santosie.
A występ Bartosza Salamona wyłącznie utwierdził Portugalczyka w przekonaniu, że warto było postawić na 31-latka. Obrońca mistrza Polski zagrał dobre spotkanie. Oczywiście błędy mu się zdarzały, jednak wprowadził do naszej defensywy spokój i pewność, czego nie byli w stanie zapewnić w meczu z Czechami obrońcy klubów Premier League. Salamon zagwarantował sobie udział w czerwcowym zgrupowaniu, gdzie też są spore szanse, że pojawi się na boisku.
Karol Linetty
Być może dla niektórych Karol Linetty na tym zgrupowaniu reprezentacji wcale nie zyskał. My jednak jesteśmy innego zdania. Oczywiście pomocnik Torino z Czechami zagrał fatalnie, jednak w odróżnieniu od niektórych graczy po takim występie były gracz Lecha Poznań miejsce w składzie obronił. A na jego pozycję w pierwszej jedenastce czaił się Damian Szymański, który przecież dwukrotnie podnosił się z ławki i w obu przypadkach zaprezentował się dobrze.
Jak już wspomnieliśmy, meczu z Czechami nie zaliczy do udanych, a do bardzo złych. Jednak w spotkaniu z Albanią wyglądał już dużo lepiej. Oczywiście to tylko Albania, ale to poza Czechami najmocniejszy rywal, z którym zagramy o punkty w tym roku. W drugim meczu był aktywny, wybiegany, starał się rozgrywać i brał udział również w ataku. Oczywiście gdy zdrowy będzie np. Kozłowski, Linettemu będzie trudno znaleźć miejsce w składzie, jednak wydaje się, że Fernando Santos mu ufa, co może mieć znaczenie, nawet gdy Karol będzie zaczynać mecz na ławce rezerwowych.











