W niedzielę, prócz hitu Olympique Lyon – Paris Saint-Germain, odbyły się jeszcze dwa mecze. AJ Auxerre u siebie podejmowało ekipę Toulouse FC, natomiast na północy Francji, SM Caen grało z FC Sochaux.
Wpadka Auxerre
Niespodziewanym wynikiem zakończył się mecz AJ Auxerre – Toulouse FC. Podopieczni Jeana Fernandeza polegli na Stade Abbe Deschamps 1:2 i oddalili się do czołowych drużyn ligi. Goście znakomicie rozpoczęli to spotkanie. Już w ósmej minucie zdołali strzelić gola, który otworzył wynik meczu.
Dobrym podaniem popisał się Federico Santander, który zagrał do Daniela Braatena. 28-letni Norweg z najbliższej odległości pokonał bramkarza gospodarzy. Piłkarze Tuluzy wciąż naciskali swoich przeciwników i konstruowali spokojnie akcję, co zaowocowało zdobyciem drugiej bramki. W 34. minucie strzelał zza pola karnego Moussa Sissoko. Jego strzał obronił Olivier Sorin. Jednakże piłka wpadła wprost pod nogi Santandera, który bez żadnych kłopotów wpakował piłkę do siatki. Gospodarzy stać było jedynie na bramkę.
W 57. minucie w pole karne dośrodkowywał Julien Quercia. Matthieu Valverde popełnił w tej sytuacji błąd. Niepewnie wyszedł do tej piłki, a to wykorzystał Alain Traore, który strzelił do pustej bramki i zdobył gola. Ostatnią, groźną sytuację stworzyli goście. Po strzale Braatena piłka odbiła się od słupka. Wynik nie uległ już zmianie.
Pewna wygrana Sochaux
Pewnie swojego przeciwnika pokonali zawodnicy Sochaux. Aż 3:0 podopieczni Francisa Gillota wygrali ze słabo dysponowanymi graczami beniaminka Ligue 1, SM Caen. Od początku meczu to goście swobodnie konstruowali bramkowe sytuację. Brakowało jednak dokładności i skuteczności.
Dopiero pod koniec pierwszej połowy kibice zebrani na Stade Michel d’Ornano zobaczyli bramkę. W 41. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Ryada Boudebouza piłkę do siatki wpakował Damien Perquis. Była to czwarta bramka strzelona przez środkowego obrońcę francuskiej ekipy.
Na początku drugiej połowy stan meczu podwyższył Ideye Brown. Nigeryjczyk w tym sezonie jest bardzo skuteczny. Ostatnią bramkę strzelił w 63. minucie Nicolas Maurice-Belay. 25-letni gracz popisał się pewnym strzałem w krótki róg bramki gospodarzy.