Kibice pierwszoligowych zespołów nie spodziewali się, że pożegnanie gliwiczan może wypaść aż tak efektownie. Piast pewnie pokonał Wartę 4:0 i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Po meczu wypowiadali się piłkarze gospodarzy.
– Cieszy to, że nareszcie rozwiązał się ten worek z bramkami, cieszy też, że w tak dobrym stylu pożegnaliśmy się ze starym stadionem przy ul. Okrzei. Nie mnie oceniać mój występ, ale oczywiście zadowolony jestem że strzeliłem gola i pomogłem drużynie w odniesieniu tego efektownego zwycięstwa – mówił po spotkaniu Łukasz Krzycki. 26-letni pomocnik zdobył swoją pierwszą bramkę w tej klasie rozgrywkowej od około trzech lat.
Zadowolenia z wysokiego zwycięstwa nad Wartą, która ostatnimi czasy toczyła zacięte boje z drużynami z czołówki tabeli, nie krył Tomasz Podgórski.

– Cieszę się, że zagrałem tę połówkę dobrze, że strzeliłem bramkę i zaliczyłem asystę. Miejmy nadzieje, że ten mecz tak przekonywająco wygrany pozwoli nam wygrywać kolejne spotkania w tak efektownym stylu, bo bardzo nam zależy na wygraniu tej ligi. Nie wiedziałem, że wejdę, ale byłem przygotowany na to, że pojawię się na murawie. „Piero” zgłaszał problem z przywodzicielem.
Po raz drugi w tym sezonie na listę strzelców w barwach Piasta wpisał się Maycon.
– Rzeczywiście ten mecz nam wyszedł. Przed nami jednak jeszcze sporo spotkań i dobrze by było, gdyby w każdym meczu nam tak wszystko wychodziło. Wiem, że będzie budowany w Gliwicach nowy stadion, cieszy więc, że na pożegnanie starego stadionu udało nam się tak wysoko wygrać. Przy golu cały czas patrzyłem na piłkę, chciałem trafić w bramkę i udało się – mówił po meczu 24-letni napastnik.