Okres oczekiwania na start sezonu 2023/2024 polskiej ekstraklasy dobiegł końca. Już dziś rozegrane zostaną dwa pierwsze mecze rundy jesiennej. Wyróżnimy w tym tekście jedenastu zawodników, którzy wielokrotnie pokazywali już, że mają umiejętności pozwalające im wybijać się ponad poziom całej ligi. Zestawienie ma oczywiście charakter subiektywny i stanowi zachętę do dyskusji nad jego słusznością oraz do wymiany opinii.
Ustawimy naszych wybrańców w najbardziej klasycznym ustawieniu 4-4-2. Jeszcze do niedawna pewnie zdecydowalibyśmy się na jakiś system z trzema napastnikami, ale ostatni sezon pokazał, że nasza liga napastnikami nie stoi. Królem strzelców został Marc Gual z dorobkiem 16 goli. Był to najsłabszy wynik od dekady, kiedy to po wyróżnienie sięgnął Robert Demjan, zdobywszy wówczas 14 bramek. Nie będziemy już przedłużać, zapraszamy do zapoznania się z naszymi wyborami!
Mistrzowska obrona
Wedle starego piłkarskiego powiedzenia atakiem wygrywa się mecze, a obroną turnieje. Solidna gra w defensywie jest często kluczem do sięgnięcia po ligowe mistrzostwo. Nie inaczej było w przypadku Rakowa Częstochowa. Najmniej straconych bramek w zeszłym sezonie świadczy o tym, że Marek Papszun kładł duży nacisk na ten element gry i finalnie świetnie na tym wyszedł. Oczywiście jedna sprawa to mieć plan, a druga to posiadać do niego odpowiednich wykonawców. Najlepszym bramkarzem ekstraklasy jest naszym zdaniem Vladan Kovacević, który rozegrał w lidze 28 spotkań, a 16 z nich kończył z czystym kontem.
W bramce wobec tego stawiamy na Bośniaka. Duet stoperów w naszej drużynie utworzą natomiast Zoran Arsenić i Antonio Milić. Defensor Rakowa od wielu lat pokazuje klasę na polskich boiskach. Dodatkowo już w tym sezonie zademonstrował wysoką formę w rewanżowym starciu z Florą Tallinn. Milić z kolei oprócz solidnej postawy w obronie stanowi także zagrożenie pod bramką rywali przy okazji stałych fragmentów gry. Jest także lewonożny, a to cecha pożądana przez trenerów na tej pozycji.
W kwestii prawego obrońcy sprawa rozstrzygnęła się pomiędzy Franem Tudorem a Joelem Pereirą. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pierwszego z nich, który w naszym odczuciu ma za sobą lepszy sezon od Portugalczyka. Po drugiej stronie boiska, wskutek opuszczenia ekstraklasy przez Pedro Rebocho oraz Filipa Mledenovicia, zrobiła się spora wyrwa. Dlatego postawiliśmy na Erika Janżę, który jest gwarantem niezłej gry w obronie oraz kilku asyst w sezonie. Sprawdzi się także w roli wykonawcy stałych fragmentów gry. Słoweniec opuści kilka pierwszych kolejek z powodu urazu kolana.












